Choć do Bożego Narodzenia zostały jeszcze ponad dwa miesiące, to jego nastrój można poczuć już teraz. Wystarczy odwiedzić Gminny Ośrodek Kultury w Stryszawie, w którym prezentowana jest wystawa „Drewniane szopki podbabiogórskich twórców".
Na wystawie zorganizowanej w ramach projektu "Świątki...czyli rzeźba ludowa i amatorska", dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu "EtnoPolska 2020", można zobaczyć wystawę szopek tworzonych przez twórców z naszego regionu. Szopki na wystawę wypożyczono ze zbiorów prywatnych i udostępniono do zwiedzania. Przygotowano także katalog, który jest bezpłatnie udostępniany zwiedzającym.
Ci, którzy wybiorą się do Stryszawy będą mogli z bliska obejrzeć między innymi prace Emilii i Edwarda Leśniaków ze Stryszawy, znanych i cenionych artystów z rodziny która od pokoleń tworzy kolorowe, drewniane ptaszki oraz postacie aniołów i świętych. Emilia Leśniak umiejętność pracy w drewnie przejęła od ojca Stanisława Hutniczaka. Drewniane zabawki i ptaszki tworzyła wraz ze swoim mężem Edwardem. Swoją rzeźbiarską wiedzę i doświadczenie Leśniakowie przekazali dzieciom, Danucie, Janinie i Tadeuszowi, którzy kontynuują tradycję rodzinną. Na wystawie w GOK swoje prace prezentują obie córki Emilii i Edwarda Leśniaków - Danuta Zener i Janina Leśniak.
Szopki wykonane przez rodzinę Leśniaków, to nie jedyne prace jakie trafiły na wystawę. Zwiedzająca ją można także zachwycić się talentem Krzysztofa Balcera ze Stryszawy, który z zawodu jest stolarzem, a rzeźbiarstwem zajmował się od dziecka. Tradycje zabawkarskie zostały mu przekazane przez rodziców Janinę i Jana, a także przez dziadka Teofila Mentla, który znany był w Stryszawie z tworzenia ptaszków. Z tego samego środowiska wywodzi się Józef Lasik ze Stryszawy, który wykonał swoje pierwsze prace rzeźbiarskie (drewnianych żołnierzy) już w wieku 10 lat, a na dobre rozpoczął swoją przygodę z zabawkarstwem i rzeźbiarstwem w wieku 23 lat, kiedy to ożenił się i przejął pasje twórcze od teścia - Józefa Mentla.
Do siedziby GOK udało się również pozyskać szopki Floriana Świerkosza ze Stryszawy, którego pasją jest rzeźbienie w brzozie. Trudnej sztuki nauczył się sam, metodą prób i błędów. Najbardziej lubił strugać figurki górali, jednak późniejsza praca zawodowa sprawiła, że rzeźbiarstwem zajmował się sporadycznie. Urzekają również prace Szczepana Popielarczyka ze Stryszawy, który w wieku 14 lat otrzymał od dziadka stary, wysłużony nóż, a potem przybyło mu parę dłut i tak na poważnie rozpoczęła się jego przygoda z rzeźbieniem w drewnie. Swoje szopki udostępnił również Józef Ponikiewski ze Stryszawy, którego w tajniki rzeźbiarstwa wdrażali dziadek Jan i ojciec o tym samym imieniu. Na poważnie pomagał on przy tworzeniu tradycyjnych drewnianych ptaszków od 13 roku życia. Po ukończeniu szkoły podstawowej rozpoczął rzeźbienie figurek, a pierwsze wystrugane „Janosiki” miały aż 30 cm wysokości. Rozdawał je kolegom w szkole, tylko niektóre zachowywał dla siebie.
Rodzynkiem wśród stryszawskich artystów jest Józef Mazur z Zawoi. Tworzy postacie świętych już od najmłodszych lat. Swoją pasję do rzeźbienia w drewnie przejął od ojca Antoniego, wybitnego rzeźbiarza ludowego spod Babiej Góry, który oprócz świątków rzeźbił postacie charakterystyczne: muzykantów, górali, Żydów, postacie z bajek, zwierzęta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze