Reklama


"Nawet o tym nie śniłam". Aleksandra Firek z Jordanowa z kwalifikacją na mistrzostwa świata!

21/10/2026 21:25

5:38:28 na mecie, złamanie bariery trzech godzin na rowerze na 90-kilometrowej trasie i kwalifikacja na mistrzostwa świata w USA! Aleksandra Firek z Jordanowa zakończyła sezon 2026 w spektakularnym stylu. Podczas październikowego startu na dystansie 1/2 Ironmana w Chorwacji osiągnęła wynik, który jeszcze niedawno wydawał się odległym marzeniem.

- Emocje jeszcze nie opadły, nie dotarło to jeszcze do mnie. Niezmiernie się cieszę z tego wyniku i z tego, że wygrałam slot na mistrzostwa świata w USA - przyznaje Aleksandra Firek.

Końcówka sezonu nie należała do łatwych dla Aleksandry Firek. Jordanowianka miała za sobą kilka ważnych imprez (m.in. Iron Dragon Triathlon, IRONMAN Poland 70.3 Kraków, TAURON 23. Cracovia Maraton 2026, ale też i nasze lokalne jak Suska Piątka w Suchej Beskidzkiej czy Bieg Jordanowski w Jordanowie), a chorwacki start w Plava Laguna IRONMAN 70.3 Poreč - Istria, nie był planowany jako moment, w którym miała osiągnąć najwyższą dyspozycję. Dodatkowo organizm miał za sobą wiele tygodni wysiłku, a do tego doszły problemy zdrowotne. 

Reklama

- Nie oszczędzały mnie kłopoty zdrowotne, bo przyplątało się przeziębienie, zapalenie zatok czy problemy ze ścięgnem Achillesa. Z tego nie byłam w stanie zrobić zakładanej objętości treningów przed zawodami w Chorwacji. Oszczędzałam się. Może tak miało być? - zastanawia się zawodniczka.

Tymczasem właśnie w takich okolicznościach Firek uzyskała wynik 5 godzin i 38 minut w połówce Iron Mana podczas zawodów, które w miniony weekend odbyły się w Chorwacji. Rezultat, którego Aleksandra nie tylko się nie spodziewała, ale którego - jak sama podkreśla - jeszcze do końca nie potrafi sobie uświadomić. W klasyfikacji kobiet 40-44 lat, Firek zajęła miejsce dziewiąte. W klasyfikacji ogólnej kobiet, Firek była 72 na 260 startujących oraz 784 na 1550 sklasyfikowanych ogólnie  uczestników zawodów.

Reklama

Jednym z największych wyzwań w przygotowaniach przed chorwackim startem była jazda na rowerze. I nie chodziło wyłącznie o moc czy wytrzymałość. Aleksandra przeszła ogromną zmianę sprzętową i techniczną, a nauka jazdy na nowym poziomie stała się jednym z najważniejszych elementów jej sportowego rozwoju.

- Mój poprzedni rower to był komunijny, a teraz zaliczyłam intergalaktyczny wręcz przeskok - mówi ze śmiechem nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej im. Dzieci Zamojszczyzny w Sidzinie.

Reklama

Za tym żartem kryje się jednak mnóstwo pracy. Nowy sprzęt to jedno, ale trzeba jeszcze nauczyć się go wykorzystywać. Technika, taktyka, kadencja i odpowiednie rozłożenie sił zaczęły przynosić coraz lepsze efekty.

- Jestem osobą, która lubi się uczyć nowych rzeczy i to daje dużą frajdę. To, że startuję od totalnego zera, a mogę wystartować w zawodach mistrzowskich, jest niesamowite. Mam prawo popełniać błędy, a każdy sukces w technice i taktyce rowerowej przynosi ogromne rezultaty - podkreśla.

Skala postępu robi wrażenie. Podczas tegorocznego startu w Krakowie Aleksandra pokonała rowerowy dystans w czasie 3 godzin i 34 minut. W Chorwacji nie tylko znacząco poprawiła ten wynik, ale złamała barierę trzech godzin na 90-kilometrowej trasie.

Reklama

To rezultat, którego nie zakładała nawet w najśmielszych planach na ten sezon. Być może miał przyjść dopiero w przyszłym roku. Tymczasem udało się już teraz. Zamiast obsesyjnie kontrolować czas, Aleksandra Firek postanowiła podzielić trasę na trzy odcinki po 30 kilometrów i pilnować kadencji, czyli liczby obrotów korbą na minutę. Zakładała, że zmęczenie będzie większe niż podczas poprzednich startów. Po przejechaniu 45 kilometrów pozwoliła sobie na pierwszy poważniejszy rzut oka na sytuację. To, co zobaczyła, zmieniło jej nastawienie. Pojawiła się szansa na złamanie trzech godzin.

- To mnie zmotywowało, żeby dokręcić śrubę i powalczyć o złamanie tej bariery - wspomina.

Reklama

Firek wykorzystała szansę i wycisnęła z rowerowej części maksimum. Tyle że po 90 kilometrach wyścig wcale się nie kończył. Po znakomitej jeździe na rowerze przed Aleksandrą pozostawał jeszcze półmaraton - 21,1 kilometra biegu. Wiedziała już, że na dwóch pierwszych etapach, czyli w pływaniu (1,9 kilometra przepłynęła w czasie 38:11) i jeździe na rowerze (90 kilometrów pokonała w czasie 2:59:50) zrobiła bardzo dobrą robotę. Pojawiło się jednak pytanie, jak organizm zareaguje na tak intensywny wysiłek w biegu na 21,1 kilometrów?

- Wiedziałam, że pojechałam około trzech godzin, i zastanawiałam się, jak ja to przebiegnę po takim wysiłku na rowerze - przyznaje.

Reklama

Początek biegu dawał nadzieję. Pierwsze 10 kilometrów przebiegło stosunkowo gładko. Później warunki stały się znacznie trudniejsze. Słońce, narastające zmęczenie i problemy z mięśniami sprawiły, że druga część dystansu była walką "na granicy skurczów". 

- Kiedy biegłam półmaraton, analizowałam wszystko i doszłam do wniosku, że nie mogę zmarnować bardzo dobrego pływania i jazdy na rowerze. Zamierzałam walczyć do końca w swojej koronnej konkurencji, czyli biegu - mówi Aleksandra Firek, która wspólnie z mężem Piotrem prowadzi Akademię Sportu i Zdrowia PANTERA.

Reklama

Świetny wynik osiągnięty w Chorwacji to także, a może przede wszystkim, efekt współpracy z trenerem triathlonu Marcinem Górką z klubu Unlimited Sport 2.0 w Krakowie. Rozpoczęła się w połowie czerwca.

- To dla nas sezon rozpoznawczy, żeby zobaczyć, jak te treningi przełożą się na wyniki. A tu już wyszedł taki rezultat! - podkreśla Aleksandra Firek.

Podczas zawodów w Chorwacji, Aleksandra Firek odebrała slot do udziału w przyszłorocznych Mistrzostwach świata IRONMAN 70.3 w triathlonie, które odbędą się w dniach 28-29 sierpnia 2027 roku w Chattanooga w stanie Tennessee (USA) 

Reklama

- Mistrzostwa świata to marzenie każdego zawodnika, a ja, będąc na początku w tej dyscyplinie sportowej, nawet nie śniłam już teraz o slocie na mistrzostwa świata. Czeka mnie ciężki rok przygotowań, ale nie chcę myśleć o mistrzostwach świata jako o tym jedynym starcie. Czekają mnie jeszcze inne sportowe wyzwania. W USA na pewno wystartuję - dodaje.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/10/2026 21:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości