Pierwszy w tym roku bieg poza granicami naszego kraju nie zakończył się pomyślnie dla Romka Ficka.
Ultra-Trail Snowdonia by UTMB w Wielkiej Brytanii nie będzie mile wspominany przez biegacza ze Skawicy. Romek Ficek w pewnym momencie musiał podjąć trudną decyzję o zejściu z trasy. Powód?
- Odezwały się stare problemy, czyli ból mięśni, zakwaszenie nóg. Nie było sensu tego dalej ciągnąć, bo z każdą godziną było coraz gorzej. Miałem plan na ten bieg, do pewnego momentu wszystko było super. Mimo że nie ukończyłem to widzę co się dzieje na trasie i gdzie moje miejsce. Gdy wyprzedzałem zawodników to z uśmiechem na twarzy to robiłem i pełny wigoru - powiedział Ficek.Reklama
Co dalej? Ultrabiegacz ze Skawicy ma zamiar wrócić do treningów, które przynosiły mu w przeszłości sukcesy i konkretne osiągnięcia.
- System, w któym trenowałem przez ostatnie dwa lata, rzucam do kąta. Wracam do starych nawyków treningowych, dzięki którym zrealizowałem projekt Rysy24, 6xBabia Góra czy Tatra Fest. Biegałem wówczas na wyższym tętnie i parametrach. Wszystko było wtedy w porządku. Nie zajmie mi to pół roku, ale około dwóch miesięcy i muszę się uzbroić w cierpliwość. Dziękuję wszystkim za kibicowanie podczas Ultra-Trail Snowdonia by UTMB. Jest mi przykro, że tak się wszystko potoczyło.Jak tylko uporam się z tym problemem, który mnie blokuje to wrócę na każdy bieg, który wypadł mi z garści i będzie mój - dodał Ficek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze