Spróbujmy na moment rozruszać prawą półkulę naszego mózgu, która odpowiada za wyobraźnię: Dominik Lasik i Daniel Kachel są autorami scenariusza fikcyjnego serialu, mają za sobą nakręcony pilot ze sobą w rolach głównych i właśnie wchodzą do gabinetu szefa odpowiedzialnego za telewizyjną ramówkę
45 sekund później dostają zamówienie na pełny sezon. Tyle czasu potrzebował Dominik, by tablicę wyników zmienić po raz pierwszy w upalny sobotni wieczór.
Dominik Lasik kontra Olimpia Zebrzydowice
W obecnej rundzie wadowickiej B-klasy nie ma bardziej znanego nazwiska wśród składów. 4 lata temu wychowanek Lachów zadebiutował w Ekstraklasie, gdy Marcin Brosz w uznaniu za 10 goli w 16 meczach III ligi dla rezerw Górnika Zabrze wpuścił 20-letniego wówczas zawodnika za Igora Angulo. Można tylko się zastanawiać, gdzie dziś byłby Dominik Lasik, gdyby następne lata nie zostały stracone przez kontuzje. W samym 2018 roku przerwa od gry wyniosła 250 dni, a jeszcze w minionym styczniu powrót do regularnego grania nie wydawał się pewnym scenariuszem. Wiosna u Lasika była zatem startem praktycznie od zera, co nie było żadną przeszkodą, by zameldować się w piątce najlepszych strzelców ligi. W sobotę został jedynym zawodnikiem obecnej edycji B-klasy, który w ciągu 90 minut skompletował 4 trafienia. W przyszłym sezonie Dominika prawdopodobnie zobaczymy już w wyższej lidze, bo trudno się spodziewać, by większe kluby przeoczyły gracza z przeszłością w Ekstraklasie i nie mającego problemów z zebraniem 15 goli na rundę.
Pierwsze ożywienie skromnie wypełnionych jak na swoje możliwości trybun w Lachowicach nastąpiło już w 1. minucie spotkania. Po dobrej akcji zespołowej Krzysztof Wątroba uwolnił się od asysty zawodników Olimpii i uderzył na tyle nieprzyjemnie, że bramkarz przyjezdnych zdołał jedynie odbić piłkę w bok, gdzie we właściwym miejscu i czasie znalazł się Dominik Lasik. W rundzie wiosennej nie było szybszej zmiany wyniku. 24 minuty później były gracz Górnika Zabrze pokazał klasę, gdy przyjął górną piłkę od Mateusza Kąkola, by następnie sprowadzić ją na ziemię, zmylić defensora i strzelić na tyle mocno po ziemi, że Bartłomiej Kania mógł tylko lekko trącić futbolówkę przy próbie interwencji. Po upływie kolejnych dwóch minut Lasik skompletował swojego pierwszego hat-tricka w sezonie za sprawą pomysłowej asysty Wątroby, który wyczuł moment wychodzenia swojego kolegi na pole niepilnowane przez graczy Olimpii.
Daniel Kachel podkręca strzelecki licznik
Przed zmianą stron dostaliśmy jeszcze ostateczny dowód, że Daniel Kachel jest niekwestionowanym królem strzelców obecnego sezonu nawet przy pauzie Lachów w ostatniej kolejce. 30 trafienie w edycji 20/21 było w pełni autorskim wykonaniem: odebranie piłki przez pressing na połowie rywala, pociągniecie akcji solowym rajdem i huknięcie na tyle mocno, że golkiper gości mógł jedynie podjąć nieskuteczną próbę odbicia piłki ku słupkowi. Imponująca liczba trafień jest rekordową na przestrzeni ostatnich sezonów w wadowickiej B-klasie, co po zakończeniu spotkania zostało nagrodzone przez zespół szpalerem dla snajpera. 12 goli jesienią i 18 w drugiej części sezonu pokazuje, że Daniel Kachel, mimo częstego ustawiania się w innej roli, niż klasycznej „9-tki”, wciąż ma w sobie rezerwy do rozwoju i potencjał na wyższe ligi. Z nich podobno trafiały już do zawodnika pytania, jednak bez konkretnych deklaracji ze strony samego Daniela.
Druga połowa bez zrywów z obu stron
Zebrzydowice przyjechały do Lachowic bez swojego najlepszego zawodnika i jednocześnie jednego z najskuteczniejszych w całej lidze Michała Ożóga (16 goli), co mocno dało się odczuć w „sile ognia” zespołu. Jedyną strategią dla gości pozostało oczekiwanie na błędy lachowickiej obrony. Okazja trafiła się w 70. minucie, gdy mocno senne Lachy spóźniły się z reakcją na solowy rajd Kacpra Ducheckiego, który technicznym strzałem nie dał sięgnąć piłki Łukaszowi Nowakowi.
Pobudka Lachowic nastąpiła parę momentów później, gdy misternie konstruowana akcja z lewej strefy „szesnastki” zakończyła się dotarciem piłki do Lasika. 24-letni napastnik pomimo presji defensora i próbującego interweniować bramkarza Zebrzydowic, mógł bezproblemowo zapisać na swoim koncie czwarte trafienie w meczu. Dla zespołu z gminy Stryszawa był to 80 gol w sezonie, co ostatnim razem wydarzyło się... ponad dekadę temu, gdy w sezonie 2009/2010 drużyna skompletowała o jeden celny strzał więcej. W tamtej edycji taka ilość goli nie pozwoliła znaleźć się nawet na podium, a teraz...
Prezent dla 40-latka
... zakończy się prawdopodobnie na awansie do zreformowanej A-klasy, na co wskazuje coraz więcej przecieków z wadowickiej centrali. Lachy na 40-lecie istnienia oficjalnie cieszą się zatem z pozycji wicemistrza (zapewnionego na 3. kolejki przed końcem sezonu) i czas już na wstępne pomysły jak nawiązać w klubie do początków ubiegłej dekady, gdy drużyna była stałym uczestnikiem szóstego szczebla rozgrywek.
Lachy Lachowice – Olimpia Zebrzydowice 5:1 (4:0)
Gole dla Lachów: D. Lasik (4), Da. Kachel
Skład Lachów: Nowak (75' Wiktorowicz) - Kąkol (75' Kubielas), Bogdanik, Pyrzyk, P. Lasik, Śpiewla (60' Targosz), Ponikwia, Da. Kachel, Małysiak, Wątroba (46' Murzyn), D. Lasik,
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze