Rzadko się zdarza, by decyzja jednego miasta wywołała entuzjazm w całej Polsce. Pod koniec maja Zakopane przyjęło uchwałę krajobrazową. Lokalni przedsiębiorcy w ciągu roku muszą utemperować swoją marketingową estetykę. Szyldy mają odsłonić charakterystyczny styl architektoniczny i piękno gór. Wszechobecna „szyldoza” ponownie stała się tematem do ożywionych dyskusji. Czy Sucha Beskidzka podejmie następną ofensywę w kwestii chaosu reklamowego?
Jedyną szansą zwizualizowania sobie, jak innym miastem byłaby stolica powiatu suskiego bez wszechobecnych szyldów i wystawek pozostaje zatem niedzielny spacer lub... zabawa z promptami. Spróbowaliśmy zapytać Sztuczną Inteligencję o to, jak mogłoby wyglądać centrum Suchej Beskidzkiej w odmienionej wersji.
Dorzuciliśmy najbardziej aktualne zdjęcie miejskiego deptaku. W wytycznych dodaliśmy wzmiankę o minimalistycznym wyglądzie reklam na fasadach budynków. Wspomnieliśmy o letnim wieczorze dla podkręcenia sympatycznej aury fotki. Skasowaliśmy autentyczne nazwy z szyldów i zostawiliśmy tylko ich liczbę. Zażyczyliśmy sobie również wymazania wszystkiego z chodników.

Powyższa próba nie jest oczywiście doskonałą propozycją. Intrygującym przykładem na okiełznanie wyglądu sklepowych szyldów są różnorodne akcje kolektywów designerskich we współpracy z miejskimi instytucjami. Jedną z najgłośniejszych była wspólna realizacja Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu m.st. Warszawy z grupą projektantów skupionych wokół grupy Traffic Design. W ramach programu rewitalizacji Na_prawa Warszawa odnowiono dziesięć szyldów małych rodzinnych biznesów na warszawskiej Pradze. Każdy z nich nie tylko współgrał z architekturą dzielnicy, ale też stylistyką pasował do pozostałych odmienionych wersji.

Prawie dekadę temu ogłosiliśmy, że stolica powiatu suskiego „idzie śladem dużych miast i już wkrótce będzie miała własną uchwałę krajobrazową”. W marcu 2018 roku na zlecenie burmistrza Stanisława Lichosyta rozpoczęły się prace nad tworzeniem przepisów, które miały doprecyzować jakie warunki muszą spełniać reklamy oraz inne elementy małej architektury, aby nie wpływały negatywnie na estetykę miasta. Zwracano wtedy uwagę, że dotychczasowe przepisy nie dawały skutecznych narzędzi do opanowania chaosu reklamowego, dlatego potrzebne były bardziej precyzyjne regulacje.
Nie możemy godzić się na oszpecanie miejskiego krajobrazu nachalnymi reklamami, stawianiem byle gdzie tymczasowych budek, czy wyścigiem pomiędzy handlującymi, kto więcej towaru wyniesie na chodnik przed sklepem licząc, że tam szybciej zostanie sprzedany. Jest z tym coraz gorzej i już dzisiaj prywatne tereny przed segmentami handlowymi przy ul. Mickiewicza wyglądają jak jedno wielkie targowisko w centrum miasta, w dodatku czynne sześć dni w tygodniu. Granice dobrego smaku zostały przekroczone i to się musi zmienić.
— skomentował wówczas burmistrz Suchej Beskidzkiej.
W 2019 roku uchwalono, że dzienne stawki opłaty targowej pobieranej na terenach gminnych, prywatnych i innych przy tzw. pasażu handlowym ul. Mickiewicza na odcinku od skrzyżowania z ul. płk. Tadeusza Semika do skrzyżowania z ul. Handlową będą wynosiły 10 zł za każdy metr kwadratowy zajętego placu. Taki cennik miał ograniczyć wystawianie przed obiekty handlowe asortymentu posiadanego w sprzedaży.
Czas pokazał, że ustalona wówczas stawka nie przyniosła do końca zamierzonego efektu. Teren bezpośrednio przed sklepami (niecałe 30m2) pozostawał w rękach prywatnych, na co zwrócono uwagę podczas dyskusji nad odrzuconym wnioskiem o obniżenie opłat w 2023 roku.
W 2026 roku nie istnieje jeszcze „uchwała krajobrazowa”, która przypominałaby reguły wprowadzone w Zakopanem. Podobnie jak w całym powiecie suskim. Od 2019 roku uchwałę posiada za to Andrychów. Ponad 3 lata temu wprowadziło ją Bielsko-Biała. W Żywcu trwają konsultacje społeczne i działa Zespół ds. Uchwały Krajobrazowej. Temat wydaje się nie istnieć za to w Wadowicach.
Stolica naszego regionu opiera się reklamom głównie dzięki zasadom planistycznym, które zawiera „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Sucha Beskidzka”. Jego ostateczną wersję opublikowano w 2022 roku. W projekcie zapisano wprost „porządkowanie umieszczania szyldów i tablic informacyjnych” na terenach usługowych. Pojawiła się też wyraźna ochrona obiektów zabytkowych. W odniesieniu do budynków wpisanych do rejestru wskazano „wykluczenie lokalizowania reklam na obiektach i ich ogrodzeniach”, a w przypadku obiektów ewidencyjnych podobny kierunek ochrony ma zapobiegać zasłanianiu wartościowych fasad.
Sucha Beskidzka dąży do równowagi pomiędzy potrzebami lokalnych przedsiębiorców a dbałością o estetykę miasta. Szyldy mają nie tylko informować o działalności, ale też nie mogą dominować nad architekturą i krajobrazem. W praktyce oznacza to mniejsze i lepiej wkomponowane oznaczenia sklepów, zamiast wielkoformatowych reklam czy chaotycznego „rozlewania się” asortymentu na chodnik.
Podobna dyskusja przetoczyła się również w Jordanowie. W 2024 roku radny Piotr Niedziela zaproponował podjęcie przez Radę Miasta uchwały krajobrazowej i ustanowienia prawa miejscowego w tym temacie. Propozycja spotkała się z zainteresowaniem miejskich władz.
Nie da się jednak ukryć, że sprawa nie jest prosta. Są przy tym zawiłości prawne. Wymaga to dobrego i dokładnego przemyślenia oraz dobrej strategii. Trzeba przeprowadzić rozmowy i dać czas dla reklamodawców w sprawie ujednolicenia reklam i zatwierdzenia ostatecznego projektu.
— podzielił się wtedy przemyśleniami burmistrz Andrzej Malczewski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze