Żeby mecz z Fablokiem Chrzanów był zapamiętany na lata, seria rzutów karnych z dwoma obronionymi jedenastkami przez Pawła Wójcika i z tym decydującym, na wagę wygranej karniakiem bitym przez Damiana Radonia, stanowiła część najnowszej, pięknej historii klubu KS Bystra, potrzebny jest jeszcze jeden krok.
Pierwsza połowa nie zapowiadała emocji, które miały nadejść po przerwie. Po niezłym początku gospodarzy kontrolę nad wydarzeniami na boisku przejęli zawodnicy z Chrzanowa. Udokumentowali to golem po rzucie rożnym autorstwa Karola Jędrzejczyka. W sezonie 2017/2018 Jędrzejczyk występował w grającj wówczas w okręgówce Tempo Białce wraz z obecnymi zawodnikami Bystrej: Michałem Bisagą, Kamilem Lenikiem i Kamilem Urbańskim (ot, taki rys historyczny).
Obraz gry zmienił się w drugiej połowie. To Bystra przejęła inicjatywę i mogła rozstrzygnąć losy tej potyczki już w regulaminowym czasie gry. Tymczasem to Fablok zdobył drugiego gola w mocno kontrowersyjnych okolicznościach (transmisji z meczu nie było, więc tej sytuacji również nie zobaczymy). Czy piłka przekroczyła całym obwodem linię bramkową po kolejnym strzale Jędrzejczyka po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego - trudno jednoznacznie stwierdzić. Nie mógł też tego stwierdzić sędzia boczny, a jednak podjął stosowną, niekorzystną dla gospodarzy decyzję. Faktem jest, że Fablok miał już dwa zdobyte gole na swoim koncie, a gospodarze żadnego.
Bystra jednak nie rezygnowała – bo niby z czego? Najpierw po dośrodkowaniu Damiana Radonia niefortunnym wślizgiem popisał się jeden z zawodników gości. W doliczonym czasie gry Urbański, dla którego był to pożegnalny mecz na stadionie w Bystrej (przed spotkaniem odebrał stosowne podziękowania - gratulujemy „Dziadkowi” długowieczności!), wykorzystał zamieszanie w polu karnym i precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania.
A więc karne... Mówi się, że to loteria, ale to jednak element gry wymagający koncentracji, pewności siebie i odrobiny szczęścia. Paweł Wójcik obronił dwie jedenastki, bramkarz Fabloku tylko jedną. Wreszcie do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Radoń i zrobił to, co widać poniżej (dziękujemy za filmik Ireneuszowi Gabrysiowi, prezesowi Podokręgu Piłki Nożnej w Oświęcimiu).
Jutro o godzinie 16:30 Astra Spytkowice (druga drużyna wadowickiej A-klasy, grupa II) podejmie Orła Witkowice (drugą drużynę oświęcimskiej A-klasy), a zwycięzca tego spotkania zmierzy się na własnym stadionie z Bystrą.
– Z jednej strony nie chcieliśmy się otworzyć, a z drugiej pierwszą połowę przespaliśmy. Warunki do gry były trudne i wiedzieliśmy, że gra wysokim pressingiem kosztowałaby nas zbyt wiele sił w drugiej połowie. Po przerwie byliśmy lepszą drużyną i mogliśmy zamknąć ten mecz wcześniej. Wygrywamy po rzutach karnych i czekamy na kolejnego przeciwnika. Jutro pojedziemy do Spytkowic, żeby obejrzeć mecz Astry z Orłem – powiedział trener Bystrej.Reklama
Naroże Juszczyn - Fablok Chrzanów 2:2 (0:1) k. 3:1
Gole dla Naroża: samobójczy, K. Urbański.
Skład Naroża: Wójcik - Migas, Bala, Lenik, J. Kulka, Sroka (65' Urbański), Kaczmarczyk, Bisaga (85' Ferek), Madziała (Staszczak), Zembol (55' Radoń), Pena.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Jakie Naroże ????????????