W Śleszowicach na roli Olejawiec, dawniej rozciągał się duży staw, należący do dziedzica Gabrysiewicza. Posiadał on dwór w miejscu, gdzie obecnie stoi Wiejski Ośrodek Zdrowia. Pan hodował w stawie ryby i bardzo o niego dbał. Wówczas we wsi panowała wielka bieda. Gospodarze byli bardzo wyczerpani robotą w polu, ledwie wiązali koniec z końcem. Cztery dni w tygodniu trzeba było odrabiać pańszczyznę. W piątym dniu kmieci musieli zwozić dziedzicowi, co tylko chciał: siano, zboże, ziemniaki, warzywa i składować w zabudowaniach dworskich. Gospodynie także tego dnia przynosiły panu rozmaite dary: mleko, sery, jajka, kury, kaczki, gęsi, miód, owoce z sadu, aby służba miała z czego urządzać uczty, połączone z tańcami dla okolicznych dziedziców. Po spełnieniu tego obowiązku, familiom chłopskim dostawało niewiele jedzenia. W sobotę ludzie ze wsi uprawiali swój grunt, ale jak Gabrysiewicz zarządził, to i w tym dniu musieli mu pomagać. Jedli zacierkę z ziemniaków albo ze zboża, polaną mlekiem lub ze skwarkami słoniny. Zazdrościli panu, iż on ze swoimi gośćmi spożywał ich żywość, a oni przymierali głodem. Toteż, niektórzy chłopi chcieli przechytrzyć dziedzica, podkradając mu ryby ze stawu.
Pewnego razu ktoś z wioski, albo z okolic doniósł Gabrysiewiczowi, kto tych ryb kradł najwięcej. Dziedzic mając taką wiedzę, pragnął sprawdzić, czy to jest prawda, czy też plotka. Przebrał się za dziada i poszedł koło południa do wskazanej mu rodziny. Gdy wszedł do kuchni zapachniało mu rybami, które smażyły się na piecu. Pan zapytał stojącą koło pieca Mariannę:
Pan przebrany za dziada dłużej nie mógł już tego wytrzymać. Przyznał się, kim jest i dlaczego odwiedził jej familię. Marianna, kiedy to usłyszała, otworzyła usta z przerażenia. Dopiero po dłuższym czasie powiedziała:
Gabrysiewicz przemyślał wkrótce całe to wydarzenie i ograniczył znacznie daninę, a najbiedniejszym we wsi rozdawał ryby. Ograniczył też pańszczyznę do trzech dni w tygodniu.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze