Do 42. minuty absolutnie nic nie zapowiadało nieszczęścia dla Tempo Białka w spotkaniu z Dalinem Myślenice.
Po 10 spotkaniach bez porażki, znalazła się drużyna, która pokonała zespół Tempo Białka. Nazywa się ona Dalin Myślenice. Bardzo dobra seria podopiecznych Marcina Pasionka trwała od 18. września i przegranego, również w Białce, spotkania z KS Chełmek 2:4. Czy musiała zostać zakończona w sobotę 9. kwietnia? Patrząc na to, z kim przyszło zmierzyć się Tempo, może i tak. Patrząc na przebieg meczu, niekoniecznie.
Milionerzy z Myślenic - tak śmiało można nazywać Dalin po tym, jak pod koniec minionego roku została ogłoszona informacja, że przez najbliższe trzy lata jego sponsorem strategicznym będzie PKN Orlen. Oczywiście najważniejszym punktem współpracy będzie m.in. modernizacji trybuny głównej w Myślenicach, budowa dwóch boisk treningowych ze sztuczną nawierzchnią czy budowa sześciotorowej bieżni wokół boiska. Włodarze klubu doszli też do wniosku, że nie przystoi, by klub miał w przyszłym sezonie nie znaleźć się w silnej IV-lidze, stąd decyzja o wzmocnieniu składu. Do drużyny dołączyli przed rundą wiosenną: Piotr Stawarczyk (185 meczów w ekstraklasie w barwach Ruchu Chorzów i Widzewa Łódź), Łukasz Kowalski (były zawodnik Garbarni), Mateusz Reczulski (były zawodnik Hutnika), Kamil Sobala (przez ostatnie 5 lat napastnik Hutnika Kraków) i Arkadiusz Krzyżanowski (bramkarz juniorów Wisły Kraków). Cała piątka wystąpiła od pierwszej minuty w spotkania z Tempo.
Warto dodać, że swoją bardzo dobrą serię spotkań bez porażki (łącznie dziewięć) miał przed tym meczem i Dalin. Dla zespołu z Myślenic mecz w Białce był meczem numer pięć w tym roku. Pozostałe cztery zakończyły się triumfem podopiecznych Krzysztofa Hajduka.
- Do momentu utraty bramki byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Mieliśmy swoje sytuacje. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że była to najlepsza pierwsza połowa Tempo w tym sezonie - powiedział tymczasem trener Pasionek i nie sposób nie przyznać mu racji.Reklama
Gospodarze postraszyli faworyzowanych przybyszów z Myślenic już w pierwszej akcji, w której najpierw rajd prawą stroną przeprowadził Adam Palarczyk (po dwóch meczach na pozycji numer sześć został przesunięty na skrzydło), lecz wywalczył tylko rzut rożny. Po jego wykonaniu przez Michała Puzika do strzału głową doszedł Jakub Talaga, lecz trafił tylko w boczną siatkę. Ta sytuacja była ostrzeżeniem dla gości, że chociaż warunki fizyczne były po ich stronie, to gospodarze ani myślą przystać na ich warunki. Mało tego, to białczanie zaczęli narzucać swoje warunki.
W 7. minucie znakomitej okazji dla Tempo nie wykorzystał Hubert Basiura, który dopadł do bezpańskiej piłki, zmylił Stawarczyka, ale przegrał pojedynek z Krzyżanowskim.
Słowo Żyjemy z niecenzuralnym epitetem wykrzyczał po chwili trener gości i trudno się mu dziwić. Jego podopieczni wyglądali na totalnie zaskoczonych agresywną grą białczan i nie umieli sobie z nią poradzić.
Za chwilę z woleja strzelał Basiura, lecz piłka po rykoszecie wyszła na kolejny korner. Po... szóstym z kolei rzucie rożnym piłkę głową zgrał powracający do składu Tempo po karencji za żółte kartki Krzysztof Piekarczyk, a futbolówkę nad poprzeczką przeniósł Paweł Mentel.
Z rytmu mogła wybić białczan sytuacja, po której żółtą kartką ukarany został Dawid Kamiński - tzw. kartonik z opóźnieniem, na krzyk i wymuszony sugestiami gości, ale... nie wybiła. Dwójkowa akcja Palarczyka z Talagą zakończyła się odważnym wejściem tego drugiego i kolejnym faulem drużyny z Myślenic. Do rzutu wolnego podszedł Puzik, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Niebawem po raz pierwszy akcje przeniosły się pod bramkę gospodarzy. Z woleja próbował zaskoczyć Jakuba Wałacha jego imiennik Jakub Jędrzejowski, ale piłka nie trafiła w światło bramki. Za drugim razem, tym razem po płaskim uderzeniu Jędrzejowskiego (podawał mu Jakub Górecki) futbolówka także nie trafiła w światło bramki. Była to jednak groźna, zdecydowanie najgroźniejsza jak do tej pory sytuacja dla drużyny gości.
Tempo mogło bardzo szybko zastopować rozpędzający się Dalin. Dawid Kamiński podał do Piekarczyka, a ten zdecydował się na uderzenie na bramkę gości. Kozłującą piłkę zdołał na korner wybić Krzyżanowski. Kto jednak wie, czy nie jeszcze lepszą decyzją byłoby podanie na lewą stronę do zupełnie niepilnowanego Puzika. Teraz to w sumie już takie niemające większego sensu gdybanie.
Po chwili debiutujący w Tempo Artur Grzechynka (w ostatniej chwili zastąpił Michała Grucę w składzie) ładnie przerzucił piłkę na lewą stronę. Następnie Talaga podciągnął kilkanaście metrów z piłką i zacentrował wzdłuż linii pola karnego. Piłki nie sięgnął Kamiński.
Wydawało się, że do końca pierwszej połowy już nic ciekawego nie wydarzy się w tym pojedynku, a tu nagle goście objęli prowadzenie. Sekwencja indywidualnych, następnie już zespołowego błędu spowodowała, że po podaniu od Góreckiego w sytuacji sam na sam z Wałachem znalazł się Sobala. I tej szansy nie zmarnował. Co to znaczy mieć skutecznego napastnika, który wykorzystuje pierwszą dogodną okazję w meczu, mogli właśnie zobaczyć kibice w Białce.
Jeżeli pierwsza połowa zakończyła się dla Tempo źle, to druga rozpoczęła się fatalnie. Kolejne prostopadłe zagranie otworzyło drogę do spotkania z Wałachem dla Bartłomieja Ostafina. Ten również nie dał najmniejszych szans golkiperowi z Białki. Druga sytuacja stuprocentowa, druga wykorzystana!
Gospodarze się nie poddawali. Basiura przymierzył głową obok bramki po dośrodkowaniu od Mentla, następnie strzał Puzika z wolnego nie zaskoczył Krzyżanowskiego. Obok bramki główkował Talaga po kolejnym kornerze.
Dalin tymczasem co zrobił? Oczywiście, że strzelił gola. Rzut wolny wykorzystał Jędrzejowski i wprowadzony za kontuzjowanego Wałacha Dawid Nowak musiał wyciągać piłkę z siatki. Czy mógł się lepiej zachować w tej sytuacji? Pewnie mógł.
Riposta białczan mogła być natychmiastowa. Po dośrodkowaniu w pole karne niecelnie głową strzelał kolejny rezerwowy Jałowca, Dawid Janeczek. To była okazja z takich "Dawid musisz". Nad poprzeczką strzelał następnie Grzechynka, a po indywidualnej akcji Basiury zabrakło tego jednego, ostatniego, soczystego uderzenia.
O co chodzi z soczystym uderzeniem, zaprezentował niebawem Palarczyk, który strzałem zza pola karnego pokonał Krzyżanowskiego. Smutne mimo wszystko było to, że wielu kibiców już wcześniej opuściło stadion nie dowierzając, że w tym meczu gospodarze mogą zdobyć gola, nie mówiąc już o golach. Z drugiej strony, ciepło też nie było w sobotę w Białce (w sumie to nigdzie przecież nie było - kibicowanie było tylko dla wytrwałych, chociaż bywały przecież o wiele gorsze warunki).
W doliczonym czasie gry (sędzia przedłużył mecz o 5 minut) dwie okazje mieli białczanie. Zwłaszcza po strzale głową Basiury duży kufel dobrego mleka zapewne sprezentują Krzyżanowskiemu koledzy z drużyny. To była taka z interwencji stadiony świata.
Dla Tempo Białka to było dopiero trzecie ligowe spotkanie w tym roku, więc wszystko, co najważniejsze w tych rozgrywkach - czytaj walka o pozostanie w górnej ósemce - jest przed podopiecznymi Marcina Pasionka. Za tydzień wizyta w Andrychowie, następnie dwa mecze w Białce: zaległy mecz z Orłem oraz wizyta Unii i kolejny hattrick co trzy dniowy na przełomie kwietnia i maja (Słomniczanka, Trzebinia i Chełmek) - to mogą być kluczowe spotkania. Jeżeli po ich rozegraniu Tempo będzie w tej górnej ósemce, to będzie oznaczało, że jest dobrze.
Gra Tempo napawa optymizmem, skuteczność pod bramką przeciwnika już jednak nie. Podczas serii 10 meczów bez porażki, piłkarze z Białki wygrali tylko dwa spotkania (z Garbarnią i Węgrzcami, oba w stosunku 1:0), zdobywając w nich zaledwie sześć goli! Ostatnie trzy gole dla Tempo w meczach poprzedzających mecz z Dalinem były dziełem obrońców: Michała Gronia, Pawła Marka i Jakuba Talagi. Oby gol zdobyty przez Palarczyka zwiastował i gole zawodników z przedniej formacji beniaminka z Białki. Okazje, co pokazał mecz z zespołem z Myślenic, stwarzane przecież są.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA TEMPO BIAŁKA - DALIN MYŚLENICE
I POŁOWA
| TEMPO BIAŁKA | DALIN MYŚLENICE | |
| STRZAŁY | 9 | 6 |
| STRZAŁY CELNE | 2 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 7 | 4 |
| RZUTY ROŻNE | 7 | 2 |
| SPALONE | 0 | 0 |
| FAULE | 9 | 5 |
| Ż.K. / CZ.K. | 3/0 | 0/0 |
II POŁOWA
| TEMPO BIAŁKA | DALIN MYŚLENICE | |
| STRZAŁY | 10 | 6 |
| STRZAŁY CELNE | 3 | 5 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 7 | 1 |
| RZUTY ROŻNE | 7 | 1 |
| SPALONE | 0 | 1 |
| FAULE | 5 | 6 |
| Ż.K. / CZ.K. | 1/0 | 2/0 |
CAŁY MECZ:
| TEMPO BIAŁKA | DALIN MYŚLENICE | |
| STRZAŁY | 19 | 17 |
| STRZAŁY CELNE | 5 | 7 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 14 | 5 |
| RZUTY ROŻNE | 7 | 3 |
| SPALONE | 0 | 1 |
| FAULE | 9 | 11 |
| Ż.K. / CZ.K. | 3/0 | 2/0 |
Tempo Białka - Dalin Myślencie 1:3 (0:1)
Gol dla Tempo: Palarczyk.
Gole dla Dalinu: Sobala, B. Ostafin, Jędrzejowski.
Składy:
Tempo: Wałach (64' Nowak) - Grzechynka, Mentel, Groń, Talaga, Puzik, Piekarczyk (62' Janeczek), Wacławik (62' Hutyria), Kamiński, Palarczyk, Basiura.
Dalin: Krzyżanowski - Stawarczyk, Kowalski, Cienkosz, Biel, Górecki (80' Stelmach), B. Ostafin (88' Rusek), Reczulski (80' Wojtan), Jędrzejowski, Gunia (65' Gunia), Sobala (75' Burkat).
| Kolejka nr 22 | |||
| 2022-04-09 | |||
| 11:00 | Wiślanie Jaśkowice | 2 : 0 | Pcimianka Pcim |
| 11:00 | Jutrzenka Giebułtów | 1 : 0 | LKS Jawiszowice |
| 16:00 | Garbarnia II Kraków | 3 : 0 | Unia Oświęcim |
| 16:00 | Sokół Kocmyrzów | 1 : 2 | Beskid Andrychów |
| 16:00 | KS Chełmek | 1 : 3 | MKS Trzebinia |
| 16:30 | Clepardia Kraków | 1 : 3 | Słomniczanka Słomniki |
| 17:00 | Wiślanka Grabie | 0 : 2 | Orzeł Ryczów |
| 2022-04-10 | |||
| 00:00 | TS Węgrzce | 0 : 3 | Wieczysta Kraków |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Wieczysta Kraków | 34 | 93 | 163 | 19 |
| 2 | Wiślanie Jaśkowice | 34 | 82 | 103 | 38 |
| 3 | Orzeł Ryczów | 34 | 65 | 81 | 47 |
| 4 | Beskid Andrychów | 34 | 59 | 68 | 38 |
| 5 | Słomniczanka Słomniki | 34 | 56 | 68 | 55 |
| 6 | LKS Jawiszowice | 34 | 56 | 66 | 58 |
| 7 | Unia Oświęcim | 34 | 55 | 52 | 50 |
| 8 | Dalin Myślenice | 34 | 55 | 68 | 55 |
| 9 | Pcimianka Pcim | 34 | 54 | 75 | 60 |
| 10 | Tempo Białka | 34 | 51 | 61 | 64 |
| 11 | Jutrzenka Giebułtów | 34 | 48 | 40 | 52 |
| 12 | Sokół Kocmyrzów | 34 | 45 | 57 | 72 |
| 13 | MKS Trzebinia | 34 | 36 | 48 | 73 |
| 14 | Garbarnia II Kraków | 34 | 36 | 44 | 74 |
| 15 | Wiślanka Grabie | 34 | 26 | 33 | 75 |
| 16 | KS Chełmek | 33 | 23 | 46 | 91 |
| 17 | Clepardia Kraków | 34 | 14 | 23 | 106 |
| 18 | TS Węgrzce | 33 | 13 | 16 | 85 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze