Reklama


O cudownym obrazie Matki Bożej z Sidziny - opowieść

13/11/2023 20:51

            Końcem VI wieku malarzowi greckiemu z Aten we śnie objawił się anioł. Polecił mu, aby namalował wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem przytulającym swoją twarz do policzka Madonny. Poprosił go też, by tak namalowany obraz podarował Ojcu Świętemu. Artysta zrobił, tak jak chciał anioł.

            Zanim obraz trafił do Sidziny, różni ludzie byli jego właścicielami. Najpierw Papież ofiarował wizerunek świętemu Metodemu, który po śmierci św. Cyryla pojechał z misją chrystianizacyjną do Czech. Tutaj Metody wręczył obraz Bolesławowi Starszemu – władcy czeskiemu. Nieco później otrzymała go jego siostra, księżna Dobrawa, żona Mieszka I. W ten sposób malowidło trafiło do władców z dynastii piastowskiej. Potem król Władysław Łokietek przekazał je swojemu synowi z nieprawego łoża – Miłoszowi, któremu wybudował dwór w Sidzinie.

Reklama

            Na przełomie XV i XVI stulecia pałac sidziński obrabowali Tatarzy, a następnie go podpalili. Wśród licznych łupów znalazł się także obraz Madonny, który rabusie wykradli z kaplicy dworskiej i próbowali wywieść z Polski. Jednak wtedy wydarzyło się coś niebywałego. Konie ciągnące wozy nagle zatrzymały się na osiedlu zwanym Lipowa, odmawiając posłuszeństwa. Donośnie rżały, podnosząc na przemian przednie i tylne nogi. Tatarzy ze strachu  wyrzucili malowidło Pani Sidzińskiej na ziemię. Z tego miejsca wytrysnęło źródełko otoczone zorzą mieniącą się różnymi kolorami. Potem przemieniło się w olbrzymią rzekę, która zatopiła  złodziei. Ocalałe z katastrofy konie, galopując polną drogą, zniknęły w leśnych ostępach. Po upływie godziny  rzeka z powrotem, zamieniła się w mały strumyczek, który po chwili wchłonęła ziemia. Obraz Matki Bożej leżał nienaruszony.

            Pewnego popołudnia przejeżdżał tamtędy na koniu Zebrzydowski, właściciel pobliskiej wsi – Toporzysko. Widząc wizerunek Najświętszej Panienki, zatrzymał się i zabrał  go do siebie. Po pewnym czasie zobaczył we śnie Matkę Bożą proszącą go, by zwrócił obraz sidzinianom. Dziedzic  przejęty widzeniem rano odesłał malowidło do Sidziny. Mieszkańcy wioski przyjęli Madonnę  z wielką radością i wznieśli dla niej kaplicę. Wkrótce zbudowali drewnianą świątynię i w procesji przenieśli do niej obraz.

Reklama

            W I połowie XIX wieku sidzinianie postawili nowy, murowany Dom Boży. Wizerunek Maryi z Dzieciątkiem Jezus umieścili  w nawie, w lewym, bocznym ołtarzu. Wierni od  kilku stuleci zanoszą modły do swojej  Matki i dziękują za nieustającą pomoc oraz opiekę nad nimi.

 

Kazimierz Surzyn

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama