Reklama


Mundial w Katarze, czyli wszystko jest na sprzedaż

21/11/2022 13:04

Mieliśmy kilka dobrych lat, nawet naście lat, żeby się oburzać na to, że to właśnie Katar został gospodarzem mistrzostw świata w 2022 roku. Mundial tymczasem się zaczął. Co nam pozostaje? Mówić i pokazywać nie tylko katarskie absurdy, ale przede wszystkim, absurdy FIFY. Światem rządzi pieniądz. Tym piłkarskim, szczególnie, wręcz wybitnie. Obrzydliwie.

Tematów dotyczących mundialu w Katarze jest tyle, że nie wiadomo od którego zacząć, a na temat artykułu można by napisać pracę magisterską czy doktorancką. Może więc zaczniemy od sprawy najnowszej, czyli… afery alkoholowej? Plan oficjalnego partnera FIFY, czyli Budweisera, był taki – na 3 godziny przed meczem i godzinę po, oraz w jego trakcie, na każdym z ośmiu stadionów, można będzie nabyć piwo tej marki. „Zgrzyty” pojawiły się już w poprzednim tygodniu, gdy Katar uznał, że reklamy na stoiskach alkoholowego potentata są zbyt natrętne i nakazał je zlikwidować. Na dwa dni przed mundialem gospodarze poszli dalej i zakazali całkowicie sprzedaży alkoholu na stadionach. Koniec i basta. Kontrakt między FIFA i Budweiserem  opiewa na 75 mln dolarów i zapewne czekają niezbyt miłe rozmowy obie strony już po mistrzostwach, ale czym to jest przy strumieniu pieniędzy płynącym z Kataru i Bliskiego Wschodu?

Z czym to się wiąże, że Katar karze, FIFA wykonuje? Oprócz oczywiście gigantycznych pieniędzy z tym, że w Katarze rządzi monarcha absolutny. W Katarze nie ma fasad jak np. u poprzedniego gospodarza mundialu czyli Rosji, która imituje demokratyczne państwo, a też jest czym jest. W Katarze jak szejk powie, to tak musi być. I żadna FIFA nie ma tu nic do gadania. Nawet jak ma, to za chwilę zmienia swoje zdanie. Tak jak to było z Budweiserem. Na końcu przecież liczą się pieniądze, gigantyczne, wręcz niewyobrażalne. Obrzydliwe. Oczywiście, na przykład z alkoholem może też się każdy oburzyć, bo co to za przykład? W sumie przypadkowy, chodzi tylko o wskazanie mechanizmu. Są przecież o wiele gorsze przykłady pokazujące prawdziwe oblicze mundialu 2022. Ile osób zginęło przy budowie stadionów, które i tak za chwilę w większości zostaną rozebrane? Może nie tak za chwilę, bo w 2023 Katar będzie jeszcze gospodarzem mistrzostw Azji. Lecimy dalej, ile osób pracowało przy budowie tych stadionów w nieludzkich warunkach? Generalnie w Katarze łamane są prawa człowieka, panuje cenzura i taka kończąca się o wiele bardziej nieprzyjemnymi konsekwencjami niż . Za bycie ofiarą gwałtu, można zostać skazanym na siedem lat więzienia i karę chłosty. Tak było w przypadku pracującej przy organizacji mundialu, Meksykanki Paoli Schietekat, która została zgwałcona. Ofiara bardzo szybko dla katarskiego wymiaru sprawiedliwości stała się napastnikiem, a sugestią, jak ten „spór załagodzić” było to, żeby Paola za swojego oprawcę… wyszła za mąż.

Reklama

Potem prezydent FIFA, Gianni Infantino musi świecić oczami na konferencjach i silić się na takie słowa, w które zakładam, sam nie wierzy. Wystarczy wejść na oficjalną stronę FIFA i przeczytać. Trudno w nie po prostu wierzyć, choć punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Infantino od dwóch lat mieszka w Katarze i „musi się cieszyć”. Czy którykolwiek szef FIFA przeprowadzał się do państwa gospodarza mundialu w przeszłości, żeby oficjalnie oczywiście „na miejscu doglądać przygotowania”? Przecież to nawet nie z oddali, ale z bliska pachnie tym, czym dla wszystkich generalnie śmierdzi.

Pewnie za 5-10 lat ogłosi Infantino, że żałuje tych słów, mając przy tym oczywiście niewyobrażalną sumę zielonych na koncie. Tak jak to powiedział kilka lat po przyznaniu organizacji mistrzostw świata Katarowi ówczesny prezydent FIFA, Sepp Blatter. Przyznał, że to był błąd. Kilka faktów na temat wyborów dot. Mundialu 2022. To był grudzień 2010. W finałowej rozgrywce został Katar i USA. Katar wygrał w głosowaniu 14:8 (Blatter głosował za USA). Jak kraj, który jest wielkości województwa świętokrzyskiego, bez stadionów, bez historii futbolowej mógł wygrać z USA? Światem rządzi pieniądz. Tym piłkarskim, szczególnie, wręcz wybitnie. Obrzydliwie.  Nie inaczej został przecież przyznany mundial Rosji, która zorganizowała go cztery lata temu.

Reklama

Za nami inauguracja mundialu, dziś kolejne mecze. Katar przegrał zasłużenie z Ekwadorem, nawet za nisko. To nie żaden przytyk do gospodarzy, bo Polska z Ekwadorem kilkanaście lat na inauguracji mundialu w Niemczech też się nie popisała. Byłem ciekawy, jak zaprezentują się gospodarze – w końcu przez wiele lat byli przygotowywani do tego dnia. Po drodze były sukcesy, jak wygrana w Pucharze Azji 2019, ale mecz z Ekwadorem wybitnie im nie wyszedł. To był pierwszy przypadek, gdy gospodarz mundialu przegrał inauguracyjne spotkanie. Gospodarze wyglądali jak zlepek przestraszonych zawodników - coś jak Polska w towarzyskim meczu z Brazylią lata temu w Ameryce Południowej. 

Jak była budowana drużyna Kataru, która jako chluba szejków miała przecież walczyć o czołowe lokaty? Na początku miała powstać dokładnie tak, jak ta w piłkę ręczną, która w 2015 roku sięgnęła po tytuł wicemistrzów świata. Grało w niej wówczas dwóch rdzennych szczypiornistów, a o sile takiej mieszanki narodowej przekonali się i Biało-Czerwoni  przegrywając z Katarem 29:31 w półfinale. Rywal to jedno, a sędziowanie tamtego meczu to drugie… Katar zatem na początek chciał zrobić transfery do kadry piłkarskiej, żeby awansować do mundialu w 2006 roku. Nie udało się jednak sprowadzić Ailtona, Dede i Leandro, czyli solidnych zawodników rodem z Brazylii grających w Bundeslidze. Ailton był nawet więcej niż solidny. Cała trójka była zdecydowana na taki transfer.

Reklama

Weto postawiła wtedy FIFA, ta sama, która teraz je Katarczykom z ręki, wprowadzając przepis, że aby móc zagrać w kadrze danego kraju, trzeba w nim zamieszkać minimum dwa lata (aktualnie ten przepis mówi o pięciu latach) lub mieć z niego dziadka lub rodzica lub się w tym kraju urodzić. Tym sposobem kosztem ok 1,5 mld (tak, miliarda!) dolarów powstała Aspire Academy, której może zazdrościć Katarowi cały świat. Proces szkolenia w tym miejscu trwa 6-8 lat. Tam jest wszystko – boiska do piłki nożnej, stadiony lekkoatletyczne, hale sportowe, baseny olimpijskie, do tego specjaliści w swoich dziedzinach: trenerzy, lekarze, dietetycy czy nauczyciele (zawodnicy uczęszczają do szkoły średniej). I tutaj już nie ma się do czego przyczepić pod kątem sportowym – nic nam do tego, że na siedem medali Igrzysk Olimpijskich, pięć zdobyli zawodnicy spoza Kataru, czy, że w kadrze na tegoroczny mundial, niecała połowa z 26 zawodników pochodzi spoza Kataru. Ale pod kątem kolejnego wykorzystywania ludzi ponad stan, ukrywanej liczby zgonów pracowników przy budowie obiektu, już się oburzać możemy. Tak brutalny bywa, jest świat nie tylko przecież w Katarze przecież. Nie musimy daleko szukać, żeby to potwierdzić.  Wiemy, co się dzieje za naszą wschodnią granicą.

Wszystko jest na sprzedaż? Mundial w Katarze pokazuje, że z jednej strony tak. Kupić nie można wyniku (nie zawsze ;), co pokazał wczorajszy mecz gospodarzy z Ekwadorem. I o to w sporcie, takim, jaki byśmy chcieli oglądać, chodzi.  I dlatego miliardy ludzi na świecie śledzą te mistrzostwa świata, które oprócz rywalizacji na boisku, ze sztandarowym niegdyś sloganem FIFY „My game is fair play” niewiele już mają wspólnego.

Reklama

Wiele portali informacyjnych zaleca również zapoznanie się z opiniami bukmacherów na mundial 2022 i porównanie swoich oczekiwań z przewidywaniami znawców. Eksperci bukmacherscy zwykle opierają swoje analizy na wielu czynnikach, a ich przewidywania są respektowane. Będziemy trzymać kciuki za naszych orłów w kolejnych meczach!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama