Działo się to w XIX stuleciu. Pewnego dnia uzbrojona eskorta, składająca się z sześciu żołnierzy, drogą od Skawiec przez Koziel do Żywca, prowadziła mężczyznę o nazwisku Brańka przed sąd. Szli bardzo wolno, gdyż więzień miał skute łańcuchami ręce i nogi. Zabójca – jak mówiono o nim - ugodził najprawdopodobniej nożem przyjaciela Edwarda podczas bójki w karczmie. Mężczyzna jednak twierdził, że jest niewinny, a czynu tego dopuścił się zupełnie ktoś inny, przebywający wówczas chwilowo w karczmie. Brańka nie znał tamtego rosłego i barczystego człowieka. Domyślał się tylko, że mógł to być jakiś wróg jego kolegi, który w ten okrutny sposób wyrównał z nim rachunki. Ale o co w tym wszystkim chodziło, nie wiedział. Tego pamiętnego dnia oprócz Edwarda oraz Brańki nie było nikogo innego w karczmie. Barman wyszedł na chwilę do sąsiedniego pomieszczenia po trunki. W tym czasie wszedł do karczmy nieznajomy mężczyzna, ugodził Edwarda nożem prosto w serce i uciekł. Gdy wrócił barman, zobaczył Brańkę wyciągającego nóż z ciała przyjaciela. Następnie opowiedział posterunkowemu o tym, co widział. I w ten sposób Brańka został oskarżony o dokonanie zbrodni.
Słońce grzało mocno. Około południa żołnierze wraz ze skazanym ujrzeli wieżę świątyni w Krzeszowie. Wszyscy zmęczeni usiedli pod rozłożystą lipą, aby posilić się i odpocząć. Wkrótce usnęli. Wówczas Brańka uklęknął i zawołał: „Panie, Ty cierpiałeś na krzyżu straszliwe męki. Teraz ja siedzę tu i cierpię. Wejrzyj na mnie z nieba i pomóż mi się uwolnić.”
Chrystus wysłuchał próśb Brańki. Razem z głosem krzeszowskiego dzwonu z wieży kościelnej opadły kajdany z jego nóg i rąk. Mężczyzna ucieszony zbiegł. Wybudzeni żołnierze, będąc pod wrażeniem wydarzenia, nawet nie pobiegli za więźniem, tylko udali się w dalszą drogę, aby zaświadczyć w sądzie czego byli świadkami.
Brańka wdzięczny Bogu za cud uwolnienia, postawił na Koźlu kapliczkę z polichromowaną figurą Chrystusa Nazareńskiego, która stoi tam do dziś. Postać Jezusa z koroną cierniową na głowie oraz rękami skrępowanymi sznurem, w purpurowej szacie, osadzona jest na podstawie oraz czworobocznym postumencie, na którym z przodu znajdują się dwie prostokątne wnęki. Pod dolną większą usytuowany jest napis 1859, zaś nad mniejszą – BRAŃKA oraz symbol IHS. Figura Chrystusa zwieńczona jest wygiętym daszkiem, wykonanym z blachy, stojącym na czterech prętach.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!