Opublikowany 8 stycznia na naszym portalu materiał „Zarobki personelu medycznego leczącego chorych na COVID-19” wywołał ogromne poruszenie i skrajne emocje. Część osób poczuła się zbulwersowana podanymi kwotami, ale wśród pracowników szpitala pojawiły się głosy, że nigdy takich pieniędzy nie widzieli na oczy. Postanowiliśmy zgłębić temat, aby ustalić ile wynoszą zarobki przeciętnego lekarza i pielęgniarki.
Temat zarobków w suskiej lecznicy (a także wadowickiej) został wywołany przez byłego posła Józefa Brynkusa, który wystąpił do obu placówek z zapytaniem ile wyniosły w ubiegłym roku średnie wynagrodzenia lekarzy i pielęgniarek zajmujących się leczeniem chorych na COVID-19.
Kwoty jakie wykazała dyrekcja suskiego szpitala (choć w Wadowicach zarobki były jeszcze większe) spowodowały wśród mieszkańców naszego regionu spore oburzenie. Nie brakowało komentarzy, w których wskazywano, że pandemia koronawirusa stanowi dla pracowników służby medycznej okazję może nie zbijania fortuny, ale jednak solidnego powiększenia majątku. Z drugiej jednak strony pojawiły się głosy ze strony środowiska medycznego, że nie każdy lekarz i pielęgniarka jest tak wysoko wynagradzana.
Wsłuchując się w oczekiwania zarówno czytelników, ale także środowiska medycznego wystaliśmy do dyrekcji suskiego Zakładu Opieki Zdrowotnej z pytaniem o średnie wynagrodzenie lekarzy i pielęgniarek, którzy nie pracują na oddziałach covidowych i zarazem nie zajmują stanowisk funkcyjnych. W podanej kwotach zostały natomiast ujęte dodatki za wysługę lat, czy premie.
Analizując pracę lekarzy należało wziąć pod uwagę, że są oni zatrudniani zarówno na podstawie umów o pracę, jak i umów cywilnoprawnych, czyli na tzw. kontraktach. Jak poinformowała Monika Wróblewska-Polak, odpowiedzialna w suskim szpitalu za kontakt z mediami w roku 2021 średnie miesięczne podstawowe wynagrodzenie lekarza pracującego na oddziałach (bez dodatku covidowego) zatrudnionego na umowie o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy wyniosło 11 353 zł brutto. Oznacza to, że średnia pensja lekarza brutto wyniosła 9 423, 14 zł brutto, a na netto, czyli „na rękę” 6 742,41 zł. Natomiast średnie miesięczne wynagrodzenie wraz z dyżurami medycznymi (wraz z pełnym ZUS-em pracodawcy) to kwota 17 093 zł brutto, czyli 14 187,42 zł brutto na umowie, a „na rękę” 10 102,52 zł (przeliczenia dokonano w oparciu o kalkulator internetowy).
Natomiast średnie stawki godzinowe lekarzy zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, czyli tzw. kontraktach w oddziałach szpitalnych wyniosły 106 zł za świadczenia przedpołudniowe w dni robocze oraz 97 zł dyżury w dni robocze, świąteczne i wolne od pracy. W tym przypadku lekarze wystawiają lecznicy fakturę z tytułu świadczonej usługi i już we własnym zakresie opłacają wszystkie składki.
Analogicznie, w roku 2021 średnie miesięczne wynagrodzenie pielęgniarki zatrudnionej na umowę o pracę (bez dodatku covidowego) wyniosło 7 475 zł (z pełnym ZUS-em pracodawcy), co oznacza, kwotę 6 204,35 zł brutto na umowie (licząc średnio) i 4 470,89 zł netto, czyli „na rękę. - Pielęgniarki zatrudnione na umowie o pracę aktualnie nie pełnią w naszym szpitalu dyżurów medycznych – informuje Monika Wróblewska – Polak, rzecznik prasowy suskiego szpitala.
Równocześnie średnia stawka godzinowa pielęgniarek zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, udzielających świadczeń zdrowotnych w oddziałach szpitalnych, w 2021 roku wyniosła 38 zł. Wymienione stawki godzinowe nie zawierają dodatków covidowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co rusz poruszacie zarobki w suskim szpitalu są tacy co zazdroszczą zarobków pielęgniarek czy ratowników nikt nikomu nie zabrania aby skończyć szkołę i iść do pracy w szpitalu i wtedy będą wiedzieli jaką to praca kiedyś były brawa dla medyków teraz to już zapomnieli wszyscy zaznaczam że nie jestem pracownikiem służby zdrowia
Ciekawe te zarobki.... Pielęgniarka zwykła co pracuje tam na oddziale z lic. ma 4190 zł brutto i to poniżej 3 tys na rękę.... Dane z kosmosu wzięte, żeby podzielić społeczeństwo.
Jasne, jałmużna to jest najniższa krajowa s a wierzcie mi jest masa zakładów gdzie kobiety równie ciężko pracują za tak marne pieniądze .Uważam że 4000 na rękę to nie jest jałmużna
Z szacunkiem ale z zwykły budowlaniec ma więcej na godzinę i nie potrzebuje wykształcenia czy studiow Zarobki pielęgniarek są zenujaco niskie
Oczywiście dodatek covidovy lizanie i ssanie
Jakie 38 zł na kontrakcie ja jeszcze takich stawek nie miałam a pracuję na kontrakcie
Pielęgniarki i ratownicy są na pierwszym kontakcie z chorym i co za to mają? Kiepskie zarobki które mają się nijak do posiadanego wykształcenia wielka odpowiedzialność i wieczny hej że strony społeczeństwa
Pracownica ja jestem pielegniarka po ukończonym 5 letnim liceum medycznym studiach magisterskich i specjalizacji kierunkowej za wszystko płaciłam z własnej kieszeni a Ty jakie masz wykształcenie?Osobiście uważam że ka,da praca jest potrzebna i powinna być adekwatnie i godnie opłacana
Studia ukończone za własne pieniądze, wymóg doskonalenia zawodowego czyli kursy, zusy, podatki, odzież i wszystko co potrzebne jest do "prowadzenia działalności". Proszę odjąć od 38zł i zostaje... jałmużna! Dlatego jak słyszę, że w szpitalu to dobrze zarabiają to krew mnie zalewa. Przyjdź do pracy, przekonasz się. Pielęgniarka ma 30 pacjentów na oddziele. Ratownik medyczny pracuje w skrajnie ciężkich warunkach, pod presją czasu, indywidualnie podejmując decyzję. I to za te pieniądze? Czy hydraulik pracujący na własnej działalności nie przewyższa zarobkami ten personel? W tydzień tyle zarobi. Przykre.
No no nie przesadzaj.. studia nie całkiem pełnopłatne koszty pracy znikome bo wszystkie sprzęty częściowo ubiór są po stronie pracodawcy ..a hydraulik.. odpowiada za wszystko co zrobi narzędzia musi se kupić i jeszcze papierologie wypełnić dobrze bo odpowiada całym majątkiem za błędy ..albo opłacić księgowego za swoje..a błąd lekarza..te znane przypadki to płaci szpital a lekarz rzadko kiedy osobiście odpowiada .ponadto prywatna praktyka często odbywa się na publicznym sprzęcie ..i jeszcze kamyczek do pielęgniarek..dodatkowa opieka pooperacyjna już dość dawno temu kosztowała 5 setek za noc a poporodowa to i tysiaka se żądają a przecież ta opieka jest obowiązkiem tych które mają dyżur więc ciszej nad problemem jak to jest źle .. ratownicy medyczni to inna bajka i moim zdaniem powinni być uposażani podobnie jak inne służby ratunkowe. (np straż).
Sranie w banie w szpitalu podciagaja wszystko pod covid po co? Ostatnio tesciowa mi przyjeli i stwierdzili covid po interwencji rodziny ze jest ozdrowiencem zrobili drugi test i wyszlo ze niema covidu ,a przy wypisie ze szpitala i tak napusalu ze miala covid ,czyli co? Biora kase za chorych na covid dostaja dodatki I ok naleza sie i nie trzeba tego ukrywac
Co rusz poruszacie zarobki w suskim szpitalu są tacy co zazdroszczą zarobków pielęgniarek czy ratowników nikt nikomu nie zabrania aby skończyć szkołę i iść do pracy w szpitalu i wtedy będą wiedzieli jaką to praca kiedyś były brawa dla medyków teraz to już zapomnieli wszyscy zaznaczam że nie jestem pracownikiem służby zdrowia
Ciekawe te zarobki.... Pielęgniarka zwykła co pracuje tam na oddziale z lic. ma 4190 zł brutto i to poniżej 3 tys na rękę.... Dane z kosmosu wzięte, żeby podzielić społeczeństwo.
To jest jalamuzna a nie zarobek