Wybuchł pożar na Babiej Górze. Póki co płonie las po stronie Słowacji. Strażacy walczą z ogniem w trudnym terenie, przy silnym wietrze. Słowackim służbom pomagają strażacy z Jabłonki i Lipnicy Wielkiej.
- Dyrektor i wszystkie służby, które się tym zajmują są póki co w terenie. Ciężko nam cokolwiek w tym momencie powiedzieć – mówi jeden z pracowników Babiogórskiego Parku Narodowego.
- Widać kłęby dymu unoszące się nad Babią Górą. Turyści pytają co się dzieje, niektórzy mówią nawet, że szczypie ich w oczy, ale to raczej duża przesada. Jest wiatr, więc może się ogień łatwo rozprzestrzenić. Ale od szczytu do nas jest dość daleko - komentuje Marcin Striczek, ratownik GOPRu, który teraz pełni dyżur na Markowych Szczawinach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze