Trwająca pandemia i wynikająca z niej zdalna edukacja utrudniają dzieciom i młodzieży zdobywanie wiedzy. Minister edukacji Przemysław Czarnek ogłosił dziś, że z tego powodu podczas przyszłorocznej matury i egzaminu ósmoklasistów wymagania wobec uczniów będą mniejsze niż dotychczas.
Z powodu pandemii egzaminy będą przeprowadzone wyjątkowo na podstawie wymagań egzaminacyjnych zawartych w dołączonych do rozporządzenia załącznikach, a nie jak w ubiegłych latach na podstawie wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego.
W przypadku maturzystów zniesiono obowiązek przystąpienia do części rozszerzonej, jak i konieczność zdawania egzaminów ustnych. Rzecz jasna chcący je zdawać, czyli między innymi młodzież marząca o studiach na zagranicznych uczelniach, nie zostaną pozbawieni takiej możliwości.
Łatwiej będzie zdać egzamin na poziomie podstawowym z matematyki, gdyż zmniejszono wymagania dotyczące funkcji i graniastosłupów, a także brył obrotowych i ostrosłupów. Natomiast przystępujący do egzaminu rozszerzonego z geografii nie będą pytani o zagadnienia, których nauczenie się on-line jest trudne. Wykreślono tematy związane ze zróżnicowaniem językowym ludności świata, czy też dotyczące geologii.
Mniejszy zakres wiedzy będzie sprawdzany również u ósmoklasistów. W lektur obowiązkowych usunięto „Tędy i owędy” Melchiora Wańkowicza. Na egzaminie z matematyki postrachem nie powinny być działania na pierwiastkach i zadania związane z bryłami przestrzennymi. Angliści nie sprawdzą znajomości czasu Past Perfect i mowy zależnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze