Reklama


Sąsiedzka zawiść - opowieść

12/05/2023 16:18

Dawno temu na pagórku we wsi Żarnówka mieszkały koło siebie dwie rodziny. Głową jednej był Szymon, a drugiej Hipolit. Jeden od drugiego chciał być lepszy. Kiedy Szymon kupił trzecią krowę, to na drugi dzień, Hipolit zrobił to samo. Innym razem Hipolit zobaczył u sąsiada pięknego konia. Zaraz poszedł na jarmark w Suchej i też kupił jeszcze ładniejszego konika. Któregoś dnia Szymon policzył kury, kaczki, gęsi, indyki na podwórku Hipolita. Okazało się, że Szymon posiada mniej inwentarza od Hipolita. Szymon pobiegł więc na suski targ i dokupił zwierząt, aby miał ich więcej niż Hipolit.

Często w lecie od samego rana jest duszno i wtedy należy spodziewać się burzy. Pewnego dnia, jak się ona zaczęła w południe, to trwała do godziny trzeciej. Błyskało się, grzmiało, intensywnie padał deszcz oraz sypnęło gradem. Ludzie mówili, że to jest już chyba koniec świata. Nagle piorun strzelił prosto w chatę Szymona, która od razu zaczęła się palić. Kto tylko mógł biegł z wiaderkiem wody, aby pomóc ugasić ogień. Nic nie robił jedynie Hipolit.

Reklama

- Wreszcie będzie spokój. Niech się chałupa Szymonowi spali i będę górą na zawsze – pomyślał z zadowoleniem Hipolit.

Chałupa rzeczywiście spaliła się doszczętnie, a Szymon z żoną i z czwórką dzieci przeprowadzili się do domu jego matki, znajdującego się w Grzechyni.

Latem, dwa lata później, prawie cały lipiec był deszczowy. Wzniesienia coraz bardziej mokły i osuwały się od nadmiaru wody. Chata Hipolita stała na pagórku, który się osunął. Spowodowało to zawalenie się chałupy. Dopiero wtedy Hipolit przypomniał sobie, iż źle życzył Szymonowi.

Reklama
    • Czemu byłem taki niedobry dla Szymona, nie dość, że mu nie pomogłem, kiedy jego chałupa płonęła, to jeszcze z tego nieszczęścia cieszyłem się – żałował swego niecnego postępowania Hipolit.
    • Teraz ja nie mam chałupy – lamentował chłop.

Gdy Szymon się się o tym wszystkim dowiedział, odwiedził dawnego sąsiada, mówiąc do niego:

    • Chciałem tobie pomóc Hipolicie.
    • W Grzechyni wybudowałem dom i posiadam wolny pokój.
    • Jeżeli chcesz to ci go odstąpię, do czasu aż postawisz swój dom – powiedział Szymon, podłamanym nieco głosem.
    • Jesteś dobrym człowiekiem.
    • Przyszedłeś do mnie po tym wszystkim, żeby mnie ratować – odparł Hipolit, ze łzami w oczach.

Kazimierz Surzyn

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości