Reklama


Czy w powiecie suskim mieszkają „Indianie Polski”? Kontrowersyjne słowa robią furorę w Internecie

27/08/2026 10:50

Czy mieszkańcy naszego regionu właśnie zostali „Indianami Polski”? Okazuje się, że wystarczy jedno zdanie o Beskidach, żeby przenieść nas na Dziki Zachód. Wszystko przez wypowiedź, która właśnie wróciła do życia i wywołała sporo zamieszania. Jedni przecierają oczy ze zdumienia, inni przecierają klawiatury do pisania komentarzy, a my zaczynamy się zastanawiać, czy powinniśmy już szykować pióropusze, rozpalać ogniska i wybierać wodza. Na wszelki wypadek samą Babią Górę proponujemy zostawić w spokoju.

Wszystko zaczęło się od projektu dotyczącego promocji marki Beskidy. Lokalna Organizacja Turystyczna Beskidy w minionym roku pracowała nad strategią i analizą wizerunku regionu, a w projekcie uczestniczyła prof. Barbara Mróz-Gorgoń, autorka słynnego już raportu "Polaków portret własny" z chlebowością i sufferingiem. Podczas grudniowej konferencji w Bielsku-Białej mówiła o Beskidach jako miejscu wyjątkowym, pełnym kultury, bliskości natury i – jak podkreślała – specyficznej duchowości mieszkańców.

To jest zupełnie inny duch, którego wy, ludzie stąd, macie w sobie. Rzecz absolutnie przepiękna, która się przejawia w różnych rzeczach, która sprawia, że tutaj życie naprawdę tętni kulturą. Ta duchowość przejawia się też tym, że jednak jesteście inni i w tym dla mnie zawsze będziecie Indianami Polski.

Reklama

W pewnym momencie padły słowa, które dziś robią w Internecie prawdziwą karierę. Zdaniem profesor mieszkańcy Beskidów są inni, mają szczególny stosunek do natury, a właśnie ta odrębność może być atutem w kampaniach reklamowych lokalnych przedsiębiorców z branży turystycznej.

Skoro Beskidy to indiańskie ziemie, to czy pod Babią Górą powinniśmy już wypatrywać tipi? A może zamiast „Hej!” powinniśmy przejść na bardziej westernowe „Howgh”? W tytule raportu widnieją „rekomendacje dalszych działań”, ale chyba nie o taką nową tożsamość chodziło zleceniodawcom kilkumiesięcznej pracy nad wizerunkiem marki turystycznej.

Reklama

Sama Lokalna Organizacja Turystyczna Beskidy podkreśla, że w całej sprawie znalazła się niejako „przy okazji”. To właśnie ona odpowiada za projekt strategii promocji regionu, jednak – jak zaznaczają jej przedstawiciele – w przygotowanym dokumencie nie ma mowy o „Indianach Polski”. Organizacja od lat pracuje nad promocją Beskidów, a strategia miała opowiadać o emocjach, kulturze i tradycji regionu, nie zaś fundować jego mieszkańcom zupełnie nową plemienną tożsamość. Koszty opracowania dokumentu zamknęły się w kwocie 40.000,00 zł brutto, podczas gdy całościowe sprawozdanie z realizacji zadania opiewa na kwotę 167.451,00 zł.

Końcowy dokument, przygotowany przez dr hab. Barbarę Mróz-Gorgoń, w pełni spełnia nasze wymagania. Zawarte w nim wnioski i tezy stanowią autentyczny zbiór informacji od uczestników spotkań, a nie wynik działania sztucznej inteligencji. 

Reklama

Można więc spać spokojnie. Sucha Beskidzka pozostaje Suchą Beskidzką, Beskidy nadal są Beskidami, a jedynymi strzałami, jakie najpewniej zostaną wypuszczone, będą te oddawane w internetowych dyskusjach. Po tej historii hasło „Indianie Polski” może jeszcze długo chodzić po Beskidach własnym szlakiem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Zdjęcie okładkowe: Pixabay Aktualizacja: 27/08/2026 11:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości