W czwartek, kiedy my graliśmy towarzysko ze Szkocją, Szwedzi mierzyli się u siebie z Czechami. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0, a złotego gola w dogrywce zdobył rezerwowy Quaison. Już we wtorek wielki finał baraży. Warto było zobaczyć mecz naszych rywali z Czechami, by spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie: jak grają Szwedzi?
Szwecja – Czechy 1:0 (0:0)
Bramka: Quaison (110)
Szwecja: Olsen – Danielson, Lindelof, Nilsson, M. Olsson (62. Bengtsson) – Claesson (62. Quaison), K. Olsson, Ekdal (72. Svanberg), Forsberg (115. Elanga) – Kulusevski, Isak (115. Helander).
Czechy: Vaclik – Zima, Brabec, Holes – Masopust (76. Havel), Sadilek (90. Krejci), Soucek, Jankto (76. Mateju) – Hlozek (111. Lingr), Kuchta (83. Pekhart), Barak (90. Sykora).
BUDOWANIE GRY
Pierwsza różnica między zespołami to ustawienie. Szwecja grała 1-4-4-2, ale w fazie budowania gry stosowała strukturę 3-2. Do nominalnych środkowych obrońców dołączał prawy obrońca (Danielson) i mieliśmy grę na trójkę z tyłu. Do rozegrania podchodzili też środkowi pomocnicy. Lewy obrońca (Olsson) w tym układzie miał więcej swobody w ataku.

Jedna z akcji w drugiej połowie, układ 1-3-4-3. Hybryda. Z lewej strony szerokość ataku utrzymywał Olsson, a po przeciwnej stronie skrzydłowy – Kulusevski.

Zawodnicy ofensywni reprezentacji Szwecji nie są przywiązani do pozycji. Wyjściowo Forsberg i Claesson ustawieni byli na skrzydłach, a Isak i Kulusevski w ataku. Bardzo często Isak czy Kulusevski szukali przestrzeni w bocznych sektorach, a Forsberg i Claesson schodzili do środka.
Forsberg to, obok Olssona, motor napędowy zespołu. Szuka gry. Skrzydłowym jest tylko z nazwy. Jego poruszanie się, szukanie wolnych przestrzeni daje duże pole do popisu bocznemu obrońcy. Często jest tak, że Forsberg znajduje się w innym sektorze, a lewy obrońca ma całą flankę dla siebie.



Po wejściu Quiasona Kulusevski przeszedł na prawe skrzydłowi i wtedy Szwedzi bazowali na odwróconych skrzydłowych – Kulusevski z wiodącą lewą nogą na prawej stronie, a Forsberg z wiodącą prawą na lewym skrzydle. Bardzo groźnym zawodnikiem jest Isak, który potrafi wygrywać pojedynki 1x1 z obrońcami rywali.
BRONIENIE W 1-4-4-2
Czesi zagrali w układzie 1-3-4-3, w ataku obowiązywała struktura 1-3-2-5. Wahadłowi w tym układzie ustawiali się w zależności od sytuacji, albo wysoko, albo obniżali, dając wsparcie. Atakując próbowali rozciągać zespół Szwecji, często zmieniać stronę.

Szwedzi w obronie 1-4-4-2. Dyscyplina, przesuwanie, kompakt, wsparcie. Nasi rywale potrafią zamykać przestrzeń, spychając przeciwników do boku.



W obronie goście ustawiali się 1-5-3-2 lub 1-5-2-3.


Bardzo istotną postacią u gospodarzy jest Olsson, środkowy pomocnik, który – zwłaszcza w drugiej połowie – starał się być nieustannie pod grą, dając opcję gry kolegom.
Złota bramka padła w 110 minucie meczu. Lindelof podał piłkę do Quaisona, który zgrał ją do Karlstroma. Gra na trzeciego. Zawodnik Lecha Poznań miał komfort w środku pola, przede wszystkim był zwrócony twarzą w kierunku bramki przeciwnika.
Quaison zaatakował przestrzeń, która została stworzona. Otrzymał podanie, a potem po akcji dwójkowej z Isakiem znalazł się w dogodnej sytuacji.

WNIOSKI
Mecz nie był porywającym widowiskiem, stawka zrobiła swoje. Kolejna rzecz, która rzuciła się w oczy - Szwedzi kasowali zaczepne akcje Czechów w zarodku – najczęściej faulem. Nie dawali się rozpędzić.
Szwecja ma w swoich szeregach kilku błyskotliwych zawodników – Forsberg, Isak, Kulusevski czy rezerwowy Karlssen, który nie zagrał, ale w Holandii robi furorę. To monolit, który w pierwszej kolejności stawia na obronę, na dyscyplinę. Próżno ich szukać w statystykach największej ilości pressingów na mecz. Dyscyplina. Przesuwanie.
Czesław Michniewicz zapowiedział, że będziemy grać jednym z dwóch systemów: 1-3-5-2 lub 1-3-4-3. Podobnie jak w Legii Warszawa. Minusem są potencjalne absencje: Milika czy Piątka. W ataku mogą zagrać Lewandowski i Buksa.
Przynajmniej na papierze te struktury wyglądają bardzo dobrze przeciwko 1-4-4-2, który od lat stosuje reprezentacja Szwecji.
Bierzemy tablicę i sprawdzamy, gdzie ewentualnie możemy szukać przewag, a gdzie występuje jakieś zagrożenie.
1-3-4-3
Faza otwarcia gry – przewaga 3x2. Trzech środkowych obrońców przeciwko dwóm napastnikom. W razie czego jest jeszcze bramkarza. W środku pola równowaga 2x2, ale ruch dwóch ofensywnych pomocników czy zejście niżej napastnika może wykreować sytuację nawet 4x2 na naszą korzyść. W przodzie mamy dwóch ofensywnych pomocników między liniami i napastnika. W bocznych sektorach teoretycznie jest niedowaga – jeden zawodnik przeciwko dwóm Szwedom. Lekarstwem na to jest wprowadzenie do skupienia półprawego lub półlewego stopera czy wsparcie zawodników z numerem 10.

1-3-5-2 x 1-4-4-2
W systemie 1-3-5-2 mamy dwóch napastników I trzech środkowych pomocników. Znowu na papierze mamy pozytywne środowisko do progresji w grze. Przy dośrodkowaniach w pole karne mamy dwóch napastników. Dodatkowo ktoś musi ubezpieczać stoperów, nie zostaną przecież 1x1 z Lewandowskim.
Pamiętajmy jednak, że system to tylko część równania, pomysł, idea. To co pięknie wygląda na planszy niekoniecznie uda się przenieść na plac gry. Dużo ważniejsze są zachowania funkcjonalne – zadania, koncepty na pozycjach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze