Reklama


A-KLASA: Naroże i Żuraw nie odpuszczają, Bystra i Huragan na piątkę, a Garbarz? Garbarz imponuje

07/05/2022 22:30

W samo południe w Makowie Podhalańskim rozpoczął się pojedynek Halniaka Maków Podhalański z Naroże Juszczyn.

Opadł już kurz po ubiegłotygodniowym szlagierze i spotkaniu Naroża Juszczyn z Żurawiem Krzeszów, więc czas wrócić do korespondencyjnego pojedynku między tymi drużynami. Rywale Halniaka i Naroża wydawali się co najmniej godni. Z jednej strony lider z Juszczyna miał przyjechać na boisko sąsiada zza miedzy, czyli Halniaka, a z drugiej do Krzeszowa przybyła trzecia siła rundy wiosennej klasy A, która w poprzedniej rundzie urwała punkty Żurawiowi, czyli Leńcze.

Gminna potyczka z wysoką stawką

Derby gminne to walka, nieodpuszczanie - tak to powinno wyglądać. Gdyby postronny kibic pojawił się w tym czasie na obiekcie Halniaka w sobotnie południe, to nie przypuszczałby, że jest świadkiem spotkania o prymat w gminie. Swoje też zrobiła pogoda, bo padało i piłka niekoniecznie chciała się słuchać zawodników, chociaż bywały mecze, że były rozgrywane i na wodzie, a walki było co niemiara. Do przerwy bez goli, chociaż emocji trochę było. Daniel Świder nie wykorzystał rzutu karnego - skuteczną interwencją popisał się Dawid Możdżeń. Raz co prawda piłka znalazła drogę do bramki Halniaka, ale gol nie został uznany - spalony.

Reklama

Po przerwie kibice zobaczyli dla odmiany gole i to aż pięć. Zaczęło się niespodziewanie, bowiem to Halniak wyszedł na prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Macieja Żarnowskiego zaskoczyło Sebastiana Krupczaka i było 1:0. Naroże odpowiedziało trafieniem Rafała Drobnego, który wykorzystał dośrodkowanie Marcina Kuszyka. Na 2:1 dla Naroża trafił Paweł Romaniak, który dojechał na mecz do Makowa już w trakcie jego trwania. I nie ma co ukrywać, Romaniak rozruszał akcję zespołu z Juszczyna. Lider nie poszedł za ciosem, ale... cios przyjął. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do wyrównania doprowadził Szymon Pena.

Jeżeli obserwujący to spotkanie zawodnicy Żurawia Krzeszów już w tym momencie w duchu się cieszyli z powodu sensacyjnego mimo wszystko remisu, to na ziemię sprowadził ich Sebastian Kuszyk. Młody wychowanek Naroża zapewnił gościom komplet punktów.

Reklama

Halniak Maków Podhalański - Naroże Juszczyn 2:3 (0:0)

Gole dla Halniaka: Żarnowski, Pena.

Gole dla Naroża: R. Drobny, Romaniak, S. Kuszyk.

Składy:

Halniak: Możdżeń - Stopa, Bach, Juan, Sapoń, Da Silva, Sarnicki, Polak, Bajcer (65' Szymoniak), Żarnowski, Pena.

Naroża: Krupczak - K.Wróbel, R. Drobny, Ł. Wróbel, S.Kuszyk, M.Kuszyk, Stawicki, Kardaś (53' Romaniak), D. Świder, Antolak (53' K. Świder), M.Drobny.

Riposta Żurawia

W Krzeszowie wszyscy znali wynik spotkania w Makowie Podhalańskim. Zresztą, na meczu tym pojawili się przedstawiciele Żurawia, którzy trzymali kciuki za makowian. Niewiele zabrakło, bo gol na wagę trzech punktów dla Naroża został zdobyty w 82. minucie. Co zatem pozostało Żurawiowi? Skutecznie odpowiedzieć i zwyciężyć w meczu z Leńczami. Żuraw miał w głowie przed tym meczem, że jesienią stracił punkty w Leńczach i chciał się za tamtą wpadkę zrehabilitować. I to mu się udało.

Reklama

Wydawało się, że po pierwszej połowie wszystko jest w tym spotkaniu jasne. Podanie Grzegorza Bizonia trafiło do Wojciecha Stuglika, a jego strzał najpierw trafił w słupek, a dobitka już tam, gdzie chciał od początku skierować piłkę napastnik gospodarzy. Kapitalne podanie między trzech zawodników od Grzegorza Motora trafiło następnie do Dawida Litewki, a ten wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem gości Dawidem Boro. Trzeci gol dla Żurawia to asysta Pawła Wajdzika, którą na gole zamienił grający prezes Krzysztof Ćwiertnia.

W ciągu dziesięciu minut drugiej połowy zmienił się obraz tego spotkania. Zaczęło się od rzutu karnego podyktowanego za faul Artura Kachnica, który na gola zamienił Gabriel Kolasa. Niebawem Leńcze wyprowadzają kontrę i celnym strzałem głową popisuje się Kamil Flaka. Konsternacja w Krzeszowie? Mało powiedziane. 

Reklama

Niebawem wszystko w tym meczu wróciło jednak "do normy". Wprowadzony po przerwie Svytoslav Shymanytsia zagrywa do Krzysztofa Raka, a ten trafia do bramki. Gola pieczętującego efektowną wygraną Żurawia zdobywa Stuglik, który wykorzystuje nieporozumienie w defensywie gości.

- Niepotrzebnie w nasze szeregi wdało się rozluźnienie, z którego skrzętnie skorzystali zawodnicy z Leńcz. Dwa razy wyszli do przodu i zdobyli  dwa gole. Na szczęście szybko odpowiedzieliśmy kolejnymi golami. Znaliśmy wynik z Makowa i wiedzieliśmy, że możemy tylko zagrać swoje, zwyciężyć i utrzymać dystans do Naroża. Niezależnie od wszystkiego, na co nie mamy wpływu, cieszy mnie nasza dobra postawa. Do końca sezonu pozostało sześć kolejek i zobaczymy co przyniosą kolejne spotkania - powiedział trener Żurawia, Bartłomiej Sałapatek.

Reklama
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Żuraw Krzeszów - LKS Leńcze 5:2 (3:0)

Gole dla Żurawia: Stuglik (dwa), Litewka, Rak, Ćwiertnia.

Gole dla Leńcz: Flaka, Kolasa.

Składy:

Żuraw: Kachnic - Skrzypek, Pilarczyk, Starowicz (60' Brenk), Bizoń, Wajdzik (70' Shymanytsia), Ćwiertnia, Motor, Litewka, Rak, Stuglik.

Leńcze: Boro-  Oleś D, Jabłoński, Kolasa (85' Oleś T) Gajewski, Pilch (85' Ryłko), Żak, R. Gębala, Kubas, Flaka, Sz. Gębala 70' Smajek).

Golowisko

Spodziewaliśmy się dużej ilości goli w spotkaniu KS Bystrej z Lachami Lachowice i się nie zawiedliśmy. Obie drużyny mają uczulenie na zachowawczą grę - średnia liczba bramek w meczach Bystrej w tej rundzie to 4, a Lachów - 4,1. Znając końcowy wynik, średnia ta została w sobotnim starciu solidnie powiększona.

Reklama

Problemy kadrowe mieli przed tym meczem trenerzy obu drużyn, ale skoro w Bystrej dostępny był super ofensywny kwartet: Igor Kulka, Grzegorz Wójtowicz, Przemysław Lipa, Patryk Bala (chociaż ten ostatni wszedł na murawę dopiero w drugiej połowie, ale jak już to zrobił, to więcej nić konkretnie) to jednak w gospodarzach upatrywaliśmy zdecydowanego faworyta tej konfrontacji.

Z wysokiego C mogli zacząć to spotkanie gospodarze, ale Szymon Sroka w 1. minucie nie trafił w dogodnej okazji w światło bramki Lachów. Sytuacja ta miała miejsce po wznowieniu gry z autu. Sześć minut później takie rozwiązanie przyniosło już Bystrej powodzenie - Wójtowicz, niczym Tomasz Hajto z najlepszych lat, dalekim rzutem z auto znalazł zupełnie niepilnowanego Sławomira Basiurę, który tylko dostawił nogę i zdobył dla gospodarzy pierwszego gola. Powiedzieć, że defensywa Lachów w tym momencie zaspała, to nic nie powiedzieć.

Reklama

Po raz pierwszy w polu karnym gospodarzy zameldowali się po chwili lachowiczanie. Strzał Tomasza Murzyna został jednak zablokowany. Odpowiedź Bystrej to kolejny konkret - po dośrodkowaniu Lipy nie trafił jednak czysto Sroka. W 13. minucie solowym rajdem popisał się Kulka, który jak na tacy wystawił piłkę Wójtowiczowi. Ten drugi jednak fatalnie się myli z najbliższej odległości! Siedem minut później po dośrodkowaniu z lewej strony w poprzeczkę trafił Kulka.

Tymczasem nieliczny wypad zawodników z Lachowic zakończył się wyrównującym golem. Daniel Kachel zaprezentował nieprzeciętne umiejętności kładąc balansem ciała bramkarza Bystrej Damiana Łazarza i skierowując piłkę do pustej bramki.

Reklama

Zdobyty gol wyraźnie rozochocił gości - oddali dwa strzały, które spowodowały, że musiał sobie przypomnieć Łazarz, że jest dzisiaj bramkarzem i czeka go robota do wykonania. Napór Lachów trwał w najlepsze - po rzucie rożnym zablokowany został strzał Jakuba Śpiewli, a w kolejnej akcji dobre uderzenie oddał Krzysztof Wątroba, lecz wywalczył tylko rzut rożny dla gości.

Końcówka pierwszej połowy znowu się wyrównała - gospodarze przypomnieli sobie, że i oni są w stanie ponownie zagościć w okolicach pola karnego Lachów. Najlepszą okazję miał Lipa, po którego strzale dobrą interwencją popisał się Łukasz Nowak.

Reklama

Tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie rozdział z futbolowego elementarza "jak nie wykańczać akcji 3 na 1" zaprezentowali zawodnicy z Lachowic. W 54. minucie pojedynek jeden na jednego z Łazarzem nie wykorzystuje Daniel Kachel. 

W 68. minucie na placu gra zameldował się Bala, który zdecydowanie rozruszał ofensywne poczynania Bystrej. Już przy pierwszym kontakcie z piłką sprytnie podał do Kulki, ale dobrze zapowiadająca się akcja zakończyła się interwencją Nowaka. Minutę później Bala podaje do Sroki, a kapitan gospodarzy wpisuje się na listę strzelców. Gol uskrzydlił Bystrą - po chwili strzał z ostrego kąta Wójtowicza na rzut rożny wybija Nowak. 

Reklama

Na kwadrans przed zakończeniem gry Mateusz Kąkol mógł zaskoczyć Łazarza typową "zawiesinką", ale bramkarz gospodarzy przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po chwili kolejny rzut wolny dla Lachów kończy się uderzeniem kapitana gości i dobrą interwencją Łazarza.

Mecz nieuchronnie zbliżał się ku końcowi, a jednobramkowa zaliczka, to żadna zaliczka. Bystra jednak dopięła swego w 82. minucie - Igor Kulka po pechowym wybiciu piłki przez jednego z zawodników gości z najbliższej odległości pokonuje Nowaka. Nieco ponad 60 sekund później było już 4:1. Kapitalne podanie z głębi pola od Lipy wykorzystał Igor Kulka. 

Co na to Lachy? Pięknym uderzeniem popisuje się Daniel Kachel i Bystra prowadzi już tylko 4:2. W doliczonym czasie gry trójkowa akcja Michała Migasa-Bali i Igora Kulki kończy się skompletowaniem hatrricka przez tego ostatniego.

Wiele działo się w tym meczu, to warto podkreślić. Tym lepiej dla wszystkich kibiców czy zawodników Bystrej i Lachowic, że mecz ten mogą sobie do znudzenia odtwarzać w naszych mediach społecznościowych. Przy okazji dziękujemy Dominikowi Wójcikowi za skomentowanie tego spotkania.

KS Bystra - Lachy Lachowice 5:2 (1:1)

Gole dla Bystrej: I. Kulka (trzy), Basiura, Sroka.

Gole dla Lachów: Daniel Kachel (dwa).

Składy:

Bystra: Łazarz - Urbański (68' Bala), Migas, Szczypka, Ptaś, Basiura, Jurczyk (58' J. Kullka), Lipa (86' Pytel), Wójtowicz, Sroka, I. Kulka.

Lachy: Nowak - Kąkol, Ponikwia, Jan Śpiewla, Bogdanik, Jakub Śpiewla, Małysiak, Wątroba (86' Kubielas), Dominik Kachel, Daniel Kachel, Murzyn (86' Piecha).

Przypadek? Nie sądzę

Rozpycha się w rundzie wiosennej Garbarz Zembrzyce w tabeli suskiej klasy A. Po wygranym meczu w Stryszawie, podopieczni Mariusza Zawiły w tabeli rundy wiosennej plasują się tylko za plecami Żurawia i Garbarza. Z tym pierwszym zespołem Garbarz doznał jedynej jak do tej pory porażki w rundzie wiosennej. Inne zmartwienia ma Jałowiec, który na wiosnę może z zazdrością patrzeć na zespół z Zembrzyc. 

W spotkaniu tym zadebiutował w bramce Garbarza 16-letni Kacper Lichański. I zwłaszcza w drugiej połowie miał kilka okazji, żeby się wykazać.mona Barzyckiego i Bartłomieja Ićka. Zwłaszcza ten drugi napsuł sporo krwi przybyszom z Zembrzyc - był po prostu tr

Po pierwszych 20 minutach, w których niewiele się działo po obu stronach boiska, coś się zaczęło dziać. I przyniosło to efekt w postaci gola dla Garbarza. Grzegorz Bańdura przeprowadził rajd lewą stroną i wyprowadził zawodników z Zembrzyc na prowadzenie. Goście mogli żałować, że tylko z jednobramkowym prowadzeniem schodzą na przerwę.

Widział co się dzieje trener Sławomir Bączek i posłał do boju ofensywnie usposobionych Szymona Barzyckiego i Bartłomieja Ićka. Zwłaszcza ten drugi był trudny do zatrzymania.

W 56. minucie na listę strzelców wpisał się John Ezeh, który solową akcję zakończył minięciem Mateusza Lenika i skierowaniem piłki do pustej bramki. 

Po zdobyciu kontaktowego gola przez Mateusza Harańczyka, Jałowiec ruszył do przodu. Dogodnych okazji nie wykorzystali Harańczyk i Barzycki, a kiedy już sytuacja stawała się krytyczna, skutecznym wślizgiem popisał się Jonasz Burliga

Jałowiec Stryszawa - Garbarz Zembrzyce 1:2 (0:1)

Gol dla Jałowca: Harańczyk.

Gole dla Garbarza: G. Bańdura, Ezeh.

SkładY:

Jałowiec: Lenik - Harańczyk, Habowski, Głuszek (82' Nowak), Okrzesik (456' Okrzesik), Kwak (46' Iciek), Korczak, Świerkosz, Brytan, Bargiel, Witek (45' Barzycki)

Garbarza: Lichański - Burliga, Żurek, M. Kania, Głuc, Franik, Wróbel, A. Kania (70' Zajda), Bańdura, Ezeh, Porębski (88' Motejadded).

Jak zaczęli, nie chcieli przestać

Wszystko, co najważniejsze w spotkaniu Huraganu Skawicy z Żarkiem Barwałd miało miejsce w drugiej połowie. Siedem goli to zawsze duża sprawa w każdym meczu. To, że goli nie było w pierwszej połowie, to już sytuacja dla analizy dla trenerów obu zespołów. Bo szanse dla obu stron w tej części gry były.

Po godzinie gry ten stan rzeczy zmienił Huragan. Odważnym wejściem między obrońców z prawej strony popisał się Bartosz Tarnawski, który podał do Mirosława Pacygi, a ten z kolei dopełnił z kilku metrów formalności. Kilka minut później Mariusz Pacyga posyła prostopadłe podanie do Mirosława Pacygi i robi się 2:0. Niebawem w polu karnym zostaje nieprzepisowo powstrzymany Tarnawski, a jedenastkę na gola zamienia Mariusz Pacyga. 

Na istny rollercoaster zostali zabrani zawodnicy z Barwałdu, bo po chwili mieli już stratę czterech goli. Ponownie z dobrej strony pokazał się Tarnawski, ponownie jego podanie wykończył Mirosław Pacyga kompletując tym samym hattricka.

Goście odpowiedzieli precyzyjnym strzałem w długi róg autorstwa Piotra Sarapaty. Asystę zanotował Stanisław Wypiór.

Riposta ze strony Huraganu nadeszła szybko. Gospodarze wykonywali rzut wolny - Mariusz Pacyga zagrał do Sebastiana Pacygi, który zagrał piłkę na środek pola karnego, gdzie był Dawid Sumera. Kapitan drużyny ze Skawicy z kilku metrów  środek gdzie Sumera z bliskiej odległości dokłada nogę.

Ostatnie słowo, chociaż bardziej był to łabędzi śpiew, należało w sobotnie popołudnie do przybyszów z Barwałdu. Nie bez dużej pomocy rezerwowego bramkarza gospodarzy Mateusza Makosia do bramki trafia Mirosław Maciusiak. Bramkarza ze Skawicy łatwo jednak rozgrzeszyć, bo piłka prześlizgnęła się po jego rękawicach, o co nie było trudno przy takich a nie innych warunkach atmosferycznych.

Huragan Skawica - Żarek Barwałd 5:2 (0:0)

Gole dla Huraganu: Mirosław Pacyga (trzy), Sumera, Mariusz Pacyga.

Gole dla Żarek: P. Sarapata, Maciusiak.

Składy:

Huragan: Malik (75' Makoś) - Sumera, Żywczak, Sławomir Pacyga, Fujak (50' Sebastian Pacyga), Mirosław Pacyga, Mariusz Pacyga, Matyja, Tarnawski (80' Wójcik), Surzyn, Wojtyczko (70' Szafraniec).

Żarek: Ochman - Wypiór, Janicki, P. Sarapata, Stanisławczyk (75' Marszałek), Klaczak, Palenica, Różycki, Stachura, T. Stawowy, Maciusiak(88'  F. Sarapata).

Na bakier ze skutecznością

Nie udało się podopiecznym Jacka Kudzi odczarować swojego stadionu w miniony weekend, gdy do Zawoi zawitała drużyna Korony Skawinki. BCS Zawoja to jedyna, obok Gromu Grzechynia drużyna, która w tej rundzie nie wygrała spotkania na swoim boisku. Jesienią BCS jak wygrywał, to jednak tylko ze Strzelcem Budzów plus z aktualnie najsłabszymi zespołami w lidze: Żarkiem, Lachami i Gromem plus 

Planu BCS nie ułatwiały w tym spotkaniu warunki atmosferyczne, które nie pomagały w preferowanej, technicznej grze gospodarzom. Okazje oczywiście się pojawiły, lecz albo na wysokości zadania stawał golkiper Korony (uderzenia Eryka Wróblewskiego, Bartłomieja Ficka), albo piłka mijała bramkę (Wiktor Trybała, Patryk Smyrak).

Goście liczyli na końcowy sukces za sprawą stałych fragmentów gry i kontr. I trzeba przyznać, że to Korona miała piłkę meczową. Strzał jednego z zawodników gości z dwóch metrów obronił Dominik Ficek.

- Zrobiliśmy wszystko, żeby wygrać to spotkanie. Zabrakło nam szczęścia - podsumował niedzielny mecz trener gospodarzy.
Jacek KudziaJacek Kudzia

BCS Zawoja - Korona Skawinki 0:0

Skład BCS: D. Ficek - Czarny, R. Pasierbek, M. Pasierbek, Dyrcz, Trybała (75' Pudalik), Wróblewski, D. Smyrak, B. Ficek, Bartyzel (85' Świtek), P. Smyrak (46' Zięba).

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Naroże Juszczyn 26 70 115 30
2 Żuraw Krzeszów 26 66 93 28
3 Huragan Skawica 26 42 55 52
4 KS Bystra 26 41 59 59
5 Jałowiec Stryszawa 26 40 43 32
6 Strzelec Budzów 26 39 49 45
7 Korona Skawinki 26 38 47 37
8 Garbarz Zembrzyce 26 36 47 46
9 Halniak Maków Podhalański 26 34 55 49
10 BCS Zawoja 26 33 54 60
11 Leńczanka Leńcze 26 31 51 60
12 Lachy Lachowice 26 22 43 72
13 Żarek Barwałd 26 19 29 61
14 Grom Grzechynia 26 3 12 121


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości