Nazwy niewielkich polskich miast niezwykle rzadko trafiają do światowych produkcji kierowanych do międzynarodowej publiczności. W pierwszym odcinku animowanego serialu „Splinter Cell: Deathwatch” pojawia się akcent z powiatu suskiego. Maków Podhalański niespodziewanie znalazł swoje miejsce w jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek gier komputerowych.
To zaledwie kilkusekundowa wzmianka w telewizyjnym serwisie informacyjnym wyświetlanym w tle jednej ze scen, jednak okazała się na tyle charakterystyczna, że szybko wychwycili ją polscy widzowie. O niespodziewanym nawiązaniu zaczęto dyskutować w mediach społecznościowych i na forach poświęconych serialowi.
Wzmianka o Makowie Podhalańskim nie jest elementem głównej fabuły i nie wpływa na przebieg wydarzeń. Nie dotyczy też autentycznych wydarzeń lub lokalizacji. Pojawia się jako fragment telewizyjnego materiału informacyjnego, który główny bohater ogląda w tle.
Teraz przenieśmy się do Makowa Podhalańskiego, gdzie dokonano niezwykłego odkrycia. Archeolodzy twierdzą, że znaleźli największą I najstarszą sieć podziemnych tuneli.
Scena zaczyna się w 8 minucie i sekundzie pierwszego epizodu o tytule „Powstały z martwych”. Dla większości zagranicznych odbiorców nazwa miasta zapewne pozostaje anonimowa, jednak polscy fani szybko zwrócili uwagę na obecność miejscowości z Małopolski. Twórcy serialu nie ujawnili konkretnych inspiracji podczas przygotowywania scenariusza.
To nie jedyny polski wątek w pierwszym odcinku. Sam Fisher, główny bohater, posiada paszport na nazwisko Bolesław Miłosz. Podczas jednej ze scen widać w telewizorze reprezentację z Robertem Lewandowskim w składzie pokonującą Belgię. Widzowie mogą usłyszeć rozmowę po polsku dotyczą sprzedaży materacy ze Szczecina. Fabuła dzieje się nie tylko w stolicy zachodniopomorskiego regionu, ale również w Gdańsku.
„Splinter Cell: Deathwatch” jest pierwszą serialową adaptacją kultowej serii gier Splinter Cell, stworzonej przez Ubisoft na podstawie świata wykreowanego przez Toma Clancy'ego. Gracze po raz pierwszy zetknęli się z marką w 2002 roku. Szybko zdobyła uznanie dzięki połączeniu skradankowej rozgrywki z realistycznie przedstawionym światem wywiadu. Od 2013 roku nie ukazał się żaden tytuł z popularnego cyklu.
Głównym bohaterem pozostaje Sam Fisher – były żołnierz sił specjalnych i agent elitarnej jednostki prowadzącej tajne operacje poza oficjalnymi strukturami państwa. Postać od ponad dwóch dekad jest symbolem całej serii.
Animowany serial nie przenosi na ekran fabuły żadnej z gier. Zamiast tego przedstawia nową historię osadzoną w tym samym uniwersum. Fisher ponownie trafia do centrum międzynarodowego konfliktu, w którym ścierają się służby specjalne, organizacje terrorystyczne i grupy przestępcze działające na kilku kontynentach.
Prace nad serialem zapowiedziano już kilka lat temu. Projekt rozwijano we współpracy z Ubisoftem, który nadzorował zgodność produkcji z uniwersum gier. Za scenariusz odpowiada Derek Kolstad, twórca filmowej serii „John Wick”. Wybór scenarzysty od początku sugerował, że twórcy postawią na dynamiczną akcję i rozbudowane sceny walki.
Ostatecznie „Deathwatch” trafił na Netfliksa jako ośmioodcinkowa animacja dla dorosłych. Produkcja zachowuje szpiegowski charakter marki, choć korzysta z większej swobody fabularnej niż gry komputerowe. W produkcji jest druga seria.
Po premierze serial zebrał zróżnicowane opinie. Recenzenci zwracali uwagę na sprawnie zrealizowane sceny akcji i utrzymanie szpiegowskiego klimatu. Część z nich podkreślała jednak, że produkcja odchodzi od spokojniejszego, opartego na skradaniu stylu znanego z gier.
Podobne głosy pojawiły się wśród widzów. Jedni uznali serial za udane rozwinięcie uniwersum Sama Fishera, inni oceniali, że twórcy zbyt mocno postawili na widowiskowość.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze