W Makowie Podhalańskim giną wolno żyjące, półdzikie koty. Kobieta, która od lat dokarmia bezdomne zwierzęta, jest przekonana, że zwierzaki nie padają z przyczyn naturalnych. Nie zostały też potrącone przez samochód ani zagryzione przez większego drapieżnika.
11 listopada opisaliśmy podobną sytuację w Suchej Beskidzkiej. W krótkim odstępie czasu zdechły tam cztery koty, którymi opiekowała się jedna z mieszkanek miasta, Joanna Frydel. Kobieta jest przekonana, że ktoś je otruł, ponieważ żaden z nich nie był chory, a na zwłokach nie było widać śladów jakichkolwiek obrażeń. Również Danuta Pazdur z Makowa Podhalańskiego ma podejrzenia, że ktoś pomógł rozstać się z tym światem jej czworonożnym podopiecznym. Kobieta od lat dokarmia półdzikie koty żyjące na terenie makowskich ogródków działkowych i dobrze je zna. Zauważyłaby, gdyby któryś z nich chorował. – Jeden niespodziewanie zniknął, a w tydzień później natknęłam się na jego ciało w moim ogródku działkowym. Ktoś je podrzucił, bo poprzedniego dnia go tam nie było, a zwłoki nie były świeże. Drugiego znalazła znajoma – mówi Danuta Pazdur.
Kobieta nie pierwszy raz zetknęła się z truciem kotów. Nauczona doświadczeniem z lat poprzednich, zamierza zabrać następne zwłoki do gabinetu weterynaryjnego na sekcję zwłok, aby dowiedzieć się, jakiej trucizny użyto i mieć podstawę do zainteresowania sprawą policji. – Te, które teraz znalazłam, za długo gdzieś leżały. A ja już znam wszystkie procedury i wiem, że sekcję trzeba wykonać do czterdziestu ośmiu godzin od chwili śmierci zwierzęcia – twierdzi Danuta Pazdur, dodając: – Jest tu kilka osób, które nie znoszą kotów i bynajmniej się z tym nie kryją. Jeden przy świadkach rzucał w nie kamieniami i niechcący trafił też w kobietę. Kotka, którą wtedy ugodził, straciła oko. A pewien pan otwarcie mówił, że wytruje wszystkie koty na terenie ogródków działkowych…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze