Urząd Gminy w Zawoi walczy z prawdziwą plagą. Plagą przez nikogo nie podpisanych pism, które zalewają skrzynki pocztowe miejscowych urzędników.
Skrzynki pocztowe zawojskiego urzędu prawdopodobnie dawno nie były tak pełne. Ich popularność rozpoczęła się niedługo po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych. Jak poinformował Marcin Pająk, wójt gminy spod Babiej Góry, od początku tej kadencji pracy nowych władz Zawoi, do urzędu wpłynęło 150 próśb o udostępnienie przeróżnych dokumentów.
- Wszystkie były anonimowe, dlatego nie została na nie udzielona odpowiedź – zaznaczył włodarz Zawoi. – W stosunku do pięciu z nich znalazł się właściciel, Michał B. w ich sprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym toczy się postępowanie.
Być może nic w tym nie byłoby nadzwyczajnego, wszak anonimy to jedna z najstarszych i najbardziej popularnych form komunikacji społecznej, to jednak zapewne niejednemu do myślenia daje załącznik, który w pismach się pojawił. A była to reklama środka przeciwko pająkom i pajęczynom… Wiosenna kampania reklamowa, czy kontrowersyjnego poziomu wartości żart?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze