Reklama


„Święty Graal grzybiarzy” i niezwykłe okazy. Beata Starowicz odkrywa tajemnice beskidzkich lasów

Grzybobranie to dla niej znacznie więcej niż sposób na spędzanie wolnego czasu. Beata Starowicz, znana jako „Grzybiarka z Gór”, od lat przemierza beskidzkie lasy, poznając kolejne gatunki i odkrywając niezwykłe bogactwo świata grzybów.

Na grzyby chodzi, odkąd sięga pamięcią. Z czasem, gdy mogła poświęcić swojej pasji więcej uwagi, zaczęła pogłębiać wiedzę i dostrzegać gatunki, które wcześniej pozostawały dla niej niemal niewidoczne.

– Świat grzybów jest fascynujący, ale również bardzo obszerny – podkreśla Beata Starowicz.

Reklama

Najchętniej odwiedza lasy w Skawicy, ale grzybów poszukuje również w okolicach Suchej Beskidzkiej, Makowa Podhalańskiego, Żarnówki i Zawoi. Wyrusza także znacznie dalej. Chronione w Polsce gatunki obserwuje na Słowacji, natomiast za gąską zielonką jeździ na Pustynię Błędowską.

Szczególne miejsce w jej grzybowej historii zajmuje gąska sosnowa (Tricholoma matsutake), odnaleziona w Polsce po około stu latach nieobecności. Ten niezwykle rzadki gatunek bywa nazywany „Świętym Graalem grzybiarzy”.

W beskidzkich lasach Beata Starowicz odnajduje również wiele innych interesujących i chronionych gatunków. Wśród nich wymienia m.in. siatkoblaszka maczugowatego, naziemka ceglastego, naziemka zielonawego, siedzunia dębowego i jodłowego oraz płomyczkę galaretowatą.

Reklama

Choć w lasach zaczynają już pojawiać się grzyby, obecne warunki nie sprzyjają obfitym i zdrowym zbiorom. Z powodu suszy wiele okazów jest zarobaczywionych. Bez solidnych opadów trudno będzie mówić o prawdziwym wysypie.

Zebrane grzyby Beata Starowicz wykorzystuje na wiele sposobów. Gdy zbiory są obfite, suszy je, marynuje i mrozi, a częścią dzieli się z rodziną.

Do osób rozpoczynających przygodę z grzybobraniem kieruje przede wszystkim jasny apel: w świecie grzybów nie ma miejsca na ryzyko ani pomyłki. Należy zbierać wyłącznie gatunki, których jest się całkowicie pewnym, a wszelkie domowe sposoby rozpoznawania trujących grzybów traktować jako niebezpieczne mity.

Reklama

Jeżeli znaleziony okaz budzi jakiekolwiek wątpliwości, najlepiej zrobić mu zdjęcie i pozostawić go w ściółce. Grzyby powinny być zbierane do przewiewnego koszyka, ponieważ w plastikowej reklamówce szybko się zaparzają i nawet jadalne gatunki mogą stać się niebezpieczne.

„Grzybiarka z Gór” przypomina również, aby nie niszczyć grzybów, których nie zamierzamy zabrać. Każdy z nich pełni ważną funkcję w lesie i często żyje w ścisłej symbiozie z drzewami.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/07/2026 15:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości