Nadal nie wiadomo, gdzie zostaną zlokalizowani uchodźcy, których prawdopodobnie będzie musiała przyjąć Polska. Na pewno na stałe nie zostaną w obiektach powiatowych.
Sprawę przyjęcia przez Polskę imigrantów spowija mgła tajemnicy. Nadal nie wiadomo, gdzie uchodźcy z Bliskiego Wschodu, którzy – przede wszystkim w lecie zeszłego roku – masowo przybyli do Europy, znajdą dach nad głową. Nie wiadomo, które małopolskie gminy zadeklarowały możliwość ich przyjęcia – takich danych nie ujawnia wojewoda, wskazując na Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Przedstawiciele tego resortu jednak twierdzą, że mają tylko ogólne dane i odsyłają z powrotem do wojewody, które służby twierdzą, że dane przesłali do ministerstwa... Tymczasem jak się dowiedzieliśmy, nie jest wykluczone, że przybysze z Afryki i Azji czasowo „odwiedzą” powiat suski. Pod koniec 2015 roku bowiem wojewoda małopolski zobowiązał również starostów do rozpoznania, czy dysponują obiektami, które mogłyby posłużyć do zakwaterowania imigrantów. - W razie konieczności zakwaterowania uchodźców powiat może wykorzystać do tego celu obiekty oświatowe np. sale gimnastyczne, internaty – poinformował portal sucha24.pl Józef Bałos, starosta suski. - Jednakże czas przebywania uchodźców może być krótkotrwały, np. w okresach przerwy w zajęciach szkolnych - ferie, wakacje. Starosta wyraźnie zaznaczył, że powiat nie dysponuje obiektami umożliwiającymi zakwaterowanie uchodźców na dłuższy czas. Ponadto póki co nie wiadomo, czy władze kraju w ogóle skorzystają z suskich obiektów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze