Reklama


OKRĘGÓWKA: Naroże naprzekór przeciwnościom, Żuraw prowadził w Osieku, Babia Góra posypała się po przerwie

31/05/2025 19:55

Tylko Naroże Juszczyn zapunktowało w sobotnich spotkaniach spośród trzech drużyn z naszego powiatu, które dziś wybiegły na zielone boiska w okręgówce. Na przekór problemom (i boisku w Inwałdzie, które przypomina rozmiarami orlik) zapunktował, bo już w 3. minucie urazu doznał Marcin Koper (dotrwał do przerwy), a po pół godziny gry boisko musiał opuścić Sebastian Kuszyk, który został odwieziony do szpitala z powodu kontuzji kolana. O wygranej Naroża przesądziły dwa rzuty wolne egzekwowane przez Adriana Stanka, po których do bramki trafiali Rafał Drobny i Maciej Banik. Świetnie zaczął się dla zdziesiątkowanego Żurawia mecz w Osieku, bo z rzutu wolnego celnie przymierzył Dawid Litewka. Przełomowym momentem był gol wyrównujący, który zdaniem gości został zdobyty z ewidentnego spalonego. I się posypało... Do przerwy remisowała w Gorzowie Babia Góra. Suszanie też się posypali, ale po przerwie. Z pozytywów w suskiej drużynie trzeba odnotować debiut w dorosłej Babiej Górze dwóch szesnastolatków: Kamila Kota i Jana Stypuły.

Szóste wyjazdowe zwycięstwo odniosło w tym sezonie Naroże Juszczyn. Podopieczni Dawida Szewczuka poradzili sobie "na orliku" w Inwałdzie z miejscowym Huraganem. Poradzili sobie też z Wojciechem Stugilkiem, który w tej rundzie zdobył jedenaście bramek (a w całym sezonie ma ich dziewiętnaście). Wreszcie, poradzili sobie także z przeciwnościami losu, które ich w tym meczu spotkały. Już w 3. minucie kontuzji przy interwencji, dzięki której Naroże nie straciło gola warto dodać, doznał Marcin Koper. Bramkarz Naroża wytrzymał jednak na placu gry do przerwy.

Fatalnie mecz w Inwałdzie skończył się dla Sebastiana Kuszyka, który jeszcze w pierwszej połowie został odwieziony do szpitala.

Reklama

Do przerwy w Inwałdzie goli nie były. Były za to uderzenia w słupek - konstrucję bramki gospodarzy ostrzelali Marcin Kuszyk (uderzenie z dystansu z 25 metrów - prawie jak z połowy boiska w Inwałdzie) oraz po indywidualnej akcji Artur Grzechynka.

Wynik spotkania otworzył Rafał Drobny. Z lewej strony w pole karne dośrodkował Adrian Stanek, piłkę głową zgrał Maciej Banik, a grający z numerem 8 na koszulce Drobny trafił do bramki. Sześć minut później po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego z lewej strony Stanka, z opresji wyszli, chwilowo, zawodnicy Huraganu. Piłka trafiła pod nogi Grzechynki, który po indywidualnej akcji jak na tacy wyłożył futbolówkę Banikowi, a ten zdobył swojego dwudziestego pierwszego gola  sezonie.

Reklama

Naroże jeszcze dwukrotnie skierowało piłkę do bramki Huraganu (Rafał Olszówka zrobił to nawet nożycami), lecz sędzia goli nie uznał. Gola zdobył za to Huragan za sprawą Bartosza Krupnika. Nic jednak więcej gospodarze w tym meczu nie zdziałali.

Naroże Juszczyn to najlepiej punktująca na wiosnę drużyna z naszego powiatu w okręgówce (30 punktów w 13 meczach).

- Wygrywamy w Inwałdzie i to nie po akcjach rozgrywanych daleką piłką. O naszej wygranej zadecydowały skutecznie wykonane stałe fragmenty gry. Cieszymy się z kolejnych trzech dopisanych punktów - powiedział Dawid Szewczuk.

Reklama
Dawid SzewczukDawid Szewczuk

Huragan Inwald - Naroże Juszczyn 1:2 (0:0)

Gol dla Huraganu: Krupnik.

Gole dla Naroża: Banik, R. Drobny.

Skład Naroża: Koper (46' Suschenko) - Grzechynka, Drobny (80' Skoczyński), Kardaś, Bierówka, Stanek, M. Kuszyk, S. Kuszyk (30' Olszówka), Świder (75' Kwaśniewski), Banik.

Ze sporymi obawami udał się Żuraw Krzeszów na mecz do Osieka. Trener Jakub Adamus nie mógł liczyć w tym spotkaniu na Adama Palarczyka, Radosława Pilarczyka i Karola Janusiewicza. Żuaw podjął jednak rękawicę z całkiem niezłym, przynajmniej na początku, skutkiem.

Reklama

To goście wyszli na prowadzenie za sprawą ładnego uderzenia z rzutu wolnego Dawida Litewki. Żuraw miał swoje kolejne okazje - z woleja przymierzył Mariusz Górny, groźne strzały oddawali Grzegorz Szymoński i Litewka.

Brzezina tymczasem po pół godziny gry doprowadziła do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Patryk Senkowski. Żuraw protestował, iż zawodnik gospodarzy w momencie podania był 3-metrowym spalonym, ale decyzja była nieodwołalna i gol został uznany. Pod koniec pierwszej połowy Jakub Waluś wyprowadził Brzezinę na prowadzenie. W drugiej połowie gospodarze przycisnęli i zasłużenie sięgnęli po trzy punkty.

Reklama
- Jesteśmy na czwartym miejscu w tabeli i to obrazuje naszą aktualną siłę w tej lidze. Żałujemy tego, że gol na 1:1 został uznany. Nie powinien.  Mieliśmy też swoje okazje strzeleckie, ale oprócz jednego trafienia, nie udało się nam więcej razy pokonać bramkarza gospodarzy. W drugiej połowie Brzezina wprowadzała rezerwowych, którzy mieli odpowiednią jakość - powiedział trener Żurawia, Jakub Adamus.
Jakub AdamusJakub Adamus

Brzezina Osiek - Żuraw Krzeszów 3:1 (2:1)

Gole dla Brzeziny: Senkowski (dwa), Waluś.

Gol dla Żurawia: Litewka.

Reklama

Skład Żurawia: Kołata - Bizoń, Rusinek, M. Lociński (55' Mika), Pacyga (75' Skrzypek), Janiczak, Ćwiertnia, Janiso, Szymoński, Litewka, Górny.

LKS Gorzów walczy o utrzymanie, Babia Góra chyba najchętniej, to ten sezon już by skończyła. Gospodarze podkręcili tempo w drugiej połowie i otrzymali nagrodę w postaci trzech bramek i trzech punktów.

W pierwszej połowie Babia Góra Sucha Beskidzka jeszcze zagrażała bramce 48-letniego Piotra Lichoty. Próbował Maciej Stróżak, próbował Juliusz Gajda, ale bez efektu bramkowego. Gorzów w tej części gry stworzył sobie jedną świetną okazję, lecz na linii bramkowej znakomicie spisał się bramkarz Babiej Góry, Bartłomiej Wróblewski

Reklama

W 49. minucie wynik spotkania otworzył Łukasz Pactwa. Niebawem do suskiej bramki trafili jeszcze Krystian Dulowski oraz Kacper Jaromin.

- Pierwsza połowa była wyrównana. Oddaliśmy dwa strzały, lecz nie dały nam one gole. Bramka zdobyta przez Gorzów uskrzydliła gospodarzy. Widać było, która drużyna walczy w tym spotkaniu o utrzymanie i z tego powodu jest bardziej zdeterminowana. Próbowaliśmy, ale nic nam nie wychodziło - powiedział trener gości, Maciej Mrowiec.
Maciej MrowiecMaciej Mrowiec

Jest jednak jeden, w sumie to dwa, promyczki szczęścia dla Babiej Góry po tym meczu. Są nimi debiuty w pierwszej drużynie dwóch juniorów młodszych: Jana Stypuły i Kamila Kota.

Reklama

LKS Gorzów - Babia Góra Sucha Beskidzka 3:0 (0:0)

Gole dla Gorzowa: Pactwa, Duklanowski, Jaromin.

Skład Babiej Góry: Wróblewski - Fadieiev, Żmuda, Tyschenko, Pilteskyi, Ziemkiewicz, Stróżak (72' Sadowski), Kryjak, Bąk (63' Stypuła), Gajda (72' Kot), Sapoń (55' Bodzek).

Kolejka nr 28
2025-05-31
15:00 Brzezina Osiek 3  :  1 Żuraw Krzeszów
17:00 Fablok Chrzanów 0  :  4 Halniak Targanice
15:00 Huragan Inwałd 1  :  2 Naroże Juszczyn
17:00 LKS Bobrek 8  :  2 Orzeł Witkowice
15:00 LKS Gorzów 3  :  0 Babia Góra Sucha Beskidzka
2025-06-01
17:00 Burza Roczyny   :   LKS Zgoda Byczyna
17:00 BCS Zawoja   :   Nadwiślanin Gromiec
17:00 Olimpia Chocznia   :   LKS Rajsko

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Brzezina Osiek 30 72 82 22
2 LKS Bobrek 30 66 82 40
3 Olimpia Chocznia 30 64 73 39
4 Żuraw Krzeszów 30 61 81 48
5 Naroże Juszczyn 30 53 72 39
6 Nadwiślanin Gromiec 30 51 49 38
7 LKS Rajsko 30 50 65 46
8 Babia Góra Sucha Beskidzka 30 44 60 51
9 BCS Zawoja 30 39 53 67
10 LKS Zgoda Byczyna 30 39 39 43
11 LKS Gorzów 30 36 41 55
12 Huragan Inwałd 30 31 44 60
13 Halniak Targanice 30 29 46 86
14 Orzeł Witkowice 30 26 53 80
15 Burza Roczyny 30 12 28 98
16 Fablok Chrzanów 30 12 28 84


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/06/2025 13:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości