Reklama


Po sobotnim pożarze w Makowie Podhalańskim. Strażacy podsumowali działania (nowe video)

06/09/2021 10:45

Trwa szacowanie strat po sobotnim pożarze w zakładzie produkcyjnym (stolarni) w Makowie Podhalańskim przy ul. Wolności. Natomiast wielogodzinne działania podsumowali strażacy.

Z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej Łukasza Białończyka wynika, że o 23.12  dyżurny stanowiska kierowania komendanta powiatowego otrzymał formatkę w Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego z informacją o dużym pożarze zakładu. Od razu było wiadome, że w jego pobliżu znajdują się domy, które są zagrożone. Na miejsce została zadysponowana cała załoga z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Suchej Beskidzkiej, podnośnik hydrauliczny z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Rabki Zdroju oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Makowa Podhalańskiego, Białki, Żarnówki, Grzechyni, Makowa Podhalańskiego Dolnego, Juszczyna, Suchej Beskidzkiej Miasto, Stryszawy, Skawicy Centrum.
Po dojechaniu na miejsce strażacy zastali pożar budynku zakładu stolarskiego wraz z dwoma wiatami. Ogień wyszedł na zewnątrz i zagrażał dwóm samochodom zaparkowanym pod jedną z wiat oraz budynkowi mieszkalnemu.

Strażacy zabezpieczyli teren działań, otwarto zamknięta wcześniej bramę wjazdową prowadzącą na teren zakładu. W pierwszej fazie działań skierowano dwa prądy gaśnicze wody od strony zagrożonego budynku mieszkalnego oraz dwa prądy wody na palące się wiaty. W tym samym czasie odłączono zasilanie w budynku na głównym wyłączniku prądu oraz wypchnięto z wiaty busa.

Reklama

W dalszej fazie działań do budynku weszli strażacy wyposażeni w sprzęt ochrony dróg oddechowych. Mieli za zadania zgaszenie zarzewi ognia w części biurowej, sprawdzenie budynku kamerą termowizyjną oraz wyczyszczenie i przelanie odciągów trocin. Teren działań oświetlono. W momencie, gdy pożar przestał się rozprzestrzeniać, stanowiska gaśnicze przegrupowano i podano łącznie na palący się obiekt 10 prądów gaśniczych w tym trzy z drabin przenośnych.

W celu dotarcia do źródeł ognia rozebrano konstrukcję dachu, wyniesiono materiał produkcyjny na zewnątrz. Składowisko trocin przelano wodą przy użyciu lancy.

W działaniach udział brały 17 zastępy około 81 strażaków.
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama