Reklama


Tradycje Świąteczne: wspólnie przy stole wigilijnym

23/12/2015 12:49

Wigilia jest jednym  z najpiękniejszych zwyczajów Świąt Bożego Narodzenia. Rodziny są wtedy razem. Wszyscy łączą się w jedności i miłości. 

 

WIGILIJNA TRADYCJA CHRZEŚCIJAŃSKA

 

            Słowo wigilia pochodzi z języka łacińskiego i oznacza przede wszystkim czuwanie. Dawniej bowiem wszystkie większe święta poprzedzały wigilie, a wierni oczekiwali ich modląc się przez całą noc. Wigilia znana już była w VI stuleciu głównie jako dzień przygotowania się wiernych na przyjęcie Dzieciątka. Wywodzi się z tradycji starochrześcijańskiego, wspólnego spożywania posiłku, symbolizującego wzajemne braterstwo i miłość wszystkich ludzi. W drugiej połowie IV wieku sobór laodycejski zakazał odbywania tej praktyki w świątyniach. W związku z tym  wierni zwyczaj ten przenieśli do swoich rodzinnych domów. W Polsce wigilia zaczęła stopniowo upowszechniać się wraz z przyjęciem chrześcijaństwa. Posiłek wigilijny poprzedza wspólna modlitwa, odczytanie fragmentu Ewangelii wg św. Łukasza o narodzinach Jezusa Chrystusa i dzielenie się opłatkiem. Po spożyciu wieczerzy następuje śpiewanie kolęd. Przed północą mieszkańcy gromadnie udają się do swych świątyń na Pasterkę, upamiętniającą przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich pokłonu nowonarodzonemu Mesjaszowi.

Reklama

 

 

WIGILIJNA TRADYCJA LUDOWA, CZYLI O TYM JAK TO BYŁO DAWNIEJ NA PODBESKIDZIU

 

              Tego dnia mieszkańcy nie odwiedzali się nawzajem, gdyż mogło to przynieść nieszczęście. Wierzyli, że to co się czyni w wigilię może mieć wpływ na ich życie w przyszłym roku. Dorośli unikali więc kłótni, plotkowania i płaczu. Dzieci starały się być grzeczne, aby starsi ich nie karcili. Każdy w wigilię chciał być dobry, pracowity, uczynny. Obmywano się w wodzie, w której umieszczano srebrny lub złoty pieniądz, aby zapewnić sobie zdrowie, pomyślność i dobrobyt. Gospodyni o świcie przynosiła wiaderko napełnione zimną wodą rzeczną lub źródlaną, po czym zanurzała w niej gałązkę jedliny i kropiła domowników mówiąc: „Na scęście, na zdrowie, na tom Bozom Wilijom! Zebyście tu byli zdrowi i weseli jako w niebie janieli!”

Reklama

            Starsi mieszkańcy Podbeskidzia twierdzą, iż gdy w noc wigilijną jasno świecą gwiazdy, to kury przez cały następny rok będą znosić bardzo dużo jajek. Dziewczęta wynosząc śmieci na zewnątrz po wysprzątaniu domu, nadsłuchiwały, z której strony zaszczeka pies, gdyż stamtąd miał przyjść ich przyszły narzeczony.

            O świcie w wigilię gospodarze, albo ich synowie szli do lasu, aby ściąć jodełkę i przynieść ją do chaty. Później szczególnie dzieci przystrajały ją różnymi błyskotkami. Dawniej mieszkańcy uważali, aby do końca świąt nie opadły szpilki z choinki. Gdy tak się stało spodziewali się pomoru drobiu, świń czy bydła.

Reklama

            Przed wigilijną wieczerzą w izbie umieszczano snop niemłóconego zboża stanowiącego symbol dostatku. Na całej powierzchni stołu rozkładano siano. Następnie stół nakrywano białym, lśniącym obrusem. Kładziono na nim nożyce, aby dziewczęta rychło wyszły za mąż, a chłopcy ożenili się, klucze po to, by złodzieje nie okradli gospodarstwa, a także czosnek, żeby cała rodzina była silna i zdrowa w ciągu nowego roku.

            Wigilijny stół obfity był podobnie jak i dziś w potrawy postne takie jak np. ryż z jabłkami, kwaśnica z ziemniakami, zupa grzybowa, pierogi z kapustą i grzybami, kapusta z grochem lub fasolą, łazanki, barszcz z uszkami, ryby, śledzie, kompot z suszonych owoców głównie ze śliwek albo jabłek (tzw. pieczarek). Zarówno dawniej jak i dzisiaj zostawia się jedno dodatkowe nakrycie dla zabłąkanego wędrowca.

Reklama

            Gospodarz po wigilijnym posiłku udawał się zwykle do sadu i opukiwał drzewa, aby lepiej rodziły. Młodzi chłopcy przychodzili na tzw. podłazy, czyli z życzeniami świątecznymi do domów panien, będących na wydaniu. Siano z wigilijnego stołu dawano do zjedzenia bydłu, aby cieszyło się zdrowiem. Seniorzy twierdzili, iż o północy zwierzęta mówią ludzkim głosem, a woda w studniach zamienia się w wino.

 

                                                                                                           Kazimierz Surzyn

Reklama

 

Źródła:

 

Opisy, wspomnienia i relacje ustne: Franciszki Peny, Heleny Surzyn, Marianny Brożyny, Marii Dyrcz, Stanisława Surzyna, Jana Brożyny, Władysława Peny. 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości