Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Anny Rzeźniczak ( 46lat ) – byłej zawodniczki suskiego klubu lekkoatletycznego, miłośniczki biegania i górskich wypraw organizowanych m.in. z Miejskim Ośrodkiem Kultury w Jordanowie.
Ania kochała życie w każdym jego wymiarze. Nie potrafiła usiedzieć w miejscu – ciągle w ruchu, zawsze uśmiechnięta, z aparatem w dłoni, czerpiąca radość z wycieczek, nart czy jazdy motocyklem. Dla wielu była inspiracją, jak cieszyć się chwilą i dostrzegać piękno codzienności.
ReklamaNiedawno napisała: „Życie jest krótkie, więc rób rzeczy, które przynoszą ci radość i szczęście.” Dziś jej słowa nabierają szczególnego znaczenia – jako przesłanie pełne światła, odwagi i pasji.
„Na zawsze zostanie w naszych wspomnieniach – taka, jaką była naprawdę” – wspomina Joanna Jaworska-Nowak.
Bliskim i przyjaciołom Ani składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze