Reklama


Babia Góra zagrała w turnieju bez klasyfikacji z Rekordem Bielsko-Biała i Wieczystą Kraków

23/01/2022 22:21

Pracowitą sobotę miała drużyna AP MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, która wzięła udział w halowym turnieju w Łodygowicach. Były to pierwsze zawody w hali bez rozstrzygnięcia, w których wystartowała suska drużyna.

Hala sportowa w Łodygowicach była areną zmagań zawodów "Radość z futbolu". Wzięli w nim udział zawodnicy z rocznika 2011 i młodszych.. W turnieju wzięło udział osiem zespołów: BTS Rekord Bielsko-Biała, Akademia Piłkarska MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, KS Wieczysta Kraków, Orzeł Łękawica, Bory Pietrzykowice, Akademia Piłkarska ZONe Football, Orzeł Łękawica i LKS Świt Cięcina. Zespoły zostały podzielone na dwie grupy - w każdej znalazły się cztery drużyny.

Nasz jedyny powiatowy reprezentant, czyli suska Babia Góra, trafił do grupy z Rekordem, Wieczystą oraz Orłem. Rywalizacja odbywała się bez klasyfikacji końcowej, chociaż organizatorzy podjęli decyzję o przyznaniu indywidualnych wyróżnień. Jedno z nich otrzymał Jakub Klimasara z Babiej Góry (najlepszy bramkarz), a pozostałe trafiły do: Tymoteusza Dobiji (Rekord) - najskuteczniejszy zawodnik, Jakuba Moskały (Wieczysta) - najlepszy zawodnik. Specjalną nagrodę, dla najmłodszego zawodnika (rocznik 2014) otrzymał Marcel Peszko z Wieczystej.

Reklama
 -Do turnieju trafiliśmy na zaproszenie trenera Sławomira Sołtysika, którego pamiętam jeszcze z kursu UEFA B. To fantastyczny, mega pozytywny trener i osoba. Zresztą Babia Góra jest znana w okolicach Żywca i Bielska i często jest zapraszana na turnieje w tamte rejonu. Poziom zawodów był naprawdę fajny, a z niektórymi rywalami mierzyliśmy się po raz pierwszy i dzięki temu trafiły one do naszego "cv". Cieszymy się, że bardzo dobra postawa Kuby Klimasary nie uszła uwadze obserwatorów zawodów i został doceniony za swoje interwencje - mówi Jakub Nosal.
Jakub NosalJakub Nosal

Turniej bez klasyfikacji w kategorii orlik (czyli dla zawodników z 2011 roku i młodszych) nie jest jednak, zdaniem trenera Nosala optymalnym wyborem.

Reklama
 - Zawody bez klasyfikacji są idealne szkoleniowo dla zawodników i trenera. Można w nich testować różne ustawienia zespołu. Nie budzą one niestety większych emocji i widzę to po chłopakach, że gdy się nie gra o nic, to spada u nich poziom zaangażowania. Osobiście to nie popieram wycofania klasyfikacji w turniejach czy ligach, ale to tylko moje zdanie. Trzeba wytłumaczyć teraz chłopakom że gramy o zwycięstwo w turnieju, ale bez klasyfikacji... Dla mnie to sprzeczność, bo zwycięstwa budują mentalność zwycięzców, ich pewność siebie. Nie rozwodzę się nad tym, bo ten temat wywołuje w ostatnim czasie burze. Mam swoją filozofię i jej się będę trzymał. Był to pierwszy nasz turniej w takiej formule, ale jednak klasyfikacja końcowa budzi więcej emocji. Nie mam problemu z tym by powiedzieć, że przegraliśmy z Rekordem 0:4, który był poza zasięgiem i Wieczystą 2:1, a tylko jeden mecz z Orłem wygraliśmy. Nie o to chodzi. - dodaje.
Jakub NosalJakub Nosal

Zdaniem trenera Nosala, brak klasyfikacji w lidze orlików nie jest dobrym posunięciem.

Reklama
 - Orlik to już świadomy zawodnik, który gra o coś i po coś. Inna sprawa, że sam zainicjowałem na terenie naszego powiatu Day Match, kiedy to spotykają się ze sobą trzy zespoły w tej kategorii, żeby zagrać właśnie bez klasyfikacji. W zależności od zainteresowania zespołów, gramy na różnych orlikach w naszym powiecie Uważam jednak, że w młodszych kategoriach, czyli w skrzacie czy żaku, brak klasyfikacji ma sens. - dodaje Nosal.
Jakub NosalJakub Nosal

Autor zdjęć: Piotr Gancarczyk

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama