Trwa szacowanie strat po sobotnim pożarze w zakładzie produkcyjnym (stolarni) w Makowie Podhalańskim przy ul. Wolności. Natomiast wielogodzinne działania podsumowali strażacy.
Z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej Łukasza Białończyka wynika, że o 23.12 dyżurny stanowiska kierowania komendanta powiatowego otrzymał formatkę w Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego z informacją o dużym pożarze zakładu. Od razu było wiadome, że w jego pobliżu znajdują się domy, które są zagrożone. Na miejsce została zadysponowana cała załoga z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Suchej Beskidzkiej, podnośnik hydrauliczny z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Rabki Zdroju oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Makowa Podhalańskiego, Białki, Żarnówki, Grzechyni, Makowa Podhalańskiego Dolnego, Juszczyna, Suchej Beskidzkiej Miasto, Stryszawy, Skawicy Centrum.
Po dojechaniu na miejsce strażacy zastali pożar budynku zakładu stolarskiego wraz z dwoma wiatami. Ogień wyszedł na zewnątrz i zagrażał dwóm samochodom zaparkowanym pod jedną z wiat oraz budynkowi mieszkalnemu.
Strażacy zabezpieczyli teren działań, otwarto zamknięta wcześniej bramę wjazdową prowadzącą na teren zakładu. W pierwszej fazie działań skierowano dwa prądy gaśnicze wody od strony zagrożonego budynku mieszkalnego oraz dwa prądy wody na palące się wiaty. W tym samym czasie odłączono zasilanie w budynku na głównym wyłączniku prądu oraz wypchnięto z wiaty busa.
W dalszej fazie działań do budynku weszli strażacy wyposażeni w sprzęt ochrony dróg oddechowych. Mieli za zadania zgaszenie zarzewi ognia w części biurowej, sprawdzenie budynku kamerą termowizyjną oraz wyczyszczenie i przelanie odciągów trocin. Teren działań oświetlono. W momencie, gdy pożar przestał się rozprzestrzeniać, stanowiska gaśnicze przegrupowano i podano łącznie na palący się obiekt 10 prądów gaśniczych w tym trzy z drabin przenośnych.
W celu dotarcia do źródeł ognia rozebrano konstrukcję dachu, wyniesiono materiał produkcyjny na zewnątrz. Składowisko trocin przelano wodą przy użyciu lancy.
W działaniach udział brały 17 zastępy około 81 strażaków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze