Reklama


Maków. Burmistrz zachęca do walki

24/07/2019 18:42

Temat nieistniejącej, a jakże potrzebnej obwodnicy Makowa Podhalańskiego powraca jak bumerang na sesjach samorządu makowskiej gminy. Burmistrz mówi, że robi, co może, by doprowadzić do jej budowy, ale to w rękach mieszkańców tkwi siła, która może skłonić decydentów do przekazania środków na tę inwestycję…

 

Starania o budowę obwodnicy Makowa Podhalańskiego rozpoczęły się już w latach 90. ubiegłego wieku. Od tamtej pory ruch przez centrum miasta systematycznie się nasila, a ostatnimi czasy przybrał już niewyobrażalne rozmiary. W godzinach szczytu przejazd przez Maków może zająć nawet trzy kwadranse, choć w normalnych warunkach nie przekroczyłby pięciu minut. Ale irytujące stanie w korkach to nie jedyny problem związany z brakiem drogi umożliwiającej ominięcie centrum Makowa. Ogromny ruch kołowy bardzo daje się we znaki mieszkańcom ulic 3 Maja i Wolności. Mury ich domów pękają na skutek drgań, a hałas i kurz uniemożliwiają otwieranie okien w mieszkaniach. Niestety budowy obwodnicy Makowa nie ma w rządowych planach rozwoju infrastruktury drogowej do roku 2025. Nikt też nie daje gwarancji, iż znajdzie się ona w późniejszych… – Non stop słyszymy, że nie ma na nią szans, ale czy są podejmowane jakiekolwiek działania, aby została uwzględniona w planach na kolejne okresy rozliczeniowe? – dociekała podczas ostatniej sesji samorządu makowskiej gminy radna Danuta Łopuch.

Reklama

Burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala zapewnił, że ma teczkę pełną pism dokumentujących jego starania o doprowadzenie do powstania obwodnicy. – Za każdym razem dostajemy odpowiedzi z Ministerstwa Infrastruktury, bądź z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, że – po pierwsze – analizy dotyczące natężenia ruchu w Makowie wskazują na jego zmniejszenie, a nie zwiększenie. Ponadto dowiadujemy się, iż nie jesteśmy ujęci w kontrakcie terytorialnym zawieranym przez marszałka województwa z rządem, w którym wyszczególnione są strategiczne inwestycje, trafiające potem na listę krajową. Jest wprawdzie obietnica, że jeżeli ta lista będzie korygowana, to być może się na niej znajdziemy. Ale, odnoszę wrażenie, to tylko takie uspokajanie mnie, abym wyszedł z gabinetu i już nie zawracał głowy – mówił włodarz.

Jak stwierdził, realny skutek przynoszą tylko działania podejmowane przez duże grupy ludzi. Przypomniał wydarzenia sprzed siedmiu lat, gdy mieszkańcy Makowa zebrali ponad dwa tysiące podpisów pod petycją o budowę obwodnicy i zapewniali, że jeśli samo pismo nie wystarczy, zablokują drogę krajową. O sprawie zrobiło się głośno, decydenci debatowali nad apelem makowian i choć ich odpowiedzi były negatywne, wydawało się, że gdyby doszło do zapowiadanej blokady, sytuacja mogłaby się zmienić. Ale mieszkańcom zabrakło determinacji, by zrealizować groźbę. – Myślę, że Ministerstwo Infrastruktury ocenia konieczność wykonania dróg przez pryzmat aktywności społecznej w tej kwestii. Gdy w Dolinie Rospudy ekolodzy protestowali przeciwko budowie obwodnicy Augustowa, to powstała ona w innym miejscu. Kiedy w Głogoczowie czy Jaworniku ludzie wyszli na drogę i zablokowali ruch, za ciężkie miliony powstały kładki dla pieszych, o które walczyli. Na pewno głos społeczny jest ważniejszy od moich pism – podkreślał.

Reklama

                                                                                                                                                    Edyta Łepkowska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama