Reklama


Uchwała o opłacie targowej na ul. Mickiewicza w Krakowie w 2019 roku. Wniosek o obniżenie stawki odrzucony.

03/10/2023 15:30

Sporo uwagi poświęcono podczas czwartkowej sesji suskiej Rady Miasta deptakowi spacerowemu wzdłuż ulicy Mickiewicza. Sposobnością było ustalenie wysokości stawki za prowadzenie na nim handlu, a kwestie finansowe zeszły jakby na drugi plan. Dużo większe emocje budzi sposób w jaki sprzedający oferują towary.

W 2019 roku uchwalono, że na wysokość dzienne stawki opłaty targowej pobieranej na terenach gminnych, prywatnych i innych przy tzw. pasażu handlowym ul. Mickiewicza na odcinku od skrzyżowania z ul. płk. Tadeusza Semika do skrzyżowania z ul. Handlową wynosi 10 zł za każdy metr kwadratowy zajętego placu oraz 50 zł przy sprzedaży z samochodu, przyczepy (w tym również pozbawionej kół) lub innego pojazdu. Teraz pojawił się wniosek o jej obniżenie z 10 do 4 zł.

- Komisja rozpatrywała projekt zmiany wysokości opłaty targowej. Po ocenie co jest na pasażu, jak wygląda pasaż a obok tego ciąg pieszy wypowiedzi poszczególnych członków komisji były i pozytywne i negatywne. Pozytywne dotyczące ciągu pieszego i świetnej architektury. Na pewno negatywnie członkowie komisji wypowiadali się na temat tych wystawek, itd. – powiedział Adam Leśniak, przewodniczący miejskiej Komisji Rozwoju Gospodarczego i Finansów, wskazując, że komisja negatywnie zaopiniowała projekt uchwały o obniżeniu opłaty targowej.

Reklama

- To jest drażliwy temat, który wymaga jednak komentarza – zauważył przed głosowaniem burmistrz Stanisław Lichosyt. Podkreślił, że trzeba wrócić do momentu kiedy podejmowana była pierwotna uchwała i jaki ona miała cel. – Ona rzeczywiście jest dość drastyczna jeśli chodzi o opłatę targową, bo 10 zł dziennie za zajęty mkw. Miało to na celu podjęcie próbę uporządkowania krajobrazu wzdłuż tzw. pasażu. Gmina zainwestowała ogromne pieniądze, aby doprowadzić do takiego stanu jak jest dzisiaj. To jest deptak, który powinien być wzbogacony również przez właścicieli obiektów mieszczących się wzdłuż i na to zawsze liczymy. Gdy inwestujemy w infrastrukturę, która poprawia estetykę, stawiamy poprzeczkę, do której trzeba by dążyć żeby osiągnąć podobny cel, a nie odwrotnie. Niestety w tym przypadku cel nie jest osiągnięty. Niektórzy właściciele obiektów po prostu szpecą to miejsce, ujmując również temu deptakowi – podzielił się burmistrz opinią. Wskazał, że ma tu na myśli właśnie wystawianie przed obiekty handlowe asortymentu posiadanego w sprzedaży, który jest bardzo różnorodny od owoców i warzyw, przez odzież, po rowery. – Aby ukrócić ten proceder ustanowiona została zaporowa stawka opłaty targowej  – mówi burmistrz.

Wysoka opłata targowa nie przyniosła do końca zamierzonego efektu obowiązującego prawa „jest niejasne i w wielu miejscach sprzeczne”. Jeżeli płaci się podatek od nieruchomości i na tym terenie prowadzi się działalność gospodarczą i jest się właścicielem tego terenu, to wtedy nie płaci się opłaty targowej. Opłata targowa występuje tylko wtedy, gdy ktoś dzierżawi grunt, choć jego właściciel płaci podatek. - W rezultacie nie wszyscy są traktowani jednakowo, ale to już nie jest nasza wina. To jest wina ustawodawstwa. Naszym celem pozostaje, aby uporządkować ten teren. Ma to zrobić przede wszystkim uchwała krajobrazowa, która jest opracowywana, ale minie jeszcze trochę czasu anim ona wejdzie w życie – mówi burmistrz. Dodał, że trzeba już teraz uświadamiać te osoby, że taki stan nie ma racji bytu i nie można tak „zaśmiecać krajobrazu”.

Reklama

W swoim wystąpieniu Stanisław Lichosyt wspomniał, że spotkał się z argumentami, że na Bliskim Wschodzie lub we Francji jest czymś naturalnym, że zachęca się klienta do zakupów, wystawiając towar przed sklep. – To jest nie do przyjęcia. Ja nie widziałem nigdzie w miejscach znaczących żeby taki bałagan robiono w centrach – stwierdził jednoznacznie burmistrz. Dodał, że jeżeli ktoś chce prowadzić handel na świeżym powietrzu, to służy temu miejskie targowisko. – Nie wiem co to jest za przyzwyczajenie, że się wyniesie jak najwięcej przed sklep. Podobno jak ktoś się potyka o to, to kupuje. Mnie to drażni. Na mnie to działa odwrotnie. W ogóle do tego sklepu nie wchodzę – mówił do zebranych burmistrz Lichosyt.

Ostatecznie Rada Miasta podzieliła opinię komisji i nie obniżyła stawki.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    systematyczny klient - niezalogowany 2023-10-03 17:27:19

    Mnie również bardzo denerwuje przebijanie się między wieszakami bojąc się żeby nic nie strącić, a z dzieckiem za rękę to już się nie da przejść. Jak również szpeci to bardzo ładny deptak. W niektórych miejscach można podziwiać piękne kwiaty aż miło się patrzy.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadziu 2023-10-03 20:15:05

    Jak imigranci by przyjechali lub przejeżdżali przez suchą i zobaczyli pasaż to na bank zostaną u nas i nie ma co się im dziwić jak główny Deptak miasta wyglada jak turecki bazar wstyd!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    widze 2023-10-03 20:17:28

    Miejsce przed sklepami nie jest własnością miasta a podatki pobierają za ten teren, więc musi na siebie zarobić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama