W czwartek 2. września podczas posiedzenia Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej podjęto uchwałę, zgodnie z którą od sezonu 2021/2022 likwiduje się ewidencje wyników i tabel w kategoriach wiekowych G2 (skrzat) – E1 (orlik). Co to oznacza? W protokołach meczowych i sprawozdaniach sędziowskich nie będą wpisywane wyniki spotkań.
W rundzie jesiennej sezonu 2021/2022 rozgrywki te odbywać się będą zgodnie z dotychczasową formą przyjętą przez poszczególne Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej, lecz bez wyników i tabel. Od rundy wiosennej wszystkie wojewódzkie ZPN, będą prowadzić rozgrywki dziecięce według jednolitego systemu, ustalonego przez Departament Szkolenia i Reprezentacji Narodowych PZPN.
Jak do tego pomysłu podchodzą przedstawiciele czterech szkółek w naszym powiecie certyfikowanych gwiazdką Polskiego Związku Piłki Nożnej? (złotą gwiazdkę ma Babia Góra Sucha Beskidzka, srebrną Jordan Jordanów i Babiogórskie Centrum Sportu w Zawoi, a brązową LKS Lachy Lachowice-Hucisko).
- Uważam, że reforma jest bardzo dobrym pomysłem i krokiem naprzód dla polskiej piłki. Sport dzieci to nie sport młodych dorosłych. Tu nie powinno chodzić o wynik, ale o naukę i rozwój umiejętności każdego z zawodników. Przecież do seniorskiej piłki nie trafiają całe drużyny, lecz jednostki. Dobre wyniki pojawią się same przy dobrym szkoleniu. Dzieci zawsze wychodziły i będą wychodzić na boisko by wygrać, co jest zdrowym podejściem i tak powinno zostać. Mam nadzieję, że ta reforma zmieni podejście niektórych trenerów do dziecięcej rywalizacji, że każde dziecko będzie miało okazję wejść na boisko i pokazać swoje umiejętności. Zmiana tak samo tyczy się niektórych rodziców, których zachowanie podczas meczów również pozostawia wiele do życzenia, Niektórzy wywierają sztuczna presję na dzieciach zamiast dać im cieszyć się grą. Mecz powinienem być sprawdzianem dla zawodników z którego trener wyciągnie to czego brakuje danemu zawodnikowi i poprawi na najbliższych treningach. Nie chodzi w meczu o to, żeby wykonywać polecenia trenera/rodzica, który krzyczy zza linii boiska - wyjaśnia Grzegorz Talaga z Babiej Góry Sucha Beskidzka
W podobnym tonie wypowiada się trener dzieci i młodzieży w klubie Jordan Jordanów, Adam Wójtowicz.
- Naszym zdaniem taka reforma jest dobrym pomysłem. Szkolenie w Jordanie zresztą od dawna nie jest nastawione na wynik, tylko ma rozwój indywidualny zawodnika. Najważniejszą rzeczą jest, żeby zawodnicy stale podnosili swoje umiejętności. Oczywiście, że zawsze gra się o zwycięstwo, ale nie za wszelka cenę. Mecz jest podsumowaniem tego, co udało się nam, trenerom przekazać naszym podopiecznym, co ćwiczyliśmy i utrwalaliśmy podczas treningów. Podczas spotkań zawodnicy powinni samodzielnie podejmować decyzje, a w starszych kategoriach już jako zespół. Celem szkolenia nie powinien być wyścig o to, która ze szkółek jest najlepsza, lecz całościowa praca poświęcona indywidualnemu rozwojowi umiejętności zawodnika. Najważniejsze w tej zmianie jest przestawienie toku myślenia u trenerów, rodziców zawodników i działaczy, ale to zapewne potrwa - zauważa Wójtowicz.
Bardzo odpowiedzialna rola spadnie teraz na trenera - nie ma wątpliwości przedstawiciel Babiogórskiego Centrum Sportu w Zawoi, Łukasz Stopka.
- W pewnych kategoriach wiekowych wyniki powinny być zlikwidowane i z tego powodu uważam reformę za dobry pomysł. Nie powinno to jednak oznaczać, że likwidację rozgrywek ligowych. Wiadomo, że w sporcie chodzi o rywalizację z innymi drużynami i w pewnym momencie wynik musi się pojawić. Podam przykład zajęć w szkole, kiedy to gdy jest zapowiedziane, że będą zawody, z kimś będziemy rywalizować, to podczas sks-ów mam większą niż zazwyczaj liczbę trenujących i czuć to, że niebawem czeka nas ważny sprawdzian, czuć mobilizację. Dzieci mają rywalizację we krwi. Chociaż wyniki nie będą publikowane, to i tak dzieci będą przynajmniej na początku, liczyły ilość bramek. Bardzo ważne i odpowiedzialne zadanie czeka zatem trenerów. Dzieci muszą ryzykować, nie bać się brać odpowiedzialności, nie mogą słyszeć od trenera czy rodziców - graj do przodu, wybij piłkę, graj na wynik. Często byłem tego świadkiem podczas turniejów, w których braliśmy udział. Wynikiem tego jest to, że w starszych kategoriach mamy niezłych co prawda zawodników, ale grających schematycznie, przewidywalnie. Mam nadzieję, że inaczej będą teraz podchodzili do szkolenia nie tylko trenerzy, dla których wielokrotnie wyznacznikiem był wynik, ale też i rodzice. Podpowiedzi, głośne komentarze tylko szkodzą i utrudniają rozwój każdego młodego piłkarza. Reforma ma spowodować, że zaczniemy gonić inne europejskie federacje, które dawno z wyników w poszczególnych kategoriach wiekowych zrezygnowały - przyznaje Łukasz Stopka z Babiogórskiego Centrum Sportu w Zawoi.
Straconych lat z powodu nie podjęcia takiej reformy nawet i kilkanaście lat temu żałuje Michał Chorąży z klubu LKS Lachy Lachowice-Hucisko.
- Długo czekaliśmy na tą zmianę. W poprzednim roku organizowaliśmy turnieje bez wyników w tych kategoriach. Uważam tą reformę za najlepsze rozwiązanie od lat. Szkoda tylko że jesteśmy 20 lat do tyłu. Dla przykładu w województwie dolnośląskim takie rozwiązanie istnieje od 15 lat! Trzeba odejść od wynikomania trenerów rodziców i dzieci. Kiedy zawodnicy dochodzą do wieku juniora z wcale nie za wysokimi umiejętnościami, bywają całkowicie wypaleni mentalnie. Mam nadzieję, że trenerzy skupią się teraz na wyszkoleniu zawodnika, a nie na tym, które miejsce jego drużyna zajmie w tabeli - mówi Chorąży.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze