Czas bić na alarm. Szóstej porażki w lidze, czwartej na własnym stadionie doznała Babia Góra Sucha Beskidzka.
Tym razem sposób na suską drużynę znalazła Kalwarianka Kalwaria, która po przerwie wypunktowała suszan. Dwa gole zdobył Dawida Rupa, jednego Patryk Kosowski.
Babia Góra spadła na przedostatnie miejsce w tabeli.
Przed rozpoczęciem spotkania miała miejsce minuta ciszy ku pamięci byłego zawodnika Kalwarianki, Jacka Felscha, który w sobotę 2. października został śmiertelnie potrącony na Zakopiance w Głogoczowie.
Od pierwszych minut do ataków ruszyła Kalwarianka. Z jednej strony - goście są na fali, przed tą kolejką zajmowali miejsce trzecie w tabeli (teraz są już wiceliderami) ze stratą pięciu punktów do prowadzącej Niwy, a z drugiej ich trenerem jest Krzysztof Wądrzyk, trener zaprawiony w bojach z suską drużyną i wie, na co ją stać i jak z nią grać.
Już w pierwszej minucie goście mieli rzut rożny, po którym byli bliscy zdobycia gola. Tak samo było siedem minut później, gdy po dośrodkowaniu z lewej strony nieczysto w piłkę trafił Wiktor Kołodziej.
W odpowiedzi po dośrodkowaniu w polu karne gości piłkę głową zgrał Przemysław Burliga, ale ta nie trafiła do Łukasza Gołuszki - szybszy był bramkarz Kalwarianki Krystian Kozieł.
O sporym szczęściu mogła mówić suska drużyna po tym, jak po dośrodkowaniu z kolejnego rzutu rożnego dla gości nieczysto w futbolówkę trafił Adam Frączek (całkiem niedawno podstawowy zawodnik Tempa Białki).
W 29. minucie pierwszą sytuację sam na sam obronił Michał Pająk - bramkarz Babiej Góry wyszedł zwycięską ręką ze starcia z Mateuszem Oleksy.
Z każdą kolejną minutą zaznaczała się wyraźniejsza przewaga Kalwarianki. W 32. minucie bardzo dobry strzał z rzutu wolnego oddał Adrian Sadowski (w przeszłości gracz Garbarza Zembrzyce), ale również bardzo dobrą, ale interwencją, popisał się Pająk i goście mieli tylko kolejny korner. Na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy w odstępie kilkunastu sekund Kalwarianka miała dwa rzuty rożne - za każdym z nich zakotłowało się w piątce Babiej Góry, ale na szczęście gospodarzy - bez efektu bramkowego dla przybyszów z Kalwarii.
Minutę później Michał Wójtowicz zagrał w pole karne do Macieja Stróżaka, ale jego strzał nawet nie leciał w światło bramki. Co innego w sytuacji z 43. minuty, gdy pressing w wykonaniu Babiej Góry spowodował, że piłkę w bramce umieścił Gabriel Janiczak. Sędzina boczna uznała jednak, że napastnik Babiej Góry był w momencie podania od Wójtowicza na pozycji spalonej. Kontrowersja? Jak najbardziej, a sędzina w drugiej połowie miała zresztą podobną, stykową sytuację przy nieuznanym z kolei golu dla Kalwarianki.
W drugiej połowie wreszcie kibice mieli okazje zobaczyć gole - na nieszczęście dla miejscowych, cieszyli się po nich tylko zawodnicy i sympatycy zespołu z Kalwarii. Pierwszego z nich zdobył z rzutu wolnego Dawid Rupa. Strzał to jedno (chociaż specjalnej urody ani siły nie był), ale błąd w ustawieniu muru, nieodpowiedzialne zachowanie się w nim stojącego na jego skraju Piotra Pacygi i spóźniona reakcja Pająka to drugie.
Słodką tajemnicą sędziego pozostanie to, dlaczego w 62. minucie nie podyktował rzutu karnego dla Babiej Góry po faulu Frączka na Janiczaku. Kibice nie mieli czasu na rozpamiętywanie tej sytuacji, gdy do strzału w polu karnym gości doszedł Gałuszka - na posterunku był jednak Kozieł.
Kalwarianka wyprowadziła dwie kontry. W pierwszej z nich Łukasz Kryjak (były zawodnik Halniaka i Tempa) przegrał pojedynek z Pająkiem. W drugiej goście wywalczyli rzut rożny, a po jego wykonani kuriozalnego gola zdobył Rupa - niby naciskał go, chociaż jednak nie, Amadeusz Żmuda, a koniec końców na wykroku złapany został Pająk i tocząca się piłka wpadła do bramki. To była 67. minuta.
Na dziesięć minut przed końcem meczu można było gasić światło - podanie z głębi pola trafił do Patryka Kosowskiego, a ten wykorzystał pojedynek jeden na jednego z bramkarzem gospodarzy.
Która to była porażka Babiej Góry czy to w lidze czy na własnym stadionie, wspomniane było na wstępie. Jakie miejsce zajmuje aktualnie klub z ulicy Mickiewicza w ligowej tabeli, również. Wiele wskazuje na to, że nadchodzące tygodnie miesiące będą znaczące nie tylko jeżeli chodzi o przyszłość pierwszej drużyny, ale też i zarządu klubu. Dzień po meczu z Kalwarianką na oficjalnej stronie suskiego klubu ukazała się informacja, że "W związku z zdekompletowaniem składu Zarządu, zgodnie ze statutem Klubu, obecny Zarząd ogłasza, że w grudniu (dokładny termin zostanie podany najpóźniej na 2 tygodnie przed datą) odbędzie się Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków Klubu w celu wyboru nowych władz stowarzyszenia".
video: facebook kaz w
Babia Góra Sucha Beskidzka - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 0:3 (0:0)
Gole dla Kalwarianki: Rupa (dwa), Kosowski.
Składy:
Babia Góra: Pająk - Żmuda, P. Burliga, J. Talaga (86' Bańdura), G. Talaga, Kadela (72' Drabik) Wójtowicz, Gołuszka, Pacyga (67' Bala), Stróżak, Janiczak (80' Gałuszka).
Kalwarianka: Kozieł - Hobrzyk, Saichuk, Sadowski, Frączek, Kołodziej (60' Kosowski), Buraczek (70' Paździorko), Sermak, Kryjak, Oleksy (88' Tymoszuk), Rupa (80' Skrzypiec).
| Kolejka nr 10 | |||
| 2021-10-09 | |||
| 11:00 | Górnik Brzeszcze | 3:0 | Skawa Wadowice |
| 13:00 | Nadwiślanin Gromiec | 1:3 | LKS Zgoda Byczyna |
| 15:00 | LKS Żarki | 1:3 | Niwa Nowa Wieś |
| 15:00 | LKS Rajsko | 1:0 | Hejnał Kęty |
| 15:00 | LKS Gorzów | 1:4 | Sokół Przytkowice |
| 15:00 | Fablok Chrzanów | 0:2 | Brzezina Osiek |
| 15:30 | Victoria 1918 Jaworzno | 2:1 | MKS Libiąż |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska | 30 | 80 | 93 | 20 |
| 2 | Niwa Nowa Wieś | 30 | 69 | 89 | 34 |
| 3 | Victoria 1918 Jaworzno | 30 | 63 | 78 | 35 |
| 4 | Brzezina Osiek | 30 | 55 | 41 | 23 |
| 5 | LKS Gorzów | 30 | 54 | 57 | 33 |
| 6 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 52 | 58 | 38 |
| 7 | Górnik Brzeszcze | 30 | 51 | 64 | 37 |
| 8 | LKS Rajsko | 30 | 44 | 50 | 47 |
| 9 | Skawa Wadowice | 30 | 42 | 48 | 36 |
| 10 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 38 | 47 | 63 |
| 11 | Hejnał Kęty | 30 | 31 | 45 | 66 |
| 12 | LKS Żarki | 30 | 28 | 36 | 72 |
| 13 | Fablok Chrzanów | 30 | 25 | 36 | 63 |
| 14 | LKS Zgoda Byczyna | 30 | 22 | 35 | 89 |
| 15 | MKS Libiąż | 30 | 16 | 30 | 87 |
| 16 | Sokół Przytkowice | 30 | 13 | 29 | 93 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co z ta Babią??? Niestety pisałem wcześniej i sprawdza się. Zmierza z powrotem do A klasy. Na alarm trzeba było już bić na wiosnę. Przyszli zawodnicy z B klasy. To był największy błąd. Można było zrozumieć jak przyszedł np 1 zawodnik z B klasy ale nie 4 .Żaden zawodnik który tam przyszedł nie wniósł nic do drużyny. Poprostu nic. Co gorsza po sezonie odszedł bramkarz i to dobry. A wiadomo że dobry bramkarz to połowa sukcesu drużyny. A wracając do tych zawodników co przyszli jeszcze przed rundą wiosenną to mogli zostać i grać w tych klubach co przyszli A za ich miejsce ściągnąć zawodników na miarę okregowki.
Tyś groł tyś widzioł
A klasa pewna nie ma pomysłu na grę kmiecik jaki był to był było minęło ale mówiąc kolokwialnie za kmiecika piłka szła a teraz tragedia
Przecież tu gołym okiem widać że drużyna nie ma pomysłu na granie...
Tak naprawdę trzeba zacząć od tego że Babią Górą rządzą ludzie, którzy nie mają najmniejszego pojęcia jak i w jakim kierunku powinna iść budowa całego klubu, wszystkich sekcji. Chłopy, którzy myśleli że na Certyfikacji zdobędą miliony za free, bez odpowiedniej pracy. No to się przeliczyli. Następna sprawa, w klubie musi być klimat stworzony przez przede wszystkim Zarząd, którego w Babiej nie ma. A jeśli chodzi o drużynę to coż, są lepsze i gorsze momenty. Znakomicie z trudnego czasu Babią wyciągnął trener Kmiecik a Zarzad zrobił z niego "zlodzieja". Trener Mika swój chłop, uważam że tacy trenerzy powinni dożywotnio w Swoim klubie pracować i rozwijać drużyny, ale bez pomocy i wsparcia Zarządu to nawet tu nie pomoże Murihnio. Podsumowując, trzeba znaleźć chętnych zapaleńców, którzy przyciągną kilka firm sponsorskich, stworzą zdrową atmosferę i dopiero wtedy można bedzie budować fajną drużynę. Bo Sucha Beskidzka musi mieć pierwszą drużynę na poziomie IV ligi, ale tego nie zrobi sie już i teraz a tym bardziej bez odpowiednich zawodników. Trener tu nic nie wskóra, tylko musi być mocny psychicznie żeby z takimi ludźmi jacy obecnie są w Zarządzie Babiej móc normalnie pracować i tyle w temacie.
Czy autor czyta to co napisał przed publikacją? ... Dramat
Co z ta Babią??? Niestety pisałem wcześniej i sprawdza się. Zmierza z powrotem do A klasy. Na alarm trzeba było już bić na wiosnę. Przyszli zawodnicy z B klasy. To był największy błąd. Można było zrozumieć jak przyszedł np 1 zawodnik z B klasy ale nie 4 .Żaden zawodnik który tam przyszedł nie wniósł nic do drużyny. Poprostu nic. Co gorsza po sezonie odszedł bramkarz i to dobry. A wiadomo że dobry bramkarz to połowa sukcesu drużyny. A wracając do tych zawodników co przyszli jeszcze przed rundą wiosenną to mogli zostać i grać w tych klubach co przyszli A za ich miejsce ściągnąć zawodników na miarę okregowki.
Tyś groł tyś widzioł
A klasa pewna nie ma pomysłu na grę kmiecik jaki był to był było minęło ale mówiąc kolokwialnie za kmiecika piłka szła a teraz tragedia