Niedawno rząd dokonał podziału kolejnych środków z funduszu Polski Ład, przyznając 5,9 mln zł gminie Budzów na rozbudowę nadbudowę i przebudowę Szkoły Podstawowej w Jachówce. Do realizacji inwestycji jednak jeszcze daleka droga, a przy tym nie można wykluczyć, że zajdzie konieczność... wyburzenia obecnej szkoły!
Historia szkolnictwa w Jachówce sięga 1874 roku. Wówczas gmina wydzierżawiła od chłopa Józefa Suwaja dom, który przeznaczyła na szkołę. Dzieci uczyły się w niej tylko w porze zimowej, ponieważ w pozostałym okresie musiały pomagać rodzicom w pracach polowych. Ze względu na bardzo złe warunki panujące w szkole, rok później – w 1875 r. Gmina zakupiła pole pod nową szkołę, a nauka w niej rozpoczęła się 1 września 1911 roku. W tym samym roku rozebrano stary budynek celem poszerzenia ogrodu, zaś w maju 1912 r. dokupiono na potrzeby szkoły skrawek ziemi od Antoniego Biedrawy i postawiono nowe ogrodzenie. W roku 1952 dzięki staraniom prezesa Komitetu Rodzicielskiego – Stanisława Jopka oraz pomocy materialnej mieszkańców wsi, w szkole wybudowano małe piętro, na którym mieścić się miało mieszkanie dla kierownika szkoły. Dotychczasowe zaś mieszkanie przeznaczono na czwartą salę lekcyjną. Na parterze dobudowano dodatkową salę lekcyjną i kancelarię oraz powiększono korytarz o 2 metry. W roku 1956 w szkole został przeprowadzony kapitalny remont, zaś na strychu szkolnym wybudowano dodatkowe mieszkanie dla nauczyciela. W 1958 r. w całym budynku szkolnym założono instalację elektryczną. Z czasem dobudowano również drugi budynek.
Przeprowadzane sukcesywnie remonty sprawiły, że stan techniczny obu szkolnych budynków jest dobry. Jednak bardzo uciążliwe dla uczniów jest przechodzenie pomiędzy nimi, co szczególnie zimą jest kłopotliwe. Połączenie obiektów ze względu na przepisy przeciwpożarowe jest niemożliwe. Ponadto z uwagi na położenie szkoły (znajduje się blisko drogi i kościoła) jej rozbudowa jest dużym wyzwaniem, a dyrekcja szkoły i władze gminy dostrzegają taką potrzebę posiadania przez szkołę dodatkowych pomieszczeń.
Wspomniana lokalizacja szkoły jest tak niefortunna, że trudno było znaleźć firmę, która chciałaby w ogóle opracować koncepcję rozbudowy, czy przebudowy szkoły. Najpierw zgłosiła się jedna z województwa wielkopolskiego, a potem ze świętokrzyskiego. Jednak obie po zapoznaniu się z planem zagospodarowania przestrzennego i sytuacją w terenie nie podjęły się realizacji zadania. – Możemy mieć swoje oczekiwania, ale są przepisy, których trzeba przestrzegać. Graniczymy działką parafialną, drogą i pojawiają się ograniczenia – mówi Jan Najdek, wójt Budzowa.
Po tym jak firmy z Wielkopolski i województwa świętokrzyskiego nie zdecydowały się na opracowanie koncepcji przebudowy szkoły w Jachówce, gminie udało się nakłonić do tego firmę z podkalwaryjskich Brodów. – Czekamy na opracowanie przez nią projektu. Powinien być gotowy początkiem roku. Założyliśmy, że dalszy budynek zostanie wyburzony, a znajdujący się bliżej drogi nadbudowany, tak aby w szkole mogło w komfortowych warunkach uczyć się około 100-120 dzieci wraz z oddziałem zerowym – mówi Jan Najdek.
Prace nad koncepcją trwają, a tym czasem gmina otrzymała 5,9 mln zł dotacji z Polskiego Ładu na realizację inwestycji. Tyle tylko, że jak zauważa wójt jest to kwota, która pokrywa około połowy kosztów przedsięwzięcia. – Wiele zależeć będzie od zakresu prac. Wiele wskazuje na to, że trzeba liczyć się z koniecznością budowy szkoły praktycznie od zera – zauważa włodarz gminy. Wskazuje, że stropy w obecnym budynku po prostu mogą być zbyt słabe, aby możliwa było wykonanie nadbudowy. Jeżeli to się potwierdzi, to wówczas faktycznie konieczne będzie wyburzenie szkoły do poziomu fundamentów i stawianie jej od „zera”, co generować będzie dodatkowe koszty. – Trudno powiedzieć jak kształtować się będą się ceny, ale jeżeli zaszłaby konieczność wyburzenia szkoły, to szacuję, że cała inwestycja kosztować będzie co najmniej 12 mln zł – mówi wójt Najdek.
Wójt Budzowa zauważa, że gmina nie dysponuje inną działką, na której mogłaby wybudować nową szkołę. Czas realizacji takiego przedsięwzięcia to minimum rok, ale co bardziej prawdopodobne dwa lata. W tym czasie nauka w Jachówce będzie niemożliwa. – To nie czasy, że lekcje odbywać się będą w remizie. Musielibyśmy dowozić uczniów do innej szkoły – zauważa Jan Najdek. I nie jest to w tej gminie nowość. Budzów jest tą gminą, w której po reformie systemu oświaty powstało jedno gimnazjum, do którego dowożono uczniów ze wszystkich miejscowości wchodzących w skład gminy. Co więcej, kilka lat temu gdy rozbudowywano budynek szkoły w Bieńkówce, to na czas robót uczniowie tej szkoły byli również przewożeni do Budzowa. Owszem, jest to utrudnienie i zapewne dla dzieci dodatkowa uciążliwość, ale w razie budowy nowej szkoły taki scenariusz wydaje się najbardziej realny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze