Jest to dzień pamięci, refleksji oraz zadumy nad historią i tożsamością narodową, upamiętniający ofiary zesłań, ich heroizmu, jak również determinację w zachowaniu polskości. Pełni też funkcję edukacyjną zwłaszcza dla młodego pokolenia, przypominając losy Polaków, historię, o której trzeba zawsze pamiętać. Najważniejsza jest Ojczyzna, wolność, nasze dziedzictwo narodowe, kulturowe. Cenimy naszą niepodległość. Dbajmy o nią, gdyż utracić ją jest łatwo, zaś odzyskać później niezwykle trudno. Jako naród szczególnie doświadczyliśmy utraty niepodległości. Dzięki walce naszych przodków i podtrzymywaniu polskich korzeni odzyskaliśmy ją i utrzymujemy. Dzisiaj możemy być z nich dumni. Dzień Sybiraka obchodzony jest w rocznicę zbrojnej napaści Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) na Polskę 17 września 1939 roku, będącej ziszczeniem tajnego protokołu do paktu Ribbentrop – Mołotow. I dziś musimy być bardzo czujni, ponieważ zagrożenie ze strony wschodniej wciąż jest możliwe, patrząc na bestialstwo Rosji na Ukrainie.
Ustanowiony został w 2004 roku. 9 lat później decyzją Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej stał się oficjalnym świętem państwowym. Przypomina o jednym z bardzo trudnych okresów w naszej historii. Syberia jest przede wszystkim symbolem okrutnych represji, cierpienia związanych z epoką Imperium Rosyjskiego, ale także ZSRR.
Należy w tym miejscu podkreślić, iż zsyłki Polaków na Syberię rozpoczęły się już w I połowie XVII stulecia. Później po rozgromieniu konfederatów barskich w latach 1768 – 1772 oraz insurekcji kościuszkowskiej 1794 roku, uczestników walk o uniezależnienie się państwa polsko – litewskiego od Rosji. Następne fale zesłań z powodu uczestniczenia w konspiracji, spiskach, powstaniach przypadają na lata 30. i 40. XIX wieku. Najwięcej Polaków trafiło na Syberię po klęsce powstania styczniowego w latach 1863 – 1867. Zesłano wówczas około 16,8 tysięcy Polaków oraz 1,8 tysięcy towarzyszących im osób. Pod koniec XIX wieku zsyłano tam uczestników ruchu rewolucyjnego. W XX stuleciu zesłańcy kierowani byli na Syberię w wyniku wyroków sądowych, a także na podstawie decyzji administracyjnych nakazujących opuszczenie kraju. Szacuje się, że w 1910 roku na Syberii przebywało od 48 do 52 tysięcy Polaków. W 1940 roku po inwazji ZSRR na Polskę Józef Stalin dyktator w ZSRR, odpowiedzialny za śmierć milionów ludzi, deportował 1,7 miliona Polaków do obozów pracy na Syberii i w Kazachstanie. Tylko jedna trzecia z nich przeżyła.
Zesłańców skazywano na katorgę, czyli ciężkie roboty w kopalniach, przy budowie linii kolejowych, w zakładach, wcielano ich do armii rosyjskiej. Za bunt, próbę ucieczki wyciskano im na czole szubienicę rozżarzonym stemplem. Ludność poddawano chłoście, piętnowaniu, brutalnemu odcięciu języka, nosa. Warunki życia były ciężkie. Sami musieli budować domy, starać się o żywność. Nie mogli liczyć na żadną pomoc ze strony państwa. Śmiertelność była wysoka na skutek wycieńczenia organizmu niewolniczą pracą, nędzą, chorobami i głodem. Wielu z nich umarło już w trakcie transportu, tysiące nigdy nie powróciło do Ojczyzny. Trochę lepiej traktowano jeńców wojennych, których nie torturowano. Mogli podejmować pracę przede wszystkim w administracji państwowej lub pełniąc służbę w wojsku. Deportowano głównie wojskowych i ich rodziny, urzędników, pracowników służby leśnej i kolei, lekarzy, nauczycieli ze wschodnich terenów przedwojennej Polski. Związek Sybiraków, polska organizacja założona w 1928 roku, skupiająca byłych zesłańców, nazywających siebie Sybirakami przyjmuje, że na Syberię wywieziono w sumie około 1 milion 350 tysięcy Polaków.
Wszystkim zesłanym Sybirakom oddajemy Pamięć, Hołd i Cześć. Pamiętamy!
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze