Zaczęło się optymistycznie dla Jałowca, bo w derbach z Żurawiem to gospodarze jako pierwsi zdobyli gola. Jałowiec zdobył również i ostatnią bramkę w tym spotkaniu. Punkty pojechały jednak do Krzeszowa.
Wyższość udowodniona
Z kolejki na kolejkę odpadają zespoły, które utrzymują kontakt punktowy z Żurawiem Krzeszów. To nie było trudne do przewidzenia, bo krzeszowienie rzucili w tym sezonie wszystkie ręce na pokład z napisem "uzyskać pierwszy w historii awans do okręgówki". I są na niego dobrym kursie. Utrzymany skład z poprzedniego sezonu dodatkowo wzmocniony trenerem z doświadczeniem (Maciej Mrowiec) ma ten kurs utrzymać.
Jałowiec w okręgówce, IV-lidze również jak już tak wyliczamy, już był. Teraz stryszawianie piszą nowy rozdział w swojej historii zatytułowany "stawiamy na swoich". Właśnie swój, czyli Robert Głuszek wyprowadził gospodarzy na prowadzenie w meczu z sąsiadem zza miedzy. Gol ten tylko rozjuszył gości, którzy z łatwością przedostawali się w okolice pola karnego. Tam jednak byli skutecznie stopowani. Chyba że mieli rzut rożny...
Właśnie po dwóch kornerach Żuraw wyszedł na prowadzenie 2:1. Nie będziemy opisywać, jak za każdym razem do bramki trafiał Mariusz Górny, bo widać to bardzo dobrze w naszej fotogalerii. Błędy Jałowca to raz, na które zwracał uwagi z okolic ławki rezerwowych trener Sławomir Bączek, a dwa to też suma szczęścia piłkarzy z Krzeszowa w takim podbramkowym zamieszaniu. Odnotowujemy za to dwie bardzo dobre centry Dawida Litewki - w nich już nie było przypadkowości.
Mecz był otwarty, bo Jałowiec ani myślał kurczowo bronić dostępu do własnej bramki. Sporą ochotę do gry przejawiał były zawodnik Żurawia, Grzegorz Bańdura. Brakowało Jałowcowi konkretów. Jak już się pojawił, vide strzał z dystansu Macieja Bachula, to mijał bramkę strzeżoną przez Artura Kachnica.
Żuraw tymczasem strzelił trzeciego gola. Za krótki wybicie piłki przez Mateusza Lenika przejmuje Wojciech Stuglik. Szybka wymiana piłek z Litewką i ten drugi wykorzystuje sytuację sam na sam z Lenikiem.
W drugiej połowie Jałowiec ruszył do przodu, a Żuraw już nie kwapił się z atakami. Czego się po tej części dowiedzieliśmy? Że Jałowiec miał problemy z wykończeniem akcji, Krzysztof Ćwiertnia nie ma stuprocentowej skuteczności w wykonywaniu rzutów karnych, a sobota 1 października nie była dniem Lenika (vide także gol na 4:1 autorstwa Sviatoslawa Shymanytsi).
Mistrzostwo jesieni dla Żurawia praktycznie już jest zaklepane (pięć punktów przewagi nad Jałowcem i jeden mecz rozegrany mniej), ale to nie jest to, co przecież na pierwszym miejscu stawia w tym sezonie drużyna z Krzeszowa.
Jałowiec Stryszawa - Żuraw Krzeszów 1:4 (1:3)
Gol dla Jałowca: Głuszek.
Gole dla Żurawia: Górny (dwa), Litewka, Shymanytsia.
Składy:
Jałowiec: Lenik - Harańczyk (80' Bogdanik), Habowski, Bachul, Korczak, Polak,Czuper, Witek, A. Bańdura (46' Iciek), Głuszek, G. Bańdura (77' Bańdura).
Żuraw: Kachnic - Starowicz, Pilarczyk, Bizoń (85' Brenk), Skrzypek (75' Dybał), Motor, Górny, Ćwiertnia, Litewka,Szymoński (65' Shymanytsia), Stuglik (85' Mika).
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Stało się. Halniak Maków Podhalański przegrał pierwszy mecz w tym sezonie pod wodzą trenera Marka Kudzi. Sposób na makowian znalazła niepokonana w tym sezonie w delegacji Korona Skawinki.
- Zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie, a mimo to go nie wygraliśmy. Sami sobie zgotowaliśmy taki los - powiedział szkoleniowiec Halniaka po przegranym spotkaniu z Koroną Skawinki.Reklama
Do przerwy goli nie było, ale okazji dla makowian już można było zaobserwować. I to niejedną.
Korona tymczasem w drugiej połowie wyszła na prowadzenie. Strzał z rzutu wolnego, co do którego z obozu Halniaka słyszymy, że w ogóle nie powinno być, zaskoczył Sebastiana Krupczaka. "Swoje" zrobił mur makowian, który jak się okazuje, się rozstąpił.
Do wyrównania doprowadził Mateusz Sapoń po przepięknym uderzeniu z dystansu. Cóż jednak z tego, skoro w kolejnej akcji Korona, za sprawą Dawida Gielaty ponownie prowadziła. Na trzy minuty przed zakończeniem spotkania skuteczną kontrę zakończoną celnym strzałem Gielaty popisuje się zespół ze Skawinek.
Halniak nie daje za wygraną i łapie kontakt za sprawą skutecznej główki Szymona Peny po dośrodkowaniu z lewej strony Pawła Wnętrzaka.
- Na razie naszym największym naszym problemem jest nasza skuteczność. Krótko mówiąc, gra była, a wyniku nie ma - podsumował Marek Kudzia.
Halniak Maków Podhalański - Korona Skawinki 2:3 (0:0)
Gole dla Halniaka: Sapoń, Pena.
Gole dla Korony: D. Gielata (dwa), Kania.
Skład Halniaka: Krupczak - Juan, Bach, Dobrzycki (46' Sarnicki), Ficek Łukawski, Wnętrzak, Sapoń, Polak (58' Jończyk), Żarnowski (58' Szymoniak), Pena.
Lachy wróciły
Po trzech spotkaniach bez zwycięstwa, w końcu komplet punktów zgarnęły Lachy Lachowice.
- Byłem ciekaw, jak zareagujemy na porażkę w Skawicy. Mogę teraz powiedzieć, że wszystko potoczyło się dobrze. Wróciliśmy, jeżeli chodzi o pełne zaangażowanie, wolę walki, a elementy, które ćwiczymy na treningach, potrafiliśmy pokazać i w meczu ligowym - cieszył się po wygranej w Barwałdzie grający trener Lachów, Bartłomiej Sałapatek.
Początek spotkania był wymarzony, ale dla gospodarzy. W 3. minucie bramkę dla Żarek zdobył Piotr Sarapata. Do wyrównania doprowadził w 10. minucie pięknym uderzeniem z woleja Daniel Kachel. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i kompletnie zaskoczyła Norberta Filka.
W 33. minucie po akcji Jana Śpiewli na prowadzenie Lachy wyprowadza Dominik Lasik. Pierwszą połowę kończy gol Jana Śpiewli, któremu asystował Kachel.
W drugiej połowie swojego drugiego gola w tym meczu zdobywa Lasik, a asystę notuje bramkarz Lachów Łukasz Nowak. Żarek w końcówce po zamieszaniu w polu karnym zdobywa gola numer dwa.
- Po serii spotkań bez wygranej, koniecznie chcieliśmy wygrać w sobotę w Barwałdzie, tym bardziej że za tydzień czeka nas pauza. Cały czas się uczymy. Gdybyśmy 70 procent tego, co pokazaliśmy w Barwałdzie zaprezentowali w Skawicy, to wynik byłby tam inny. Zmazaliśmy tamtą "plamę" - dodał Sałapatek.Reklama
Żarek Barwałd - Lachy Lachowice 2:4 (1:3)
Gole dla Żarek: Rempała, Sarapata.
Gole dla Lachów: D. Lasik (dwa), Kachel, Jan Śpiewla.
Skład Lachów: Nowak - Bogdanik, Sałapatek, Sanietrzyk, Kąkol, Ponikwia (80' Spyrka), Pyrzyk, Jan Śpiewla, Jakub Śpiewla, Kachel, D. Lasik.
Żeniaczka i gol!
Tydzień temu Patryk Burliga zmienił swój stan cywilny (gratulacje i od nas). Uczcił toi asystą w wygranym 1:0 z Dębem Sidzina. W ten weekend wyjazdowym spotkaniu ze Spartakiem Skawce "pojechał" jeszcze bardziej. Zanotował asystę i dołożył do tego jeszcze dwa gole. Co jak co, ale jak narzeczone piłkarzy chcą namówić ich do ślubu, to muszą tylko pokazać im przykład zawodnika z Budzowa, że po ślubie można być jednocześnie skutecznym na boisku i poza nim, i... wła la.
Strzelec już do przerwy prowadził 3:0 i mógł sądzić, że to będzie to spotkanie, w którym sięgnie po pierwszy w tym sezonie wyjazdowy komplet punktów. W 18. minucie przechwyt w środku pola zanotował Maciej Furman, który zagrał do Burligi. Następnie Burliga prostopadłym podaniem uruchomił Przemysława Partykę, który wykorzystał sytuację sam na sam z Jakubem Klimowskim.
Drugi gol dla Strzelca to wykorzystany rzut karny przez Burligę po faulu na Partyce. Bramka numer trzy to podanie od Furmana do Jakuba Parszywki, który uderzeniem z lewej nogi w krótki róg pokonał Klimowskiego.
Gospodarze zabrali się do roboty po przerwie, a kontakt złapali dzięki dwóm trafieniom z rzutu karnego autorstwa Łukasza Sitarza. Wygraną Strzelca przypieczętował Burliga po kolejnym przewinieniu w szesnastce na Partyce.
- Od pierwszych minut narzuciliśmy przeciwnikowi swój styl gry i chyba ich tym zaskoczyliśmy. Co chwilę mieliśmy sytuacje podbramkowe, byliśmy skuteczni w odbiorze i przechwycie, a bardzo dobrze defensywą dyrygowali Mateusz Kania i Andrzej Kurowski. Prowadziliśmy do przerwy 3:0, mogliśmy wyżej. Po pierwszej połowie zapaliłem cygaro, bo ak podobała się mi nasza gra. W drugiej połowie zabrakło nam agresji i rywal zdobył dwa gole z rzutów karnych. Nie spowodowało to żadnych nerwowych ruchów z naszej strony, bo wciąż prowadziliśmy grę. Czwarty gol zamknął mecz i przyniósł nam zasłużone zwycięstwo. Zagraliśmy bardzo dobrze jako zespół, a mecz mogliśmy wygrać i w dwucyfrowych rozmiarach. Dziękuję chłopakom, którzy dali radę pojawić się na meczu, bo wiem, że do końca z prezesem walczyliśmy o to, by było ich jak najwięcej - powiedział trener Strzelca, Jarosław Gąstała.
Spartak Skawce - Strzelec Budzów 2:4 (0:3)
Gole dla Spartaka: Sitarz (dwa).
Gole dla Strzelca: P. Burliga (dwa), Parszywka, Partyka.
Składy:
Spartak: J. Klimowski - Abubakar, Kaczmarczyk, Stróżak, Miś, Rozum (56' Brzana), Klimasara, Bielarz, Dydych, P. Klimowski, Sitarz.
Strzelca: Dróżdz - Jurkowski (75' Sergiel), Pęcek, Kania, Kurowski, Korczak, Parszywka (70' Lasek), Partyka, Furman (85' Judasz), Partyka, P. Burliga.
Dąb Sidzina - KS Bystra 0:2 (0:0)
Gole dla Bystrej: Sroka (k.), Bala.
Czerwona kartka: P. Urbański (Bystra)
BCS Zawoja - Leńcze 1:3
Gol dla BCS: Wróblewski.
Gole dla Leńcz: Żak (dwa), Flaka.
| Kolejka nr 8 | |||
| 2022-10-01 | |||
| 15:00 | Żarek Barwałd | 2 : 4 | Lachy Lachowice |
| 15:00 | Spartak Skawce | 2 : 4 | Strzelec Budzów |
| 15:00 | Jałowiec Stryszawa | 1 : 4 | Żuraw Krzeszów |
| 15:00 | Halniak Maków Podhalański | 2 : 3 | Korona Skawinki |
| 2022-10-02 | |||
| 15:00 | BCS Zawoja | 1 : 3 | Leńczanka Leńcze |
| 15:00 | Dąb Sidzina | 0: 2 | KS Bystra |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Żuraw Krzeszów | 24 | 70 | 124 | 21 |
| 2 | Lachy Lachowice | 24 | 41 | 68 | 55 |
| 3 | Jałowiec Stryszawa | 24 | 41 | 70 | 37 |
| 4 | Halniak Maków Podhalański | 24 | 40 | 55 | 46 |
| 5 | KS Bystra | 24 | 37 | 43 | 48 |
| 6 | Leńczanka Leńcze | 24 | 36 | 57 | 60 |
| 7 | Korona Skawinki | 24 | 35 | 46 | 37 |
| 8 | Strzelec Budzów | 24 | 32 | 45 | 68 |
| 9 | BCS Zawoja | 24 | 28 | 48 | 53 |
| 10 | Spartak Skawce | 24 | 28 | 43 | 47 |
| 11 | Dąb Sidzina | 24 | 22 | 28 | 64 |
| 12 | Żarek Barwałd | 24 | 18 | 35 | 69 |
| 13 | Huragan Skawica | 24 | 15 | 25 | 82 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szkoda, że brakuje ,,Garbarza,, do parzystego kompletu 14 drużyn w tabeli.
"Jałowiec stawia na swoich" no chyba nie skoro przed sezonem ściąga 4 zawodników z Garbarza i wszyscy grają ;-)
Szkoda, że brakuje ,,Garbarza,, do parzystego kompletu 14 drużyn w tabeli.
"Jałowiec stawia na swoich" no chyba nie skoro przed sezonem ściąga 4 zawodników z Garbarza i wszyscy grają ;-)