Zawojscy radni dużo uwagi w ostatnim czasie zwracają na stan dróg na terenie gminy. Tyle, że nie gminnych, a powiatowych. Wiele zastrzeżeń mają między innymi do biegnącej przez Wełczę.
- Starosta zadeklarował, że pieniądze się znajdą w 2024 roku, a w 2023 roku miały być czyszczone rowy. Od dwóch lat zabiegamy. Za każdym razem mamy zapowiedź czy to pracownika, czy to starosty, że czyszczenie na jesieni. Teraz mowa tylko o czyszczeniu. O remoncie nie słyszy się nic – wygarnęła radna Alicja Trzebuniak goszczącemu na sesji Rady Gminy w Zawoi wicestaroście suskiemu Zbigniewowi Hutniczakowi.
Wicestarosta wziął winę na klatę. – Mogę wziąć to na siebie. Zima przyszła w listopadzie i nie udało się tego zrobić – poinformował Zbigniew Hutniczak. Zadeklarował, że kiedy tylko będzie to realne, to prace zostaną przeprowadzone, gdyż na ich realizację zostały zabezpieczone środki.
Przechodząc do tematu modernizacji drogi wicestarosta przypomniał, że gmina wystąpiła z pismem w tej sprawie do Zarządu Powiatu 18 września, aby ten uwzględnił ją w remontach. – Tylko Państwo deklarujecie 80 proc., gdy my pozyskamy takie środki, że dofinansowanie jest 80 proc., a 20 proc, jest na pół. Tylko muszę powiedzieć, że ostatnie rozdanie ze środków rządowych jest takie, że powiat otrzymuje 50 proc. I wtedy jest problem, bo to pozostałe 50 proc. trzeba podzielić na pół i brać albo nie brać – przekazał Zbigniew Hutniczak.
Wicestarosta zauważył, że w piśmie nie zostało doprecyzowane czy oczekiwany czy gmina chciałaby budować chodnik i remont drogi w centralnej części sołectwa, czy jakiś inny odcinek. Jednoznacznie stwierdził, że całej drogi nie sposób wyremontować. – Nikogo nie stać żeby takie długie odcinki zrobić za jednym razem – zaznaczył, podkreślając, że w innych gminach obowiązuje te same zasady.
- Mieszkańcy są trochę rozczarowani, bo sprawa toczy się od 2019 roku. Ustaliliśmy, że decydujemy się na remont tej drogi i takie zapewnienia dostaliśmy – nie dawała za wygraną radna Trzebuniak. – Tylko nie wiem czy całość, bo wszystkie remonty robimy odcinkami. Trzeba wybrać najgorsze – ripostował Zbigniew Hutniczak.
- Trochę jeżdżę po powiecie i wiem jak drogi wyglądają. Droga na Wełczę jest w najgorszym stanie. Jeżeli ludzie uszkodzą samochód, to będą do Was kierować wniosek o odszkodowanie. Jest to w Waszej gestii – zaznaczył radny Tomasz Budzowski. Nie zbił tym wicestarosty, który oświadczył, że powiat ma ubezpieczone wszystkie drogi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze