Reklama


A-KLASA SUSKA: Hat-tricki Daniela Kachla, Wojciecha Stuglika i Patryka Burligi, a Lachy, Żuraw i Strzelec mają trzy punkty. I Jałowiec też

27/08/2022 23:31

Datę sobota 27 sierpnia zapamiętają może nie na długo, ale na pewno zapamiętają Daniel Kachel i Wojciech Stuglik. Niecodziennie zdobywa się przecież trzy gole w jednym meczu.

W trzecim spotkaniu w tym sezonie do przerwy przegrywają jedną bramką zawodnicy Lachów Lachowice. Mimo to trzeci raz w tym sezonie zespół z Lachowic punktuje. Nie zawsze udaje się sięgnąć po pełną pulę, jak przed tygodniem z Koroną, ale faktem jest, że to jest pierwsze "coś", co udało się odmienić trenerowi Bartłomiejowi Sałapatkowi. Dziś Lachy wzięły rewanż za pucharową porażkę, ale z drugiej strony Lachy z soboty, a Lachy z tamtego starcia (mamy sentyment do niego, bo to pierwszy transmitowany przez nasz portal mecz w tym sezonie) to dwie różne drużyny.

Trzeci raz w tym sezonie zwycięża Żuraw Krzeszów. Piłkarze Macieja Mrowieca wygrywają w Bystrej 5:0. To był mecz dwóch zespołów, które przed tą kolejką miały komplet punktów. Mimo to trudno było stawiać gospodarzy w roli faworyta. Poszczególni zawodnicy Żurawia rozkładają zawodników z Bystrej na łopatki pod względem doświadczenia i ogrania - vide patrz na strzelców goli. Bystra, jak to w każdym spotkaniu, starała się grać swoją, ofensywną piłkę, ale nie była w stanie skutecznie przeciwstawić się "maszynie z Krzeszowa". Ciekawe czy ta sztuka uda się jakiejkolwiek drużynie w tym sezonie hmm?

Reklama

Kocham kłopoty

Po co cały mecz prowadzić i mieć mecz pod kontrolą, skoro można do przerwy przegrywać 0:1 i potem brać się do roboty? Mecz w Leńczach był trzecim w tym sezonie spotkaniem, w którym Lachy Lachowice do przerwy przegrywały jedną bramką, same przy tym nic nie zdobywając. I był też trzecim, w którym dowodzeni przez Bartłomieja Sałapatka zawodnicy nie przegrywają.

To było drugie spotkanie tych zespołów w tym sezonie. Pierwsze starcie odbyło się w ramach rozgrywek Pucharu Polski i wtedy gospodarze zdecydowanie wygrali 4:1. Trener Witold Stokłosa powiedział po tamtym meczu, że był on jednostką treningową. No to teraz już w grze na poważnie Lachy wzięły srogi rewanż. Inna sprawa, że Lachy wtedy, a w minioną sobotę, to były dwa różne zespoły.

Reklama

Lachy nie miały podczas pierwszej wizyty w Leńcach Daniela Kachla, czyli zawodnika, który ustrzelił hattricka.

Do przerwy to jednak Leńcze prowadziły za sprawą strzału z 16 metrów w długi róg Dawida Gębali. Co prawda "lachowicka tradycja" z tego sezonu mogła zostać złamana przez Patryka Lasika (trafił w poprzeczkę) czy wspomnianego Michała Lasika (po podaniu od Jana Śpiewli, stojąc metr przed bramką nie trafił w nią), ale złamana nie została.

W drugiej połowie podanie od Jana Śpiewli trafiło do Kachla, a ten na raty, bo pierwsze uderzenie zawodnika z Lachowic bramkarz Leńcz Dawid Boro wybronił, ale jednak gola zdobył.

Reklama

Bliskie do ponownego wyjścia na prowadzenie były Leńcze po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Skoro gospodarze nie, to goście tak. Ostatni kwadrans zdecydowanie należał do Lachów i został udokumentowany dwoma golami z rzutów karnych autorstwa Kachla.

- Znałem schematy rozgrywania akcji Leńcz i wiedziałem, jak wyeliminować ich najgroźniejszą broń, czyli Kamila Flakę.  Zaliczamy naprawdę fajny skład. Cieszę się, że kolejny młody zawodnik, a mam tutaj na myśli 17-letniego Michała Lasika, debiutuje w seniorach. Widzę chęć, zaangażowanie, progres w moim zespole i wiem, że idziemy cały czas do przodu - powiedział Sałapatek.

Reklama
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

 

LKS Leńcze - Lachy Lachowice 1:3 (1:0)

Gol dla Leńcz: D. Gębala.

Gole dla Lachów: Daniel Kachel (trzy).

Składy:

Leńcze: Boro - D. Gębala (80' Bucki), Gajewski (58' Kolasa), R. Gębala (80' Pilch), D.Oleś, Kubas, Sz. Gębala (58' Monica), K. Oleś, Płaczek, Smajek, Flaka.

Lachów: Nowak - Sanietrzyk, Pyrzyk, P. Lasik (80' Harańczyk), Kąkol, Jakub Śpiewla, Bogdanik, Wątroba, Jan Śpiewla, Kachel, M. Lasik (90' Steczek).

Sprawa załatwiona

13 minut - w ciągu takie okresu czasu zespół z Krzeszowa zdobył trzy gole w spotkaniu w Bystrej Podhalańskiej. W roli głównej wystąpił duet Wojciech Stuglik i Grzegorz Szymoński. Ten pierwszy dwukrotnie, głową skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Dariusza Pustułę (asystowali Szymoński i Dawid Litewka), ten drugi wykorzystał bardzo dobry rajd Sviatloslawa Shymanytsi i z bliskiej odległości nie miał problemu ze zdobyciem gola. 

Reklama

Gospodarze mieli pretensje do arbitra, że nie każdy z tych goli powinien zostać uznany. Ale został, więc na pretensjach się skończyło. Zresztą gospodarzom nie sposób odmówić walki i zaangażowania - do ostatniego gwizdka sędziego, mimo coraz większych rozmiarów porażki - starali się zdobyć chociaż honorową bramkę. Zablokowany został po podaniu od Igora Kulki strzał najskuteczniejszego w tym sezonie zawodnika z Bystrej Szymona Sroki (trzy gole), a w innej sytuacji mocne wstrzelenie piłki w pole karne gości przez Sroke nie zostało przecięte przez żadnego z kolegów z drużyny.

Konkretniejszy, czytaj skuteczniejszy był tymczasem Żuraw. Gol numer cztery to taki bilardzik zapoczątkowany przez Litewkę, po którym Stuglik znajduje się oko w oko z Pusutłą i tą rywalizację kończy dla siebie zwycięsko. Efektownie mecz zakończył Grzegorz Motor wykorzystując indywidualną akcję i kilkunastometrowy rajd. Zresztą Motor, który ewidentnie najlepiej czuje się w środku pola, mógł wcześniej wpisać się na listę strzelców, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafił w poprzeczkę (wynik wtedy brzmiał 3:0).

Reklama

Żuraw zatem ma na rozkładzie kolejnego przeciwnika i jedzie, leci dalej.

KS Bystra - Żuraw Krzeszów 0:5 (0:3)

Gole dla Żurawia: Stuglik (trzy), Motor, Szymoński.

Składy:

Bystra: Pustuła - Migas (83' Ptaś), Jurczyk (83' Basiura), J. Kulka, Hyciek (46' Pytel), I. Kulka, Sroka, Samek, Urbański (65' Szczypka), Wójtowicz, Bala (83' Cyboroń).

Żuraw: Kachnic - Pilarczyk, Dybał, Bizoń, Wajdzik (73' Brenk), Shymanytsia (63' Bielarz), Motor, Ćwiertnia, Litewka, Szymoński (79' Mika), Stuglik.

Reklama

Strzelec Budzów - Huragan Skawica 5:1 (1:0)

Gol dla Huraganu: Mariusz Pacyga.

Gole dla Strzelca: P. Burliga (trzy), Furman, Partyka.

Składy:

Strzelec: Dròźdz - Daniel (70' Judasz), Kania, Kurowski, Korczak (80' Mirocha), Parszywka (72' Gałuszka), Kawala (46' Sałapat), P. Burliga, Furman, Sergiel (46' K. Burliga).

Huragan: Malik (81' Gaweł) -  Bywalec, Fujak, Sumera, Surzyn, Dyrcz (46' Spyrka), Tarnawski, S. Pacyga, Wójcik (68' Ficek),  Mirosław Pacyga, Mariusz Pacyga (82' Kotlarz).

Reklama

Rozpędzony Jałowiec

Pół tuzina goli przyjęli zawodnicy z Makowa Podhalańskiego w meczu z Jałowcem. A mogli jeszcze więcej... Już do przerwy podopieczni Sławomira Bączka prowadzili czterema golami i de facto "zabili" mecz.

Zaczęło się od dośrodkowania z rzutu rożnego w 15. minucie. Zagrywał Sławomir Czuper, a zupełnie niepilnowany Mateusz Harańczyk nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce. Na kolejne gole przyszło poczekać kibicom ponad pół godziny. Ku rozpaczy fanów Halniaka, zdobywali je tylko goście.

Reklama

W 37. minucie dośrodkowanie w pole karne Jakuba Wągla na gola strzałem głową zamienia Bartłomiej Iciek. 

Dwie kolejne bramki dla Jałowca to akcje Grzegorza Bańdury, które wykończyli Iciek i Wągiel. W każdej z tych akcji bliscy skutecznej interwencji byli zawodnicy z Makowa, ale jak pech to pech.

W tej części gry uratował makowian od utraty gola jeden z defensorów, który wybił zmierzającą do bramki piłkę.

Druga połowa zaczęła się obiecująco dla makowian. Dośrodkowanie w pole karne wykorzystuje Szymon Pena, który nie daje szans na skuteczną interwencję Mateuszowi Lenikowi. Na niewiele się to stało. Co więcej, ostatni kwadrans zawodnicy z Makowa grali w osłabieniu po tym, jak czerwoną kartkę za dyskusję z sędzią otrzymał jeden z nich.

Reklama

Jałowiec szybko wykorzystał grę z przewagą jednego zawodnika, a rolach głównych wystąpili rezerwowi. Arkadiusz Witek wrzuca piłkę w pole karne, a tam niepilnowany Robert Głuszek pokonuje Krupczaka. Szósty, ostatni w tym meczu gol dla Jałowca solowy rajd Patryka Kwaka, który w sytuacji sam na sam z Krupczakiem zagrywa do Kamila Guzdka, a ten się nie myli. 

Goli dla Jałowca mogło być więcej - w poprzeczkę trafił Iciek, ten sam zawodnik pomylił się z najbliższej odległości. Szansy na dublet nie wykorzystali Głuszek i Guzdek.

Ruszyła maszyna? Zobaczymy. Na pewno się nie zatrzymuje i wygrywa gdzie i z kim popadnie. Jałowiec, podobnie jak rywal zza miedzy z Krzeszowa, po trzech meczach ma komplet punktów na swoim koncie.

Halniak Maków Podhalański - Jałowiec Stryszawa 1:6 (0:4)

Gol dla Halniaka: Pena.

Gole dla Jałowca: Iciek (dwa), Harańczyk, Wągiel, Głuszek, Guzdek.

Czerwona kartka: Jończyk (Halniak).

Składy:

Halniak: Krupczak - Bach, Jończyk, Sapoń, Wnętrzak, Polak, Żarnowski,  Sarnicki, Chorąży (76' Biedrawa), Łukawski, Pena.

Jałowiec: Lenik - -Harańczyk, Biela, Habowski, Korczak, Wągiel (78' Kwak), Czuper (85' Spyrka), Polak (70' Witek), Bachul, Iciek (70' Głuszek), G. Bańdura (78' A. Bańdura).

W oczekiwaniu

W kolejnym spotkaniu problemy kadrowe ma trener Jacek Kudzia. Z podobnymi przeciwnościami zmaga się również szkoleniowiec Dębu Sidzina Piotr Żmudka. To był mecz zespołów, które oczekują na lepsze kadrowo czasy, a na razie grają kim mają.

Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Dębu, chociaż warto dodać, ze goście w ostatnich dziesięciu minutach zdobyli dwa gole dobijając się tym samym rywala.

Do przerwy 0:1 - Michał Maj przeprowadza indywidualną akcję, w której mija dwóch zawodników Zawoi i oddaje świetny strzał po długim rogu nie dając szans na skuteczną interwencję bramkarzowi gospodarzy, Bartłomiejowi Gawłowi.

Taki wynik utrzymuje się do przerwy, w której zarówno BCS, jak i Dąb, mieli swoje okazje.

Lepiej drugą połowę zaczęli gospodarze. Podopieczni Kudzi, który z konieczności wystąpił w ataku, doprowadzili do wyrównania, a na listę strzelców wpisał się właśnie grający trener gospodarzy. Dominik Wójcik odbił do boku strzał jednego z zawojan, ale wobec dobitki Kudzi by bezradny.

Od tego momentu optyczną przewagę osiągnął zespół BCS Zawoja. Momentem zwrotnym spotkania była sytuacja z 72. minuty, kiedy to w polu karnym gospodarzy został nieprzepisowo powstrzymany Maj. Zawojanie jeszcze długo po ostatnim gwizdku sędziego nie mogli pogodzić się z tą decyzją. Jedenastkę na gola zamienił Dawid Klimowski.

 W 83. minucie odzyskał piłkę Artur Kulka, który następnie uwolnił się spod krycia obrońców i zostaje sfaulowany w polu karnym. Tym razem do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł Konrad Tempka i Dąb prowadził 3:1. Dwie minuty później mecz zamyka Grzegorz Krupa, który uderzeniem z 20 metrów kończy kontrę beniaminka.

Dąb wygrał w tym sezonie w historycznym meczu w klasie A na własnym stadionie, wygrał także i w pierwszym spotkaniu na wyjeździe. BCS Zawoja tymczasem drugi raz z rzędu musi przełknąć gorycz porażki.

- Czekamy na lepsze czasy i na powrót do gry bardziej doświadczonych zawodników. Dąb Sidzina wykorzystał swoją przewagę fizyczną nad moimi 16-latkami i wygrał. Mecz był zacięty i wyrównany. Czasem jedna zła decyzja potrafi odmienić losy takiej rywalizacji, a mam tutaj na myśli pierwszy rzut karny dla gości - powiedział trener BCS Zawoi, Jacek Kudzia.
Jacek KudziaJacek Kudzia

Radości z wygranej w Zawoi nie ukrywał tymczasem szkoleniowiec Dębu Sidzina.

- Po ostatniej porażce ze Spartakiem Skawce odczuwaliśmy duży niedosyt i sportową złość. Udało się nam tymczasem zrehabilitować i wygrać w Zawoi.Ostatnimi czasy mamy masę kadrowych problemów i robimy wszystko, żeby nasze braki jak najlepiej zniwelować. W niedzielę skorzystałem z zawodników, którzy może w mniejszych rozmiarach czasowych pojawiali się na placu gry, a oni pokazali, że w A-klasie również mogą sobie bardzo dobrze radzić. Cały zespół zostawił dziś masę zdrowia i serca na boisku. Spotkały się w niedzielę dwa chyba najmłodsze zespoły w lidze. W mojej drużynie średnia wieku wyniosła 22 lata, w Zawoi było to jeszcze mniej. Pokazuje to, że bardzo dobrą pracę wykonuje trener Kudzia w Zawoi, a obie drużyny idą w dobrym kierunku - skomentował trener Żmudka.
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

BCS Zawoja - Dąb Sidzina 1:4 (0:1)

Gol dla BCS: Kudzia.

Gole dla Dębu: Maj, Klimowski, Tempka, Krupa.

Składy:

BCS: Gaweł - Czarny, Pasierbek, Świtek (80' Motowidło), Ficek, Trybała, Smyrak, Bartyzel (46' Pudalik), Bryndza, Kudzia.

Dąb: Wójcik - P. Trzop, Chorąży, Zawora, T. Mazur, Maj, Krupa, Kolaniak (50' Kulka), Klimowski, Staszczak (65' Wilczyński), Tempka.

Kolejka nr 3
2022-08-27
11:00 Leńczanka Leńcze 1  :  3 Lachy Lachowice
14:00 KS Bystra 0  :  5 Żuraw Krzeszów
17:00 Spartak Skawce 3  :  1 Żarek Barwałd
2022-08-28
11:30 Strzelec Budzów  5 : 1  Huragan Skawica
17:00 Halniak Maków Podhalański   1: 6  Jałowiec Stryszawa
17:00 BCS Zawoja 1  : 4  Dąb Sidzina

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Żuraw Krzeszów 24 70 124 21
2 Lachy Lachowice 24 41 68 55
3 Jałowiec Stryszawa 24 41 70 37
4 Halniak Maków Podhalański 24 40 55 46
5 KS Bystra 24 37 43 48
6 Leńczanka Leńcze 24 36 57 60
7 Korona Skawinki 24 35 46 37
8 Strzelec Budzów 24 32 45 68
9 BCS Zawoja 24 28 48 53
10 Spartak Skawce 24 28 43 47
11 Dąb Sidzina 24 22 28 64
12 Żarek Barwałd 24 18 35 69
13 Huragan Skawica 24 15 25 82


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kibic piłki - niezalogowany 2022-08-28 09:08:20

    Żuraw Krzeszów ma w tym sezonie chyba najbardziej łatwe zadanie co do awansu. Żadna inna drużyna raczej nie będzie walczyć o okregowke. Tam trzeba mieć kadre i mocne zaplecze finansowe .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Poinformowany - niezalogowany 2022-08-30 19:28:31

    W Krzeszowie zawodnicy otrzymują normalne pensje. Gdzie w pozostałych zespołach raczej zawodnicy mimo wszystko traktują te mecze jako hobby. A jeśli pieniądze pojawiają się, to są one symboliczne. Wiec nie ma się co dziwić, że drużyna z krzeszowa przerasta ta ligę.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Józef - niezalogowany 2022-08-28 19:47:49

    Krzystań do dymisji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości