Podczas niedawnej sesji Rady Miejskiej w Makowie Podhalańskim radny Kazimierz Polak poruszył temat położonego na granicy Białki i Grzechyni cmentarza cholerycznego, prosząc o jego odchwaszczenie. Okazuje się, że o niewielkiej nekropolii, na której pochowano aż 5 tys. osób nie wszyscy mieszkańcy gminy wiedzą, ale teren jest na bieżąco pielęgnowany!
W całym naszym regionie lata 1847-48 zapisały się tragicznie. W książce „Ziemia Suska” Kazimierz Szwajca pisał, że rok 1847 przyniósł ogromny głód i zaczął szerzyć się tyfus głodowy. „Chleb bowiem wypiekano z otrąb i plew oraz nich jako też z perzu, pokrzyw i różnych jadalnych traw gotowano zupy. Podkarpacie epidemia dotknęła srożej niż obszary nizinne. Po tyfusowym głodzie w 1847 roku przyszła w następnym roku cholera, po niej zaś nawroty głodów i epidemii. Zmarłych na cholerę grzebano w miejscach ustronnych, na specjalnych cmentarzach” – pisał Kazimierz Szwajca. Epidemia zbierała żniwo nie tylko na terenie dzisiejszej gminy Maków Podhalański, ale także między innymi w Suchej Beskidzkiej (cmentarz choleryczny znajduje się na stoku Cholernego), czy gminie Zawoja.
Zostają przy gminie makowskiej wspomnieć trzeba, że gdy 15 września 1849 roku ks. Antonii Heer obejmował makowską parafię, to ta liczyła już nie 12 tys., a zaledwie 8 tysięcy parafian. Zaraza nie oszczędziła między innymi poprzednika ks. Heera, czyli ks. Franciszka Balcarczyka, który po rocznym pobycie w Makowie zaraził się podczas opatrywania chorych i zmarł.
O pandemii, która jak się pojawiła, tak po dwóch latach odeszła przypomina zbiorowa mogiła, która powstała na granicy Białki i Grzechyni z dala od zabudowań mieszkalnych. Usytuowano ją nad potokiem Bogaczówka i Czajówka. Ciekawostką jest fakt, że porasta ją będący pod ochroną barwinek, który rośnie tylko w tym miejscu. Z niewyjaśnionego powodu nie rozrasta się dalej.
Dekadę temu mogiła zmieniła wygląd. Za sprawą Teresy i Józefa Borowych na jej terenie położono wiele kamiennych płyt, umieszczając przy nich metalowe krzyże. Podarował je makowski grabarz Franciszek Polański. Na jednym z nich umieszczona jest tablica z napisem „Cmentarz zmarłych na epidemię cholery w 1847 r. z parafii Maków Podhalański. Na tym miejscu we wspólnej mogile pochowano około 5000 osób przywożonych w czasie epidemii cholery z całej parafii czyli z Makowa, Białki, Grzechyni i Żarnówki. Dusze zapomniane proszą o modlitwę. Jezu zbaw ich dusze”.
O znajdującym się na uboczu, zapomnianym przez ogół społeczności lokalnej cmentarzu cholerycznym wspomniał podczas niedawnej sesji Rady Miejskiej Makowa Podhalańskiego radny Kazimierz Polak. – Mam taką małą finansową prośbę. Między Grzechynią a Białką znajduje się cmentarz choleryków, na którym jest pochowanych około 5 tys. osób. Jest zachwaszczony. Jakby przeznaczyć kwotę do tysiąca złotych i tam posprzątać. Ja bym się chętnie w to włączę – mówił radny Kazimierz Polak. Wspomniał, że wspomniana przez niego kwota 1 tys. zł byłaby przeznaczona na opłacenie pilarza, a do prac porządkowych można zachęcić starszą młodzież, która nie zawsze ma świadomość o istnieniu takiego miejsca. – Dla katolika wykonanie tych prac wynika z potrzeby serca – zauważył radny.
- Myślę, że znany jest powszechniej niż radnym. Jednak myślę, że trzeba będzie zrobić akcję społeczną, aby wiedza o tym cmentarzu się upowszechniła. Taką inicjatywę podejmuję – oznajmił Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego. Zadeklarował, że przekaże środki potrzebne na prace pielęgnacyjne.
Idąc tropem słów radnego Kazimierza Polaka fotoreporter portalu Sucha24.pl odwiedził cmentarz choleryczny, który fizycznie położony jest Białce, choć w niewielkiej odległości od Grzechyni. Nieustannie znajduje się pod opieką grupy mieszkańców. Ci podkreślają, że jego teren porasta barwinek, ale właśnie z uwagi na fakt, że jest on pod ochroną nie wolno go wycinać, usuwać lub niszczyć. Mieszkańcy Białki regularnie zapalają na cmentarzu znicze, a gdy te się wypalą – usuwają je. Podobnie jak radny Kazimierz Polak przyznają, że w świadomości społeczności lokalnej jest bardzo mała wiedza na temat tego miejsca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze