Bohater Naszej Ziemi – kpr. Józefa Najdka ps. „Orlik”
Dzisiaj (10.10.2026) w kościele parafialnym pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jachówce została odprawiona Msza Święta za duszę śp. kaprala Józefa Najdka ps. „Orlik”.
Przed Mszą Świętą został przypomniany życiorys naszego Niezłomnego Bohatera, który w całości przedstawiony jest poniżej.
Mszę Świętą celebrował ksiądz proboszcz Mariusz Mendyk przy asyście proboszcza z Bieńkówki, księdza Rolanda Hopciasia. W nabożeństwie uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Niezłomni Zorza wraz z pocztem sztandarowym, rodzina Józefa Najdka oraz wierni.
Podczas homilii padły słowa, które można uznać za motto dzisiejszego spotkania:
„Józefa Najdka nie ma w podręcznikach historii, nie uczą o nim w szkole, nie ma ulic jego imienia, ale jest w pamięci Boga i w naszych sercach.”
Po Mszy Świętej odśpiewano pieśń „Boże, coś Polskę”.
Po uroczystości w kościele przeszliśmy na cmentarz, gdzie przy symbolicznym grobie Józefa Najdka odmówiliśmy modlitwę, zapaliliśmy znicze i odśpiewaliśmy hymn państwowy. Siostrzeniec Józefa Najdka w kilku słowach podziękował zgromadzonym i podzielił się z nami historią odnalezienia szczątków swojego wuja na krakowskim cmentarzu.
Udaliśmy się również na groby Jana Sałapatka ps. „Orzeł”, Stefana Jopka oraz Franciszka Dudonia ps. „Dąb”, zapalając znicze i odmawiając krótką modlitwę.
Stowarzyszenie Niezłomni Zorza składa serdeczne „Bóg zapłać” księdzu proboszczowi Mariuszowi Mendykowi oraz księdzu proboszczowi Rolandowi Hopciasiowi za wspaniałą oprawę liturgiczną.
Niezłomny Bohater naszej ziemi – życiorys kpr. Józefa Najdka ps. „Orlik”
Józef Najdek „Orlik” urodził się 27 października 1923 r. w Jachówce.W rodzinnej wsi ukończył szkołę powszechną oraz kurs przysposobienia wojskowego I stopnia. W czasie okupacji niemieckiej został przymusowo wcielony do służby budowlanej Baudienstu i pracował przez 17 miesięcy w Prokocimiu pod Krakowem. Po zwolnieniu z Baudienstu nawiązał kontakt ze strukturami Polskiego Państwa Podziemnego i w 1943 r. został żołnierzem Batalionów Chłopskich, gdzie walczył z Niemcami przyjmując pseudonim „Sokół”. W konspiracji towarzyszył mu rówieśnik z Jachówki – Jan Sałapatek ps. „Orzeł”.
W 1944 roku Józef Najdek „Sokół” trafił do Oddziału Specjalnego „Groń” Ludowej Straży Bezpieczeństwa, którym dowodził Zygmunt Pieczara „Drań”. Formacja ta zwalczała kolaborantów i pospolity przestępczy bandytyzm, prowadziła akcje sabotażowe oraz uderzała w niemieckie umocnienia polowe w regionie, m.in. w okolicach Kalwarii, Lanckorony, Palczy, Budzowa i Bieńkówki. Za męstwo został awansowany na kaprala i odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi z mieczami.
Po zakończeniu wojny i fikcyjnej „amnestii” komunistycznej podjął próbę ujawnienia się, jednak z powodu inwigilacji ze strony UB i MO oraz zaangażowania w PSL nie zrezygnował z działalności. Po tym, jak bezpieka zamordowała jego dowódcę, ponowił konspirację i dołączył do Grupy Operacyjnej „Błyskawica” Armii Polskiej w Kraju, przyjmując pseudonim „Orlik”.
Podczas akcji Armii Polskiej w Kraju w Sułkowicach 29 sierpnia 1946 r, Józef Najdek „Orlik” otrzymał rozkaz ewakuacji rannego kolegi w bezpieczne miejsce. Niestety, podczas odpoczunku w bieńkowskim lesie obaj partyzanci zostali otoczeni przez szczelny kordon obławy KBW. W obliczu przeważających sił wroga musieli złożyć broń, co doprowadziło do tragicznego aresztowania.
Aby w pełni zrozumieć, z jak bezwzględnym i zbrodniczym aparatem mieli do czynienia żołnierze niezłomni, najlepiej oddają to słowa jednego z najgorszych stalinowskich sędziów wojskowych, płk. Teofila Karczmarza. W rozmowie z prokuratorem wyznał on bezczelnie: „No cóż prokuratorze, dowodów nie ma, ale my, sędziowie nie od Boga i bez dowodów zasuniemy karę śmierci jak trzeba”
Skazany na karę śmierci, został zamordowany 30 września 1946 roku o świcie w celach krakowskiego więzienia przy ul. Montelupich, po tym jak Bolesław Bierut odmówił jego ułaskawienia.
Dopiero po upadku komunizmu możliwe było oficjalne zakwestionowanie wyroku. W 2011 r. minister sprawiedliwości wystąpił o jego unieważnienie, a 27 stycznia 2012 r. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał wyrok wobec Józefa Najdka za nieważny. Sąd stwierdził, że jego działalność była związana z walką o niepodległy byt państwa polskiego, a nie z działalnością przestępczą dla osobistych korzyści.
Józef Najdek był młodym żołnierzem polskiego podziemia, który po zakończeniu wojny nie zaakceptował narzuconego Polsce systemu komunistycznego. Został schwytany, skazany w niesprawiedliwym procesie i stracony, a dopiero wiele lat później jego wyrok został oficjalnie unieważniony.
Choć komunistyczny reżim odebrał mu życie, a jego ciało miało pozostać w bezimiennej mogile, pamięć o niezłomnym żołnierzu przetrwała. Po latach na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie pojawiła się pamiątkowa tablica, przywracająca imię i godność kapralowi Józefowi Najdkowi „Orlikowi” - ciche świadectwo tego, że prawdy i bohaterstwa nie udało się wymazać.
Choć komunistyczny reżim odebrał mu życie, a jego ciało miało pozostać w bezimiennej mogile, pamięć o niezłomnym żołnierzu przetrwała. Po latach na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie pojawiła się pamiątkowa tablica, przywracająca imię i godność kapralowi Józefowi Najdkowi „Orlikowi” - ciche świadectwo tego, że prawdy i bohaterstwa nie udało się wymazać.
Cześć i chwała Bohaterom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze