Na suskim Zamku z inicjatywy Stowarzyszenia Kawaleria - Szwadron Toporzysko w barwach Pułku 3 Strzelców Konnych im. Hetmana Polnego Koronnego Stefana Czarnieckiego, odbyła się uroczysta gala ppłk. Zbigniewa Makowieckiego.
Atrakcji nie brakowało. Przede wszystkim do Suchej Beskidzkiej przyjechał ppłk. Zbigniew Makowiecki, żołnierz słynnej 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka. Został on powitany na dziedzińcu zamkowym w asyście pocztów, plutonu kawalerii i zaproszonych gości.
Gala była okazją do zorganizowania uroczystego "Balu 100-lecia", podczas którego zatańczono tradycyjnego Poloneza.
Ppłk. Zbigniew Makowiecki urodził się 11 kwietnia 1917 w Petersburgu w rodzinie ziemiańskiej. Jak podaje portal Archiwum Historii Mówionej, od 1935 roku uczęszczał do Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu. Następnie został przeniesiony do rezerwy 1. Pułku Szwoleżerów w Warszawie. Równocześnie, od 1936 roku, studiował w Szkole Głównej Handlowej.
Tuż przed wybuchem II wojny światowej został przeniesiony do 3. Pułku Strzelców Konnych koło Wołkowyska. W tym pułku walczył w kampanii 1939 roku. Brał udział m.in. w bitwie pod Kockiem. Po kapitulacji trafił do niewoli, całą wojnę spędził w różnych oflagach (m.in. Colditz, Prenzlau, Neubrandenburg, Gross-Born).
W maju 1945, po wyzwoleniu przez wojska amerykańskie, wstąpił do 10. Pułku Dragonów 10. Brygady Kawalerii Pancernej w 1. Dywizji Pancernej. Wraz z dywizją spędził dwa lata w Niemczech. W 1947 roku przyjechał do Anglii. Szykował się do emigracji do Stanów Zjednoczonych, jednak wykryta gruźlica uniemożliwiła wyjazd. Kolejne pięć lat Zbigniew Makowiecki spędził w szpitalu. W 1953 roku, po udanej operacji, opuścił szpital i dokończył studia statystyczne w Londynie. W 1955 roku ożenił się z Janiną Cabałą, mieli dwie córki. Przez większość swojego życia zawodowego związany był z kompanią Unilever (1955-1975). Przez kilka lat pracował w wydawnictwie "Polonia Book Fund Ltd". Działa bardzo aktywnie jako prezes Zrzeszenia Kół Pułkowych Kawalerii. Mieszka w Londynie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze