Stosiki opon samochodowych ustawione między drzewami koło przystanku autobusowego przy osiedlu Tysiąclecia w Makowie Podhalańskim irytują wielu przechodniów. Rzeczywiście, to wątpliwa ozdoba, ale – jak się okazuje – ustawiona niejako z konieczności. Opony służą bowiem jako rodzaj barykady…
Fotografie opon zamieściliśmy początkowo na naszym facebookowym profilu, w albumie „Co nasz denerwuje – zdjęcia czytelników”. W jakiś czas po ich opublikowaniu, odezwał się do nas mieszkaniec osiedla Tysiąclecia w Makowie Podhalańskim, który wyjaśnił nam, jaka jest przyczyna ustawienia takiej „dekoracji” koło przystanku. – Niewielki zagajnik, który ma chronić mieszkańców przed hałasem i smrodem spalin samochodowych, od jakiegoś czasu wykorzystywany jest jako publiczna ubikacja. W końcu lokatorzy stracili cierpliwość i, jak tylko mogli, zagrodzili tak zwanym kulturalnym ludziom dostęp między drzewa – tłumaczy mężczyzna.
Barykada poskutkowała, aczkolwiek jest to tylko środek tymczasowy. Poza tym, nie rozwiązuje on znacznie poważniejszego problemu, którym jest brak publicznej toalety w okolicy. Skoro ludzie decydują się załatwiać potrzeby fizjologiczne w samym centrum miasta, między blokami mieszkalnymi a ulicą krajową, tuż obok przystanku, na którym od rana do wieczora niemal non stop stoi od kilku do kilkunastu osób, muszą być naprawdę zdesperowani…
Edyta Łepkowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze