Do przerwy przegrywali 0:1 i nie zachwycali. Po zmianie stron pokazali jednak zupełnie inne oblicze. Jordan Jordanów pokonał LKS Szaflary 3:1 w derbach, zdobywając wszystkie trzy gole w drugiej połowie. - Wyszliśmy wyżej, trochę ryzyka i to było bardzo dobre rozwiązanie – podsumował trener Jakub Jeziorski.
Tylko jeden punkt w ostatnich czterech spotkaniach zdobył Jordan Jordanów. Dodatkowo dzisiejszy mecz z Szaflarami był trzeci w przeciągu siedmiu dni dla Jordana. Pojedynki z Szaflarami są traktowane w Jordanowie jak derbowe, stąd nie mogło w nich zabraknąć jeszcze dodatkowych emocji.
Pierwsza połowa należała jednak do gości, którzy szybciej weszli w mecz i jako pierwsi stworzyli podbramkowe zagrożenie.
Jordanowi najpierw się upiekło, bo zmierzającą do bramki piłki wybił jeden z obrońców gospodarzy. Przy drugiej groźnej akcji goście byli już skuteczni. Po dograniu piłki wzdłuż pola karnego Łukasz Wójciak otworzył wynik spotkania.
Jordan mógł odpowiedzieć w 21. minucie. Świetnym podaniem popisał się Szymon Jeziorski, piłkę przejął Dawid Jędrocha i znalazł się sam na sam z Vasylem Zhukiem. Pomocnik gospodarzy przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką.
W 27. minucie gospodarzy uratował Maks Teper, który świetnie zatrzymał groźne uderzenie Jakuba Furczonia.
Tuż przed przerwą Szaflary były blisko podwyższenia prowadzenia. Po akcji lewą stroną Wójciaka i dośrodkowaniu piłkę przejął Furczoń. Jego strzał z linii bramkowej wybił Krzysztof Dziadkowiec.
- Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Graliśmy wolno, apatycznie, za bardzo schematycznie. Często piłka była przy nodze, ale nie było pokazywania się na gry czy wymienności pozycji. Było też za "miękko" jak na derby - oceniał po spotkaniu trener Jordana Jakub Jeziorski.
Druga połowa mogła rozpocząć się od mocnego uderzenia Szaflar. Po strzale z lewej strony Kamila Krasonia świetnie interweniował Teper. Tego już się nie dowiemy, co by było gdyby. Wiemy za to, że za całokształt interwencji duży kufel mleka należy się bramkarzowi Jordana.
W 52. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Po faulu na Gawle Tyrpie Jordan otrzymał rzut wolny, a do piłki podszedł Szymon Jeziorski. Pomocnik huknął z dystansu i nie dał bramkarzowi żadnych szans. Widać to zresztą idealnie na naszym poniższym filmiku.
Cztery minuty później Szaflary odpowiedziały groźnym atakiem. Krasoń zagrał piłkę wzdłuż pola karnego, ale Wójciak nie zdołał jej sięgnąć.
Z każdą minutą przewaga Jordana była coraz bardziej widoczna. Trójkowa akcja Gancarczyka i Oliwiera Knapczyka zakończyła się podaniem do Krzysztofa Pindla, ale jego strzał był zbyt lekki i Zhuk pewnie złapał piłkę.
W 72. minucie Jordan dopiął swego. Jędrocha uderzył zza pola karnego i trafił do siatki, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 2:1. Jakby nieszczęść dla gości było zbyt mało, to drugi żółty kartonik obejrzał Daniel Krugiołek i w 74. minucie musiał opuścić boisko.
Grający w przewadze Jordan ruszył po kolejne gole. W 76. minucie Gancarczyk zagrał do Dawida Siega, ten odgrywał do Pindla, który uderzył w poprzeczkę. Chwilę później Kacper Radoń przeprowadził indywidualną akcję, ale jego strzał zatrzymał się na słupku.
To nie koniec. W 80. minucie Gancarczyk zagrał do Jędrochy, który znalazł się w znakomitej sytuacji, ale trafił prosto w bramkarza. W końcu gospodarze dopięli swego. Kacper Radoń podał do Gancarczyka, który znalazł się sam przed Zhukiem. Napastnik Jordana położył bramkarza na murawie i technicznym uderzeniem posłał piłkę w samo okienko.
Zwycięstwo z Szaflarami przyszło w bardzo ważnym, idealnym wręcz momencie. Jordan miał za sobą trudny okres - porażkę w Kluszkowcach, przegrany mecz z Lubaniem Maniowy, a wcześniej również straty punktów w ligowych spotkaniach. Generalnie wrzesień był dla Jordana "do bani". Październik za to zaczął się wybornie.
Jordan Jordanów - LKS Szaflary 3:1 (0:1)
Gole dla Jordana: Jeziorski, Jędrocha, Gancarczyk.
Gol dla Szaflar: Wójciak:
Składy:
Jordan: Teper - Lyvka, Dziadkowiec, Tyrpa, Grzyb (60' Moskalski), Jeziorski, Jędrocha, Knapczyk (68' K. Radoń), Sieg (90' M. Radoń), Pindel (84' Bachul), Gancarczyk (88' Macioł).
Szaflary: Zhuk - Żulewski, Bryja, Krasoń, Krugiołka, Nogueira, Furczoń, Dziedzic (71' Wróbel), Bryniarski, Wójciak, Otręba.
| Kolejka nr 9 | |||
| 2026-10-02 | |||
| 18:30 | KS Zakopane | 6 : 1 | KS Wierchy Rabka-Zdrój |
| 2026-10-03 | |||
| 15:30 | Orkan Raba Wyżna | 0 : 3 | Harnaś Tymbark |
| 16:00 | Lubań Tylmanowa | 4 : 6 | Lubań Maniowy/Zapora Kluszkowce II |
| 2026-10-04 | |||
| 16:00 | Jordan Jordanów | 3 : 1 | LKS Szaflary |
| 16:00 | Wierchy Pasierbiec | 6 : 2 | Czarni Czarny Dunajec |
| 16:00 | LKS Jodłownik | 3 : 1 | Orkan Niedźwiedź |
| 16:15 | Huragan Waksmund | 2 : 3 | Babia Góra Lipnica Wielka |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Harnaś Tymbark | 9 | 22 | 32 | 6 |
| 2 | Babia Góra Lipnica Wielka | 9 | 22 | 25 | 9 |
| 3 | Huragan Waksmund | 9 | 15 | 24 | 20 |
| 4 | Orkan Niedźwiedź | 9 | 14 | 17 | 15 |
| 5 | Lubań Maniowy/Zapora Kluszkowce II | 9 | 14 | 16 | 14 |
| 6 | KS Zakopane | 8 | 13 | 22 | 15 |
| 7 | Jordan Jordanów | 9 | 13 | 23 | 23 |
| 8 | Orkan Raba Wyżna | 8 | 12 | 15 | 18 |
| 9 | LKS Szaflary | 9 | 10 | 13 | 16 |
| 10 | LKS Jodłownik | 7 | 10 | 14 | 11 |
| 11 | Wierchy Pasierbiec | 8 | 9 | 18 | 19 |
| 12 | KS Wierchy Rabka-Zdrój | 7 | 7 | 9 | 22 |
| 13 | Lubań Tylmanowa | 8 | 6 | 17 | 29 |
| 14 | Czarni Czarny Dunajec | 9 | 3 | 11 | 39 |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze