Pomimo szeregu inicjatyw podejmowanych przez Polskie Linie Kolejowe nadal część kierowców, szczególnie w godzinach szczytu, ma kłopoty z bezpiecznym pokonaniem przejazdu kolejowego w Suchej Beskidzkiej na ul. Zamkowej. Czy nowa inicjatywa pozowali rozwiązać problem.
Jak już pisaliśmy, na ul. Zamkowej tory kolejowe przecinają drogę w niefortunny sposób. Przechodzą bowiem przez nią nie pod kątem 90 stopni, czyli prostopadle, lecz na skos. To powoduje, że rogatki dzieli bardzo duża odległość. Efekt tego jest taki, że nierzadko kierowcy jadąc gęsiego (np. w korku) zatrzymują się pomiędzy rogatkami. Kilkukrotnie te nawet zamknęły się, co spowodowało uwięzienie pojazdów. Na szczęście, właśnie wskutek układu przejazdu, kierowcy zachowali trzeźwość umysłu i zdołali tak ustawić samochody, by znajdowały się poza „zasięgiem” pociągów.
Przedstawicieli kolei chcąc utemperować kierowców planowali wycinkę drzew, które ich zdaniem ograniczyły widoczność. Starostwo Powiatowe w Suchej Beskidzkiej w porę dostrzegło jednak, że to nie rozwiązuje problemu i sprzeciwiając się pomysłom kolejarzy ocaliło dorodne lipy.
Z czasem przez wiele tygodni przy przejeździe dyżurowały patrole Straży Ochrony Kolei i instruowały zmotoryzowanych gdy wjeżdżali za rogatkę bez możliwości dojechania do kolejnej. Gdy jednak tylko patrole znikały kierowcy zapominali o czujności.
Teraz do świadomości zmotoryzowanych ma przemówić stosowane w krajach zachodniej Europy (choć w przypadku tradycyjnych skrzyżowań) malowanie tarczy skrzyżowania, a w tym przypadku przejazdu kolejowego. Obszar pomiędzy rogatkami pokryto czerwoną, rzucającą się w oczy farbą termoutwardzalną. Dzięki temu dokładnie widać gdzie nie wolno się zatrzymać i należy tak się poruszać (zachowując odpowiedni odstęp), by stosować się do przepisów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Najlepiej za rękę przeprowadzać kierowców przez ten przejazd, jak dziecko przez ulicę.
Powinny byc jeszcze duze zolte kropki!!
Przy takim natężeniu ruchu drogowego nie ma co winić, czy temperować kierowców tylko znaleźć rozsądne rozwiązanie.
Rozsądne rozwiązanie na głupotę?
Nie wjeżdżanie na przejazd, kiedy nie ma jak zjechać. Wystarczy. Nie trzeba ani nic malować na czerwono, ani żadnych innych rozwiązań.
Przestać ludzi prowadzić za rączkę i robić z nich idiotów. Socjalizm tworzy problemy, następnie dzielnie z nimi walczy. Wypisz wymaluj.
Najlepiej za rękę przeprowadzać kierowców przez ten przejazd, jak dziecko przez ulicę.
Powinny byc jeszcze duze zolte kropki!!
Przy takim natężeniu ruchu drogowego nie ma co winić, czy temperować kierowców tylko znaleźć rozsądne rozwiązanie.