Wygrana na najdłuższym dystansie Adamello Ultra Trail była ważna dla Romana Ficka nie tylko ze względów sportowych.
O "nierozwiązanych" problemach Romana Ficka na trasach biegowych można było wielokrotnie przeczytać na naszym portalu. Biegacz ultra ze Skawicy we wrześniu 2023 roku zakończył próbę pobicia najszybszego pokonania najdłuższego szlaku na Słowacji po zaledwie 228 kilometrach (całkowita długość szlaku wynosi 760 km).
Ficek co prawda już wcześniej zasygnalizował, że robi sobie przerwę od biegania (w maju nie ukończył biegu Wielkiej Brytanii), ale sytuacja na Słowacji zmusiła go do jeszcze szybszego podjęcia decyzji o przymusowym urlopie od biegowych wyzwań i poszukiwania drogi do "właściwego biegania"
- Wyszedłem z tego dołka - tak Roman Ficek opisuje udział we włoskim biegu Adamello Ultra Trail i ma nadzieję, że wszystko, co najgorsze w sporcie już z nim, a "niewidzialny" przeciwnik nie będzie stawał na drodze do kolejnych wyzwań.
- Mogę oficjalnie napisać, że wróciłem na drogę progresu i zdrowia. Trzy lata czekałem na ten moment, aby znów poczuć powiew energii i wygranej bez naciągania granic mojego organizmu. 3 lata! Zatrzymany w miejscu, bez progresu, musiałem sobie radzić na wielu wyprawach i zawodach. na drogę progresu i zdrowia. Mogę to oficjalnie napisać. Trzy lata czekałem na ten moment, by znów poczuć powiew energii i wygranej. Wygranej bez naciągania granic mojego organizmu. 3 lata! Zatrzymany w miejscu bez progresu musiałem sobie radzić na wielu wyprawach i zawodach. Szukanie problemu, który zatrzymywał mnie na trasie był nie do rozwiązania. Kiedy masz złamaną nogę, to jest jasne co Ci dolega, lecz niewidzialna kontuzja ta niefizyczna może być o wiele gorsza. Mimo wszystko, choć miałem nie jedną chwilę zwątpienia i przychodziły mi myśli by zostawić bieganie i zająć się czymś innym to ja dalej parłem w swoje i wiecie co? Wygrałem to starcie. Sam bieg oceniam bardzo dobrze. Cały czas energicznie i do przodu. Wiadomo po 20 godzinach biegu każdy już jest zmęczony i tempo spada, ale to zmęczenie było takie normalne. Od początku wszystko szło zgodnie z planem i realizowałem go po całości. Spokojnie, strategicznie w pełnym skupieniu. Był to bieg bardzo kontrolny z dozą dużej ostrożności. Teraz mogę ułożyć konkretny kalendarz na 2025 rok bez obaw, bez wątpienia na walkę o jak najwyższe podium - informuje Roman Ficek.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze