Reklama


Podium było tuż, tuż, czyli świetna jazda Eryka Goczała i Szymona Gospodarczyka

07/01/2026 20:15

Pierwszy dzień etapu maratońskiego podczas Rajdu Dakar 2026 śmiało można ogłosić dniem Energylandia Rally Team. W pierwszej szóstce znalazły się wszystkie trzy ekipy polskiej drużyny.

Ten dzień na długo zapisze się w historii polskiego sportu. Najwięcej powodów do zadowolenia mieli Marek Goczał i Maciej Marton, którzy zajęli trzecie miejsce. To pierwsze podium dla Energylandia Rally Team podczas tegorocznej edycji Rajdu Dakar. Tuż za podium została sklasyfikowana para Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk. Trzecia z załóg Energylandia Rally Team, czyli Michał Goczał i Diego Ortega zajęła szóste miejsce.

Jak się okazało już po zakończonym odcinku, duet Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk musiał się podczas środowej jazdy zmierzyć nie tylko z wymagającą trasą i rywalami, ale także z zatruciem pokarmowym. Na szczęście wraz z pokonywaniem kolejnych kilometrów, ich stan zdrowia zdecydowanie się poprawiał. Na pewno wpływ na to miała również bardzo dobra jazda.

Reklama

Czwarty etap Rajdu Dakar należał do reprezentantów Republiki Południowej Afryki: Henka Lategana i Bretta Cumingsa (TOYOTA GAZOO RACING W2RC), którzy pokonali trasę w czasie 4 godzin, 47 minut i ośmiu sekund. Drugie miejsce należało do Nasira al-Atijja oraz Fabiana Lurquina (The Dacia Sandriders) - strata 7 minut i 3 sekundy do zwycięzców. Podium uzupełnili Marek Goczał i Maciej Marton (Energylandia Rally Team) - czas: 5 godzin, 1 minuta i 23 sekundy.

 

Powody do wielkiej radości mieli także Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk, którzy ostatecznie zajęli czwarte miejsce (czas: 5 godzin, 4 minuty i 44 sekundy). 

Reklama

 

W klasyfikacji generalnej duet Goczał/Gospodarczyk awansował na dziewiątą pozycję.

 To mój życiowy etapowy wynik w Rajdzie Dakar. Odcinek był kosmicznie trudny. Od samego początku mieliśmy bardzo skomplikowaną nawigację, a ślady mieszały się z tymi wczorajszymi. Na dodatek, kiedy startowaliśmy, nie było żadnych podmuchów wiatru. Kurz utrzymywał się w miejscu i czuliśmy się, jakbyśmy jechali we mgle. Z tego powodu czasami krążyliśmy i szukaliśmy waypointów. Raz musieliśmy nawet zawracać, bo pojechaliśmy złym korytem rzeki.  W nocy i nad ranem mieliśmy problemy żołądkowe. Wydaje mi się, że lekko się czymś struliśmy, i start dnia nie był zbyt komfortowy. Cieszę się, bo pomimo tego daliśmy dziś z siebie wszystko i utrzymaliśmy wysoki poziom koncentracji. To był pierwszy dzień maratonu. Nie zjeżdżamy dziś na biwak i samodzielnie musimy przeprowadzić serwis i przygotować samochód na jutro. Dostaliśmy od organizatora namioty, śpiwory oraz racje żywnościowe i musimy sami sobie radzić. Będziemy jutro walczyć dalej - informuje pilot rajdowy rodem z Jordanowa, Szymon Gospodarczyk.

Reklama

 

ZOBACZ TAKŻE:

ZAPOWIEDŹ RAJDU DAKAR 2026

 

PROLOG - 03.01.2026

I ETAP - 04.01.2026

II ETAP - 05.01.2026

III ETAP - 06.01.2026

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/01/2026 21:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama