Tempo Białka umacnia się na prowadzeniu. Innego scenariusza jak wygranej gospodarzy w meczu z Sosnowianką trudno było zakładać. Wygrywa dziś również Garbarz Zembrzyce w Jaworznie. Trzy bramki zdobywa John Ezeh. Kompletnie zawiodła Babia Góra Sucha Beskidzka. Jeżeli cały naród miał pretensje o fatalne błędy Polaków w meczu ze Słowacją, to trzeba przyznać, że te w sumie wielkimi pomyłkami nie były, jeżeli zestawić je z tymi, jakie dziś popełnili zawodnicy suskiej drużyny w meczu z MKS Libiąż. Bez punktów z Kalwarii wraca Halniak Maków Podhalański.
Role w spotkaniu Tempa Białki z Sosnowianką Stanisław Dolny były rozdane na długo przed pierwszym gwizdkiem. Jakby tego było mało, goście zaczęli mecz w dziewiątkę, chociaż po kilku minutach było ich już na murawie jedenastu. Jak się to wszystko skończyło? Siedmioma golami dla gospodarzy.
Czegoś jednak w spotkaniu Tempa z Sosnowianką zabrakło. Waty cukrowej, dmuchańców i klaunów, którzy zabawialiby publiczność. Mecz miał charakter wyjątkowo piknikowy, a emocji zdecydowanie więcej było na boisku bocznym, gdzie dzieci rozgrywały spotkanie ot takie dostrojone do atmosfery panującej tego dnia na stadionie w Białce.
To oczywiście słowa pisane nieco z przymrużeniem oka. Zawodnicy Tempa musieli się w tym wszystkim odnaleźć i wykonać robotę. W sumie to szybko ją wykonali - podanie od Jana Woźnego wykorzystał Hubert Basiura. Kilka minut później zdobywca gola trafił, ale w poprzeczkę.
Gola numer dwa zdobył Ukrainiec Viktor Saichuk. Strzelanie w tej części gry zakończył Krzysztof Piekarczyk.
W przerwie musiało paść kilka mocniejszych słów w szatni białczan, bo w drugiej części zawodnicy z Białki prezentowali się lepiej. Trener Marcin Pasionek dokonał też od razu kilku zmian. Notowaliśmy zatem kolejne gole. Z rzutu rożnego dośrodkował Michał Puzik, a do bramki trafił Michał Gruca. Piąte i szóste trafienie dla gospodarzy to dwa uderzenia z dystansu Aleksandra Szczerbiny. Strzelaninę w Białce zakończył ten, który ją rozpoczął, czyli Basiura.
Cztery spotkania zostały dla Tempa Białki do końca sezonu. W sobotę derby w Makowie Podhalańskim z Halniakiem, a następnie, już w Białce, potyczki z Garbarzem Zembrzyce, Victorią Jaworzno i Kalwarianką Kalwarią. Białczanie mają cztery punkty przewagi nad Niwą i jeden mecz do rozegrania więcej. Tego nie sposób zepsuć.
Tempo Białka - Sosnowianka Stanisław Dolny 7:0 (3:0)
Gole dla Tempo: Basiura, Szczerbina (obaj po dwa gole), Saichuk, Piekarczyk, Bryła.
Składy:
Tempo: Nowak - Bryła, Marek, Bizoń, Mentel, Zawada (46' Rupa), Woźny, Saichuk (46' Szczerbina), Puzik, Basiura, Piekarczyk (46' Madziała).
Sosnowianka: Góra - Wojtaszek, Szydłowski, Sowa, Młynarczyk, Kapuściński, Konopka, Hachlowski, Michalec, Bosman, Wcisło
Babia Góra po fatalnych błędach przegrała z MKS Libiąż 0:3. Pierwszy gol to wykorzystana sytuacja przez najskuteczniejszego zawodnika gości Mateusza Węgorka (10 gol w sezonie) po asyście zawodnika... Babiej Góry Łukasza Gołuszki. Gol numer dwa to podwójny błąd Amadeusza Żmudy - najpierw pozwolił wywalczyć zawodnikowi gości rzut rożny, a po tym kornerze obrońca Babiej Góry zanotował samobója. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Beniamin Łuczak. MKS Libiąż od 72. minuty grał w dziesiątkę...
Libiąż to pierwsza drużyna, która przyjechała w rundzie wiosennej do Suchej Beskidzkiej i grała technicznie. Zawodnicy Babiej Góry mieli sporo miejsca zwłaszcza po minięciu linii środkowej (bo na połowie gospodarzy, ofensywni piłkarze Libiąża pressing stosowali - śmiały lub mniej śmiały, ale jednak), ale w tym momencie można było dostrzec wszystkie problemy, które w tej rundzie trapią suska drużyna.
Ostatnie podanie, skuteczność, przewidywalność, brak niekonwencjonalnych rozwiązań - to tak w wielkim skrócie. Babia Góra potrzebuje nowych twarzy - do ataku (pod nieobecność Roberta Starowicza i Dawida Sumery, nawet dwóch), do linii pomocy, żeby z jednej strony te formacje wzmocnić, a z drugiej spowodować konkurencję na niektórych pozycjach. Oczywiście, trener Łukasz Mika co mecz musi rotować na 1--2 pozycjach, ale która drużyna w tej post pandemicznej rundzie takich problemów nie ma?
Wróćmy do samego meczu. Początek był jeszcze niezły dla gospodarzy - pierwszy celny strzał to ten Grzegorza Talagi, drugi był już niecelny Szymona Szweda, ale odważne wejściu ustawionego na prawej obronie młodzieżowca zakończone strzałem było dobrym pomysłem. Tymczasem pierwsza nawet nie akcja gości, bo Gołuszka zagrał za krótko do Artura Kachnica, ale hm taki czerwcowy prezent zakończył się bramką.
Prezent numer dwa to gol na 2:0, o którym było powyżej. Niebawem Libiąż mógł zdobyć i gola numer trzy - po podaniu Węgorka w ostatniej chwili przymierzającego się do strzału Rafała Pacwę ubiegł Przemysław Burliga.
Babia Góra chyba również przestraszyła się widma utraty kolejnej bramki i ruszyła do przodu. I niebawem nastąpił jej najlepszy fragment w pierwszej części. Dwukrotnie zastosowany wysoki pressing przyniósł odbiór piłki na połowie Libiąża. Nic z niego nie wynikło oprócz smrodu w polu karnym gościu, szybko jednak wywietrzonego przez obrońców gości (po profesorsku grał 36-letni Jakub Gulik).
Pierwszą połowę kończy "spadający liść" z rzutu wolnego Beniamina Łuczaka, który na szczęście dla suszan spadł poza poprzeczką gospodarzy.
Kolejne odniesienie do meczu Polska-Słowacja mieliśmy na początku drugiej połowy środowego spotkania w stolicy powiatu suskiego. Różnica jednak taka, że zryw Babiej Góry nie przyniósł jej gola. Z piłką minęli się zawodnicy suskiej drużyny po dośrodkowaniu Maćka Stróżaka. Zbigniewa Adamskiego zatrudnił po chwili Kuba Kociołek - golkiper gości wybił piłkę na rzut rożny. Po tym kornerze do główki doszedł Burliga, ale uderzenie to zatrzymał Adamski.
Libiąż tymczasem czekał na kontry - i niebawem przyszły dwie takie okazje. W pierwszej z nich Kachnic wygrał pojedynek z Dariuszem Wilczakiem, w drugiej ubiegł Węgorka.
Kilka dobrych, prostopadłych zagrań w pole karne gości zaprezentował Piotr Pacyga, ale dały o sobie znać wymienione wcześniej problemy Babiej Góry i to by było na tyle, jeżeli mówimy o końcowych ich efektach. Jedno z takich podań, dla odmiany górą, zakończyło się czerwoną kartką dla Gulika. Obrońca Libiąża wiedział, że nie sięgnie adresowanej do Patryka Bali piłki i zatrzymał ją ręką. Mętnie przy tym gestykulował, że go oślepiło słońce.
Babia Góra ostatnie 18 minut miała grać zatem z przewagą jednego zawodnika. I co? I generalnie nic. Parę razy gościli zawodnicy gospodarzy w polu karnym przyjezdnych, ale Adamski nie musiał się wysilać. Raz Libiążowi pomógł sędzia boczny, bo po podaniu z głębi pola wychodzący na pozycję Bala na pewno nie był na pozycji spalonej. To jednak żadne wytłumaczenie - Libiąż wygrał to spotkanie zasłużenie. Wygrał je różnicą trzech goli, bo w doliczonym czasie gry kolejna (która to już?) kontra gości zakończyła się powodzeniem. Węgorek podaje do Łuczaka, a ten ustala wynik.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA - MKS LIBIĄŻ
I POŁOWA:
| BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA | MKS LIBIĄŻ | |
| STRZAŁY | 6 | 5 |
| STRZAŁY CELNE | 2 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 4 | 3 |
| RZUTY ROŻNE | 3 | 2 |
| SPALONE | 1 | 2 |
| FAULE | 9 | 8 |
| Ż.K./CZ.K. | 1/0 | 1/0 |
II POŁOWA:
| BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA | MKS LIBIĄŻ | |
| STRZAŁY | 7 | 4 |
| STRZAŁY CELNE3 | 3 | 3 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 4 | 1 |
| RZUTY ROŻNE | 3 | 2 |
| SPALONE | 2 | 0 |
| FAULE | 7 | 8 |
| Ż.K./CZ.K. | 3/0 | 2/1 |
CAŁY MECZ:
| BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA | MKS LIBIĄŻ | |
| STRZAŁY | 13 | 9 |
| STRZAŁY CELNE | 5 | 5 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 8 | 4 |
| RZUTY ROŻNE | 6 | 4 |
| SPALONE | 3 | 2 |
| FAULE | 16 | 16 |
| Ż.K./CZ.K. | 4/0 | 3/1 |
Babia Góra Sucha Beskidzka - MKS Libiąż 0:3 (0:2)
Gole dla Libiążą: Węgorek, samobójczy, Łuczak.
Czerwona kartka: Gulik (Libiąż)
Składy:
Babia Góra: Kachnic - Burliga, Żmuda, Szwed (81' P. Starowicz), G. Talaga, Kociołek (54' Pacyga), Wójtowicz, Leśniak (67' Klimowski), Gołuszka (46' Bala), Janiczak, Stróżak.
Libiąż: Adamski - Poznański, Celmer, Gulik. Przybylski, Łuczak, Lewarczyk (89' Saribekyan), Węgorek, Wilczak (85' M. Pater), Pacwa, Garlacz.
Victoria Jaworzno - Garbarz Zembrzyce 1:3 (0:2)
Gol dla Victorii: Wesecki.
Gole dla Garbarza: John (trzy).
Skład Garbarza: Oskwarek - Burliga, Żurek, Buczek, Głuc, Wróbel, Sobański, Franik, Zajda, Kwaśniewski (85' Łuczak), Ezeh.
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - Halniak Maków Podhalański 4:2 (1:1)
Gole dla Kalwarianki: Rupa (dwa), Kosowski, Sroka.
Gole dla Halniaka: Pena, Sarnicki.
Składy:
Kalwarianka: Ramenda - Hobrzyk, Haxhijaj, Sadowski, Frączek - Kosowski, Buraczek, Piwowarczyk, Kryjak, Rupa, Paździorko (70. Sroka).
Halniak: Koper - Zabiegaj, Bach, Mistarz, Ł. Balcer, Kuszyk, Jończyk (72; Sarnicki), Ficek (72; Wągiel), Łukawski, Pena, Wiśniewski.
| Kolejka nr 22 | |||
| 2021-06-16 | |||
| 18:00 | LKS Żarki | 1:5 | Niwa Nowa Wieś |
| 18:00 | Hejnał Kęty | 4:1 | LKS Zgoda Byczyna |
| 18:00 | Brzezina Osiek | 0:0 | LKS Gorzów |
| 18:00 | Nadwiślanin Gromiec | 4:0 | Zatorzanka Zator |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Tempo Białka | 32 | 87 | 97 | 14 |
| 2 | Niwa Nowa Wieś | 32 | 78 | 94 | 27 |
| 3 | Hejnał Kęty | 32 | 69 | 81 | 34 |
| 4 | Nadwiślanin Gromiec | 32 | 64 | 66 | 41 |
| 5 | Brzezina Osiek | 32 | 57 | 67 | 37 |
| 6 | LKS Gorzów | 32 | 48 | 63 | 49 |
| 7 | Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska | 32 | 46 | 65 | 59 |
| 8 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 32 | 45 | 51 | 49 |
| 9 | Victoria 1918 Jaworzno | 32 | 42 | 68 | 61 |
| 10 | Sokół Przytkowice | 32 | 41 | 43 | 55 |
| 11 | MKS Libiąż | 32 | 37 | 57 | 58 |
| 12 | LKS Zgoda Byczyna | 32 | 35 | 41 | 66 |
| 13 | LKS Żarki | 32 | 34 | 43 | 57 |
| 14 | Zatorzanka Zator | 32 | 33 | 47 | 78 |
| 15 | Halniak Maków Podhalański | 32 | 31 | 36 | 61 |
| 16 | Garbarz Zembrzyce | 32 | 21 | 41 | 93 |
| 17 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 32 | 8 | 30 | 127 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sucha z taka grą wracajcie do A klasy. Tam wasze miejsce. Lekcji gry udzielą wam jeszcze Kety
Kto tu pisze te opisy.. ????.. Nie ma ładu składu a fakty mijają się same.. ????
Sucha z taka grą wracajcie do A klasy. Tam wasze miejsce. Lekcji gry udzielą wam jeszcze Kety
Kto tu pisze te opisy.. ????.. Nie ma ładu składu a fakty mijają się same.. ????