Podczas wtorkowej (30 marca) sesji suskiej Rady Miasta burmistrz Stanisław Lichosyt podsumował krótko działalność „Białego Orlika”, czyli sztucznego lodowiska. Jak zauważył tegoroczny sezon nie był udany z uwagi na pandemię koronawirusa i wynikające z niego obostrzenia.
Tegoroczny sezon był dziesiątym, w którym w Suchej Beskidzkiej funkcjonowało sztuczne lodowisko „Biały Orlik”. Od początku swojej działalności cieszy się ono dużym zainteresowaniem ze strony mieszkańców miasta, ale także okolicznych miejscowości. W minionym sezonie funkcjonowało od 1 grudnia 2020 roku do 28 lutego 2021 roku. Jednak z uwagi na trwającą pandemię i wynikające z niej obostrzenia, a w szczególności ogłoszoną kwarantannę narodową od 28 grudnia do 12 lutego było z konieczności zamknięte. W efekcie sezon na suskim lodowisku trwał zaledwie 42 dni.
Pomimo krótkiego czasu działalności odnotowano łącznie około 6 tysięcy wejść na lodowisko. Ponadto w tym sezonie, podobnie jak w ubiegłym, w ramach organizacji zajęć wychowania fizycznego z lodowiska korzystały dzieci z suskich szkół. Łączne przychody ze sprzedaży biletów oraz wypożyczalni łyżew wyniosły nieco ponad 43,2 tys. zł brutto. Wspomniane wcześniej obostrzenia sprawiły, że w tym roku wynik finansowy okazał się ujemny, gdyż bieżące koszty funkcjonowania lodowiska (trzeba było je ponosić także gdy obiekt nie funkcjonował) zamknęły się kwotą ponad 66,9 tys. zł brutto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze