Kolejny dzień dobrej jazdy w Rajdzie Dakar ma za sobą duet Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk. Drugi etap maratoński był trudniejszy od poprzedniego - Eryk z Szymonem wyruszyli na trasę jako czwarta załoga i musieli zmierzyć się z wymagającą, skomplikowaną nawigacją. - To był super dzień - podsumował jednak dzisiejszy etap pilot rajdowy z Jordanowa, Szymon Gospodarczyk.
Wczoraj aż trzy załogi Energylandia Rally Team znalazły się w najlepszej szóstce. Z tego powodu jako jedne z pierwszych wyruszyły dziś na drugi maratoński etap i... tutaj zaczęły się "schody". Pierwszeństwo wjazdu na trasę powoduje, że zawodnicy nie widzą przed sobą żadnych śladów i muszą jeszcze uważniej patrzeć na roadbook.
Spośród wczorajszych ekip z top sześć, w których znaleźli się lider i wicelider Dakaru Henkiem Lategan (TOYOTA GAZOO RACING W2RC) oraz Nasser Al-Attiyah (The Dacia Sandriders), najszybsza była para Goczał/Gospodarczyk. I to jest najlepsze podsumowania dzisiejszego dorobku duetu z samochodu o dakarowym numerze 205.
Goczał z Gospodarczykiem zajęli ostatecznie czternaste miejsce (czas: 4 godziny 6 minut i 45 sekund). Odcinek wygrała para Amerykanów: Mitch Guthrie i Kellon Walch (Ford Racing) - czas: 3 godziny 54 minuty 46 sekundy przed Hiszpanami Nani Roma i Alex Haro (Ford Racing) - czas: 3 godziny 55 minut 52 sekundy) oraz Czechami Martinem Prokopem i Viktorem Chytką (ORLEN JIPOCAR TEAM) - czas: 3 godziny i 57 minut.
- Rano spakowaliśmy nasz obóz, wypiliśmy espresso i ruszyliśmy do walki. To był piękny, ale też ekstremalnie trudny etap. Wyruszyliśmy na trasę jako czwarta załoga, później wyprzedziliśmy Marka i Maćka, więc jechaliśmy jako trzeci. Nawigacja była dziś bardzo trudna. Co 200-300 metrów mieliśmy ostre zmiany kierunków, a przy prędkościach, przy których jedziemy, trudno jest się w to wstrzelić. Eryk ze mną współpracował, pomagał mi w tym zadaniu, więc daliśmy radę. Bardzo się z tego cieszę. Oczywiście załogi, które jechały później, za nami, miały lepszy czas. Łatwiej jest jechać z tyłu, kiedy ślady są już wyraźne i raz, że można z pewnością pojechać dużo szybciej, a dwa, że wiele fragmentów można sobie nieco skrócić. My musieliśmy skupić się na nawigacji i pojechać każdy zakręt tak, jak należy. Teraz na mecie jestem naprawdę szczęśliwy. Daliśmy sobie radę z nawigacją, osiągnęliśmy dobry czas jadąc niemal z samego przodu stawki, więc to był super dzieńReklama
ZOBACZ TAKŻE:
ZAPOWIEDŹ RAJDU DAKAR 2026
PROLOG - 03.01.2026
I ETAP - 04.01.2026
II ETAP - 05.01.2026
III ETAP - 06.01.2026
IV ETAP - 07.01.2026
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze