Dawno temu w Zawoi Centrum stała drewniana karczma. Właścicielem jej był Żyd Maciej, mężczyzna wysoki, o czarnych długich, kręconych włosach, wąsach i dość pokaźnej brodzie. Posiadał nos długi, co wskazywało, iż do handlowania się nadawał. Miał sporo pieniędzy, toteż rozbudował karczmę. Można było wypić u niego piwo, gorzałkę, wino, bimber. Do tego polecał zagryzki w postaci: golonki, dziczyzny z kuropatwy, dzika, czy sarny. Wspomnianą dziczyznę dostarczali mu miejscowi kłusownicy. Opłacało się im z Maciejem robić interesy, ponieważ wypłacał sporo za te niecne czyny.
Różni ludzie do karczmy przychodzili. Najczęściej tam gościli chłopi zawojscy. Pili, hulali, dziewczyny podrywali, chociaż niejeden był jak to tutejsi mówili i żonaty i dzieciaty. Istne strapienie z takich mężów miały ich żony. Krzyczały na chłopów, ale także na Żyda, że na pokuszenie tą karczmę postawił. Często także były tam bijatyki miejscowych chłopów z tymi, którzy przybywali z okolicy. Po takich zapasach, niejeden z nich, miał siniaki pod oczami, zęby policzona, a chodził tak śmiesznie, jakby nagle korzonków dostał. Chwytał się wówczas za poły i Rany Boskie!, ale boli – wołał, jękliwym głosem.
Do karczmy przychodził gazda Władysław, który potrafił ludziom wróżyć z dłoni, przepowiadając im przyszłość za piwko lub wódkę. Pewnego razu do stolika przy którym siedział wróżbita, podszedł Nikodem, co go żadna kobieta nie chciała.
Nikodem podał mu rękę i zacisnął pięść.
Chłopak rozłożył dłoń i z niecierpliwością czekał na wróżbę. Władek zaczął oglądać dłoń Nikodema i po chwili powiedział:
Nikodem za wróżbę postawił Władkowi trzy kieliszki wódki, które wypił duszkiem.
Innym razem do gazdy przysiadł się Bronek z Przysłopia.
Bronek zwiózł zboże do stodoły. Rzeczywiście jak przepowiedział Władek, za ponad dwie godziny, przeszła duża burza z gradem oraz wichurą.
Potem poszedł do karczmy, aby podziękować gaździe i wypić z nim wódkę.
W zawojskiej karczmie odbywały się także liczne: wesela, chrzciny, zabawy wiejskie, biesiady rodzinne. Oj działo się na nich działo. Trunki, rozmowy, kawały oraz tańce do białego rana.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!