Podczas leśnych wędrówek na terenie Nadleśnictwa Sucha można natknąć się na nietypowy widok – małe, zielone sadzonki pomalowane białą, czerwoną lub żółtą substancją. Jak informuje Nadleśnictwo Sucha, nie jest to zabieg estetyczny, a kluczowa metoda ochrony nowego pokolenia lasu.
Młode drzewka są prawdziwym przysmakiem dla dzikiej zwierzyny. Sarny, jelenie i łosie chętnie zgryzają ich wierzchołki, co często prowadzi do nieprawidłowego wzrostu, a nawet obumarcia sadzonek. Stanowi to poważne zagrożenie dla nowo zakładanych upraw leśnych. Aby temu zapobiec, leśnicy stosują specjalistyczne środki ochronne, zwane repelentami. Są to atestowane preparaty, nanoszone bezpośrednio na pędy i końcówki młodych drzewek. Ich działanie opiera się na dwóch zmysłach zwierząt: smaku i węchu. Substancje te są bardzo nieprzyjemne w smaku, co skutecznie odstrasza zwierzęta od konsumpcji. Dodatkowo wydzielają drażniący zapach, który zniechęca je do zbliżania się do chronionych upraw.
Nadleśnictwo Sucha podkreśla, że stosowane repelenty są w pełni bezpieczne dla środowiska naturalnego. Jest to humanitarna i skuteczna metoda obrony przyszłego drzewostanu. Dzięki tym kolorowym zabezpieczeniom młode drzewa mają szansę na przetrwanie i zdrowy wzrost, co jest inwestycją w tlen, czystą wodę i bioróżnorodność naszych lasów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze